Dołącz do nas

Piłka nożna Podcasty

[PODCAST] Ulga po Podbeskidziu, wojna w Chorzowie – Trójkolorowa połowa #14

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy Was do odsłuchania czternastego odcinka podcastu „Trójkolorowa połowa”. GKS Katowice pewnie pokonał Podbeskidzie Bielsko-Biała, a szczególnie druga połowa mogła nam się wszystkim podobać. Oby była to oznaka tego, że kryzys już minął. Teraz czas na spotkanie w Chorzowie, gdzie będzie szansa na rehabilitację za jesienne derby i możliwość bezpośredniego spuszczenia Ruchu do drugiej ligi. O tych dwóch spotkaniach i innych tematach porozmawiali w podcaście Błażej i kosa. Dajcie znać, jak Wam się podobał odcinek. Prosimy także o pomoc w wypromowaniu podcastu poprzez lajki, udostępnienia, oceny w aplikacjach itd. Z góry dzięki!

.
Polecamy subskrybować nas w Spreaker.com (kliknij tutaj). W czteranstym odcinku „Trójkolorowej połowy” Błażej i kosa:

-> ogłosili nowy konkurs,
-> zastanawiali się, jak ocenić pierwszą połowę spotkania z Podbeskidziem, 
-> ucieszyli się, że ze wszystkich zeszło ciśnienie,
-> docenili słowa trenera Paszulewicza o żołnierzach,
-> przywołali wypowiedź szkoleniowca o Foszmańczyku, Cerimagiciu i Plizdze z konferencji prasowej,
-> ucieszyli się z szybkich bramek dla GieKSy w porównaniu do poprzednich spotkań,
-> docenili świetne i szybkie zamknięcie spotkania,
-> pochwalili grę obronną naszej drużyny,
-> zastanawiali się, czy Mączyński uderzał, czy dośrodkowywał przy swojej bramce,
-> próbowali ocenić występ Volasa,
-> zastanawiali się, czy para bocznych obrońców (Słaby – Mączyński) jest optymalna, 
-> analizowali wyniki w 30. kolejce pierwszej ligi,
-> spoglądali z zaciekawieniem na tabelę,
-> wymienili ciekawe spotkania w kolejnej kolejce naszej ligi,
-> ucieszyli się, że awans zależy jedynie od nas, a nikogo innego,
-> wysłuchali pierwszej płatnej reklamy w historii podcastu,
-> uznali, że mecz z Ruchem to taki, gdzie jak się nie da wygrać, to… trzeba wygrać,
-> polecili piłkarzom granie „wściekłych psów”,
-> zastanawiali się nad składem GieKSy,
-> analizowali kto zagra za Prokicia i jak będzie wyglądał środek pola,
-> wyrazili nadzieję, że w klubie wyciągnięto wnioski po jesiennych derbach,
-> zastanawiali się, czy spotkanie w Chorzowie nie skończy się walkowerem dla naszej drużyny,
-> nakazali spoglądać na mecz Tychów z Rakowem, gdzie aż pięciu zawodników zagrożonych jest absencją w meczu z nami,
-> zaprosili wszystkich na mecz z Tychami,
-> zastanawiali się, na jakiej dzielnicy powinien zapisać się na wyjazd do Grudziądza prezydent Krupa.

Podcast „Trójkolorowa połowa” możesz ściągnąć w formacie mp3 z poniższych linków:

-> odcinek #14 10.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #13 7.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #12 29.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #11 25.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo)
-> odcinek #10 22.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo)
-> odcinek #9 19.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #8 14.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #7 10.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #6 4.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #5 28.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #4 21.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #3 14.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #2 8.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #1 2.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo).

Trzy ostatnie odcinki podcastu „Trójkolorowa połowa” dostępne są także na naszym koncie w SoundCloud (kliknij tutaj).

Podcast „Trójkolorowa połowa” możesz odsłuchać także z poziomu strony GieKSa.pl klikając żółty przycisk w poniższych okienkach.

.
.
.
.
/…
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Jesteśmy także obecni na YouTube (kliknij tutaj, by nas subskrybować), a dokładnie na specjalnej playliście podcast „Trójkolorowa połowa” (kliknij tutaj).

.
.
.
.
.
.
.
.
 

.
 

 

 

28 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

28 komentarzy

  1. Avatar photo

    1964

    10 maja 2018 at 13:46

    Błażej dalej o stomilu!Graliśmy z Bielskiem!:)Z ruchem do przodu 3-1.Volas.

  2. Avatar photo

    Mecza

    10 maja 2018 at 15:20

    Dobrze, że bez naszych kibiców. Byłaby obawa, że w momencie dobrego wyniku dla GKS, Ruch zacząłby dymić i prowokować. Mecz zostałby przerwany i z pewnością zostalibyśmy w to wciągnięci. Na koniec by się okazało, że dwustronny walkower. Stronie przeciwnej by to odpowiadało.

  3. Avatar photo

    Piotrek

    10 maja 2018 at 16:16

    2:0 dla GieKSy, Volas

  4. Avatar photo

    Mecza

    10 maja 2018 at 17:29

    Pewnie składem znowu Paszul zaskoczy ale w sobotę nie będzie piłki tylko młócka. Znowu wojownicy potrzebni a z młodzieżowców Mandrysz ma najwięcej determinacji. Za Prokicia powinien Goncerz zagrać. W 1 lidze trzeba dużo i szybko biegać dlatego nie widzę Fosy albo Plizgi ale jeśli miałbym wybierać to Plizga. Wszyscy zakładają gładką wygraną ale to derby, dlatego Ruch wygrał w Katowicach i nie jest bez szans. Tutaj znowu determinacja wygra (jak wczoraj) i wydaje mi się że Ruch będzie miał większą. Nie mamy umiejętności aby takie mecze wygrywać bez walki mniejszej niż przeciwnik. Nie typuję wyniku ale porażka mnie nie zdziwi. Rola trenera aby podtrzymać mobilizację. Trzeba wyjść z nastawieniem że gramy w Legnicy czy w Chojnicach a nie w Olsztynie… Tak, tak nie pomyliłem się pisząc Olsztyn bo dla większości piłkarzy GKS ten mecz jest taki sam jak w Olsztynie, oni nie rozumieją i nie czują klimatu. Nasi grają jak trzeba coś udowodnić a jak już są „kimś” przegrywają mentalnie.

  5. Avatar photo

    Radek

    10 maja 2018 at 17:41

    4:1. Goncerz

  6. Avatar photo

    Radek

    10 maja 2018 at 17:42

    Oczywiście 4:1 dla nas …

  7. Avatar photo

    Mecza

    10 maja 2018 at 18:14

    Wie ktoś gdzie można sprawdzić tabele wiosny? Wyświetlają się jakieś starocie.

  8. Avatar photo

    mariusjno

    10 maja 2018 at 18:17

    0-2 GKS

  9. Avatar photo

    kosa

    10 maja 2018 at 21:21

    @Mecza na 90minut możesz sobie wygenerować sam. Klikasz I liga -> statystyki -> ustawiasz swoje daty.

  10. Avatar photo

    Mecza

    10 maja 2018 at 22:03

    @dzięki kosa, dziennie zaglądam na 90 ale statystyk nie oglądam zazwyczaj. Dzisiaj jedynie chciałem sobie przypomnieć jak daleko rok temu byliśmy od ex. Teoretycznie bliżej niż teraz na dziś. Właśnie magazyn skończył się na Polsacie, fajnie że Paszul nie przyjął zaproszenia. Abramowicz był. Co do trenera to przypomina Nawałkę, jest robota do wykonania a media kiedyś tam.

  11. Avatar photo

    kris

    11 maja 2018 at 00:25

    Pewne info,smrody extra sie mobilizują na mecz z nami ale pod tym względem że jak z nami będą przegrywać to ich piłkarzyki wpie…ol dostaną i będą wydu..iać do szatni bez koszulek i spodenek za brak motywacji w tym i poprzednich meczach,jednym słowem ma byc wija..żeby tylko nasi w tym nie ucierpieli…

  12. Avatar photo

    Marek

    11 maja 2018 at 00:49

    ruch 0:4 GIEKSA pierwsza bramka: Błąd

  13. Avatar photo

    z daleka

    11 maja 2018 at 03:41

    rUCH CHORZOW:GKS KATOWICE 1:1 ……

  14. Avatar photo

    Mecza

    11 maja 2018 at 09:12

    3:0, walkower dla GKS

  15. Avatar photo

    Josef

    11 maja 2018 at 09:21

    0-5 pierwsza bramka Volas!

  16. Avatar photo

    Oktaw

    11 maja 2018 at 10:15

    4:1 dla naszych, Volas

  17. Avatar photo

    stefano

    11 maja 2018 at 11:09

    2-0 do Nas , Bład .
    Reklama godna derbów !!!
    Przesłanie do wszystkich na sobote
    JAK SIE NIE DA WYGRAC MECZU , TO TRZEBA GO WYGRAC!!!
    Jazda z kurwami !!!

  18. Avatar photo

    Irishman

    11 maja 2018 at 12:03

    Mówicie, że jakbyśmy wcześniej wygrali, to inaczej ocenialibyśmy I połowę meczu z Podbeskidziem. No ale jak to, przecież powinniśmy ocenić to co widzimy i tyle. 🙂
    No tylko, że my właśnie często patrzymy na mecze, na drużynę tak „po kibicowsku”, no bo w końcu kibicami jesteśmy. No i stąd inaczej odbieramy mecze niż trenerzy czy piłkarze, inaczej je komentujemy. Nasz najpopularniejszy zarzut, często nietrafiony to brak zaangażowania – sam się do tego też przyznaję! Tymczasem niekiedy to tylko tak wygląda, a wynika np. z taktyki, czy po prostu ze zmęczenia.
    Drugi nasz „grzech” to brak cierpliwości – szczególnie nasz, GieKSiarzy, którzy od kilkunastu lat tęsknimy za ekstraklasą. Często skreślamy za szybko piłkarzy – sztandarowym przykładem powinien tu być Czerwiński. Albo wydaje nam się, że wystarczy pozyskać świetnego trenera, kilka gwiazd i NATYCHMIAST mecze będą się same wygrywać. Albo, że np. jak ktoś przychodzi z Ex, to z miejsca musi zrobić różnice i to nawet bez względu czy we wcześniejszym klubie grał, czy siedział na ławce albo na trybunach.

    Dlatego też nie wiem, czy o ile Frańczak jest do gry, to nie powinnismy zagrać w obronie w zestawieniu Frańczak-Klemenz-Słaby-Mączyński. W meczy z Bytovią Słaby momentami nieźle czyścił na środku obrony, znacznie lepiej niż na boku. Tymczasem, Midzierski, jest poza grą od kilku miesięcy i może mieć problemy z „czuciem” piłki pod presją. Myślę też, że Volas, który coraz częściej grywa powinien być z meczu na mecz lepszy.

    Natomiast za Prokicia zdecydowanie postawiłbym na Plizgę. Nawet jeśli to jest typ zawodnika, który nie jest typem walczaka, to jestem pewien, że AKURAT W TYM MECZY będzie walczył za dwóch! Poza tym Goncerz, ma tu też coś do udowodnienia!

    Co do wyniku, to znając chorzowskich zgadzam się z @Mecza, że przy naszym prowadzeniu ten mecz… może się nie zakończyć na boisku, tylko walkowerem 3:0. Stawiam, że do momentu jego zakończenia (przerwania) będzie 3:1 dla nas. Pierwszą bramkę chorzowscy strzelą sobie sami, a kolejne dwie Volas i Goncerz.

  19. Avatar photo

    PołudnioweK-ce

    11 maja 2018 at 15:17

    100% zgody..niestety nie wygramy tego meczu na boisku ponieważ przy naszym prowadzeniu mecz zostanie przerwany.Nie wierze w to że będzie inaczej, no chyba że zostawią sobie tą „fete” na mecz z gorolami..ale raczej wątpie żeby się jutro powstrzymali.Tak czy inaczej dajmy im jutro powody do delikatnie mówiąc nie najlepszego nastroju..Do Boju GKS!

  20. Avatar photo

    MarcinS

    11 maja 2018 at 18:30

    0:1, Błąd

  21. Avatar photo

    Mecza

    11 maja 2018 at 19:08

    Nie lubię teorii spiskowych (może jestem naiwny)ale właśnie odsłuchałem audycję poniżej wklejoną. Warto posłuchać bo jest też Cygan i Błąd. Wywiad z zawodnikiem Chrobrego który mówi że z kolegą z szatni kibicują Chojniczance, bo tam przechodzi/przechodzą po sezonie. Ponoć odstawiony przez Nicińskiego od składu ale co to za teksty skoro Chrobry gra mecz z nimi jeszcze. Inny wątek Sosnowiec rok temu miał odległość dwóch meczów do EX i grając w niedzielę o 12 w Głogowie stoperzy balowali w sobotnią noc. Dzisiaj też słyszałem że Piast odpuścił mecz z Lechią, aby mieć pewną wygraną ze Śląskiem w następnej kolejce. Spółdzielnia spuszcza Termalikę i Sandecje, no chyba że Ci zrobią coś ekstra.

  22. Avatar photo

    Mecza

    11 maja 2018 at 19:22

    Sędziowie już są ok, jak się mylą to dlatego że popełnili błąd a nie dlatego, że ktoś im kazał lub komuś kibicują. Piłkarze mogą kręcić jeśli im się to opłaca. Wszyscy ponoć chcą GKS w EX. Kto wie… Nie będę wymieniał potencjalnych zależności aby plan nie legł w gruzach bo już teraz mnie nie interesuje jakim sposobem wyszarpiemy ten awans, najważniejsze aby oficjalnie na boisku. Chcę zaznaczyć, że w tym sezonie żaden sędzia nas nie faworyzował.

  23. Avatar photo

    Berol

    11 maja 2018 at 21:16

    1-0 dla nas brama np Błąd , przerwany mecz zadyma walkower pogrzeb kurew całkowity niech zdychaja za lata cwaniactwa ,bajkopisarstwa i dupienia do faji i ok:) tak mi sie wydaje że ten szpil sie zakonczy .Gwózdz do trumny i zatanczmy na tym pogrzebie 🙂

  24. Avatar photo

    Adam W

    12 maja 2018 at 07:10

    3-0 dla Gieksy.Adrian Błąd Hattrick.Pokaże swoje „uszy” brudnej publice, a z okolic Bukowej będzie płynęło głośne ” spaaadacie oooo spadacie ooooooo!!!!”

  25. Avatar photo

    CIAWA

    12 maja 2018 at 12:04

    Błąd i 2-1 dla GIEKSY.

  26. Avatar photo

    karo

    12 maja 2018 at 17:13

    1.2 Błąd

  27. Avatar photo

    koza

    12 maja 2018 at 17:14

    0.3 Volas

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Plusy i minusy po Lechii

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GieKSa pokonała Lechię Gdańsk 2:0 i dopisała kolejne zwycięstwo w lidze. Zapraszam na plusy i minusy.

Plusy:

+ Bartosz Nowak

Dobre wyjście z piłką już w pierwszej minucie, wywalczony rzut wolny, z którego zaczęła się akcja bramkowa, świetne wyprowadzenie przy golu Wdowiaka i podanie do Szkurina przy drugim trafieniu. Do tego dośrodkowania po stałych fragmentach i ciągła aktywność przez cały mecz.

+ Rafał Strączek

Kluczowa interwencja w 20. minucie po strzale z wolnego Zhelizko, który był zupełnie niepilnowany. Gdyby ta piłka wpadła, mecz mógłby potoczyć się inaczej. Do tego pewne wyjście w 69. minucie i spokojne łapanie w końcówce pierwszej połowy.

+ Skuteczność przy niskim posiadaniu

38% posiadania piłki i prowadzenie 1:0 po pierwszej połowie mówi samo za siebie. Lechia więcej kreowała, ale to my byliśmy konkretniejsi. Warto zauważyć też to, że znowu strzeliliśmy bramkę prawie, że do szatni.

Minusy:

– Zmarnowane okazje

Nowak nie wykorzystał błędu bramkarza Lechii, który zagrał mu piłkę dosłownie w nogi. Do tego zmarnowana szybka kontra w 32. minucie. Przy lepszym wykończeniu wynik mógł być wyższy dużo wcześniej.

Podsumowanie:

2:0 z Lechią i trzy punkty w lidze. Pierwsza połowa wyrównana, Lechia miała więcej z gry, ale to my byliśmy konkretniejsi. Druga połowa to sprawniejsze zarządzanie wynikiem, choć nie bez nerwowych momentów.

GieKSiarz

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Betonowy Urban

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Nie doczekaliśmy się powołania dla Bartka Nowaka. Nie wystarczy, że od samego początku sezonu wiążesz krawaty w tej lidze, indywidualnie piłkarsko jesteś jednym z najlepszych zawodników w ostatnich latach. Że masz liczby, jesteś równy, a twoja drużyna dzięki tobie co mecz ma gola.

Ani to, że potrafisz znaleźć taką mysią dziurę na zatłoczonym boisku i wykorzystać ją do ultraprecyzyjnego podania, że partnerowi wystarczy tylko dołożyć nogę. Że stałe fragmenty bijesz tak, że koledzy tylko dostawiają głowę i jest gol.

Nie, to panu Urbanowi nie wystarczy. Dlatego plecie banialuki o tym, jak to Bartek rozgrywa „znakomity sezon, znakomity. Ale to tylko polska ekstraklasa”. Chłopie, to po kiego grzyba ty w ogóle w ostatnim czasie się kilka razy pojawiałeś na Nowej Bukowej? Właśnie po to, żeby zobaczyć kapitalnego zawodnika i go nie powołać? A może po prostu chodziło o to, żeby poskubać słonecznik i obejrzeć meczyk?

Nie wiem, co jeszcze miałby Nowak zrobić, żeby to powołanie dostać. Stanąć na (…) i zatańczyć breakdance’a?

Nie mówimy o zawodniku, który ma dobry miesiąc. Mówimy o piłkarzu, który od ponad pół roku tydzień w tydzień pokazuje naprawę bardzo wysoki poziom, przerastający na ten moment większość reprezentantów. I tak – można powiedzieć, że to tylko ekstraklasa. Tyle, że przecież po pierwsze nie jest to żadna ujma, a po drugie przez całe lata do polskiej kadry powoływane były te wszystkie Kapustki, Wszołki i inne piłkarskie wynalazki.

Mimo mojej całej sympatii do Grosika, to teraz mam pytanie, jakim prawe on jest w kadrze, a Nowak nie? Co niby takiego specjalnego robi Wiśniewski, żeby w tej kadrze się znajdować? Drągowski to co prawda bramkarz, ale… bramkarz, który na początku wiosny puszczał każdy celny strzał do bramki.

Jakim prawem w kadrze jest wiecznie kontuzjowany Moder, który poza jedną bramką strzeloną Anglii nie dał reprezentacji kompletnie nic? W czym lepsze są te wszystkie Rózgi czy Slisze? Poza tym, że – jak w przypadku tego ostatniego – przyklejony został do kadry niczym rzep i nie da się go odkleić. Jak mniemam, tylko dlatego, że grał w Legii, bo gdyby nie pograł kilka lat u Wojskowych, to pewnie nikt by w Polsce o nim nie pamiętał.

I tu nawet nie chodzi o to, że Bartosz Nowak miałby grać, wyjść w pierwszej jedenastce. To kwestia symboliki, sygnału dla piłkarskiej polski. Że to właśnie to powołanie pokazuje, że jak zawodnik przez tyle miesięcy gra nie tylko bardzo dobrze, ale wręcz kapitalnie, to logiczną nagrodę jest powołanie do reprezentacji Polski. Choć swoją drogą, uważam, że piłkarz w takiej formie realnie mógłby pomóc tej drużynie.

W mediach padały jeszcze od niektórych ekspertów argumenty typu, że Nowak nie powinien być powołany, bo „gdzie niby wcisnąć Nowaka?”. Tyle, że jak przez wiele lat do kadry były powoływane różne wynalazki, to nikt się o to nie pytał. To jest tak z dupy argument, że szkoda nawet strzępić języka.

Trudno nie odnieść wrażenia, że Urban ma po prostu mentalność typowo polskiego piłkarskiego betonu. Jak mu wszyscy truli, że powinien powołać Pietuszewskiego, to gadał jakieś swoje dziwne argumenty. Teraz w końcu powołał. O co najmniej jedno zgrupowanie za późno, ale dobrze, że w ogóle.

Pamiętam, jak kiedyś w szkole graliśmy trochę w piłkę ręczną. Zawsze byłem zwinny i w tę ręczną dobrze grałem. Przyszedł jakiś turniej międzyszkolny, nauczyciel WF wybrał zawodników do reprezentacji szkoły. Mnie nie „powołał” – bo według niego byłem za niski. Tak się wkurwiłem, że gdy na następnej lekcji graliśmy jakiś krótki mecz „niepowołani vs reprezentacja szkoły” moja drużyna wygrała 5:4, a ja strzeliłem wszystkie 5 bramek. Gdy potem nauczyciel wychodził z roboty, minął mnie tylko na korytarzu i rzucił „Michał, dobrze grałeś”. Pamiętam to do dziś. Widział najwidoczniej, jak mi zależy i że byłem zły. Ale decyzji nie zmienił. Więc gdzieś mógł sobie wsadzić swoje pochwały, tak jak gdzieś Urban może wsadzić swoje zdanie, że Nowak gra „niesamowity, sezon, niesamowity”.

Nie wiem, czy to jakiś osobisty uraz selekcjonera czy właśnie wspomniana betonowa mentalność rodem Zdziśków Kręcinów czy innych tzw. leśnych dziadków z PZPN. Fajnie, że trener taki zabawny, taki śmieszny i taki wyluzowany jest na swoich konferencjach, a nie bucowaty jak Czesiu Michniewicz. Ma jednak w sobie coś z tego PRL-owskiego betonu.

Bartek zapytany przy okazji meczu z Jagą przez Kubę Jeleńskiego o kadrę powiedział, że „jak dostanie powołanie to będzie najszczęśliwszy, a jak nie dostanie – to też będzie najszczęśliwszy”. Chciałbym, żeby tak było, bo nie tylko na boisku, ale i poza nim pokazuje, że to jest po prostu znakomity facet, skromny, a jeśli chodzi o grę – piekielnie dobry.

Od lat nie było w Katowicach piłkarza, który doczekałby się skandowania swojego nazwiska nie przy okazji gola czy dopingowania bramkarza przy rzucie karnym. Kibiców GieKSy niełatwo zachwycić. A Bartek to usłyszał po hat-tricku z Wisłą Płock, słyszał to po zmianie w Lubinie oraz przed meczem z Lechią, gdy dostawał nagrodę Piłkarza Miesiąca.

Osobiście nie mam nic do trenera Urbana. Choć uważam, że był przehajpowany jeśli chodzi o wybór na stanowisko selekcjonera, to z drugiej strony z polskich szkoleniowców nie było nikogo specjalnie lepszego. Jeśli chodzi o Górnik – uważam, że skandalem było zwolnienie go. Osobiście go w sumie nawet lubię.

Ale tu mnie wkurwił niemożebnie. Swoim uporem, swoim sztywnym trzymaniem się nie wiadomo czego.

Grosika powołał kuźwa jego mać…

Oczywiście to nie jest sprawa życia i śmierci. Życzę polskiej reprezentacji bardzo dobrych meczów barażowych i awansu na Mundial. Nie widzę powodu, dlaczego nie miałby się tak stać – ostatecznie poziom tej kadry jest dobry, więc nic nie stoi na przeszkodzie, choć – jeśli przejdziemy Albanię – to finał na wyjeździe ze Szwecją czy Ukrainą będzie wyrównany. Szanse oceniam 50/50, no może lekko na korzyść Polaków.

A za Bartka niesamowicie trzymamy kciuki. To piękne, że dożyliśmy czasów, kiedy piłkarz potrafi tak zachwycać i rozkochać w sobie katowicką publiczność. Tak jak napisałem, Bartek robi dobrą minę do złej gry, ale nie wierzę, że gdzieś go wewnętrznie to nie zabolało. Masz poczucie, że jesteś aktualnie jednym z najlepszych polskich piłkarzy, jeśli chodzi o formę i musisz obejść się smakiem. Życzyłbym sobie, żeby zawodnik wyszedł z tego po prostu silniejszy. I jak nie w kadrze, to w GieKSie miał swoje momenty radości.

A Panu Panie Urban zacytuję słowa piosenki:

„W domach z betonu nie ma wolnej miłości”

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Górak: To nasz bardzo szczęśliwy dzień

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Na pomeczowej konferencji pojawili się trenerzy obu drużyn – Rafał Górak i John Carver. Poniżej spisane główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole zapis całej konferencji prasowej w wersji audio.

John Carver (trener Lechii Gdańsk):
Ten mecz miał dwie połowy. Mam na myśli różnicę, między połowami, bo w pierwszej połowie byliśmy w dobrej formie i stworzyliśmy 1-2 klarowne sytuacje, ale druga połowa była skrajnie przeciwna. Mecz wygrała drużyna lepsza i jest to trudne do zaakceptowania. Musieliśmy dokonać kilku zmian w naszym zespole, szczególnie w przerwie dokonaliśmy zmiany Rodina, jedynego doświadczonego zawodnika w naszej obronie, który dostał w żebra i miał problemy z oddychaniem. Jak się traci takiego zawodnika, to ma to duży wpływ na nasz zespół. W mojej opinii graliśmy za bardzo bezpiecznie w ataku, bez ryzyka, bez prób zagrania w pole karne. Gratulujemy trenerowi GKS-u, lepsza drużyna wygrała. Musimy się podnieść, bo mamy dziewięć meczów do końca.

Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Zdawaliśmy sobie sprawę z siły przeciwnika, bo startowali z dyskomfortem minus pięciu punktów. Wyobrażam sobie tę trudność, jednocześnie kapitalnie Lechia z tego wyszła. Strzelili do dzisiaj 49 bramek, więc wiedzieliśmy, że musimy się mieć na baczności. Oczywiście można dywagować na temat składu, ale przecież jedna i druga strona była w jakiś sposób nie tyle osłabiona, ale jednak absencje po jednej i po drugiej stronie były.

Widzieliśmy więc mecz, w której rywal próbował w pierwszej połowie nas zepchnąć – trochę przy wrzutach z autu za nisko się ustawialiśmy. W związku z tym, było parę niebezpiecznych prób rywali zza pola karnego, staraliśmy to skorygować w przerwie, żeby stanąć wyżej i kiedy przeciwnik nie rzuca z autu długiej piłki, nie możemy być tak nisko w polu karnym – zneutralizowaliśmy to i dzięki temu się to trochę oddaliło.

Zawodnicy wykonali kupę mrówczej pracy. Nie dość, że orali, to wykonywali zadania taktyczne, że jestem zadowolony. A mieliśmy przecież trochę przebudowanych rzeczy – cała linia obrony była wywrócona do góry nogami. Każdy zdał egzamin na piątkę. I to mnie bardzo cieszy, że jesteśmy gotowi na to, że w perspektywie natłoku meczów, kapela, którą mamy jest szeroka i mocna. To jest klucz, by budować trening i atmosferę, a zawodnicy się też sami dobrze nakręcają. Każdy z nich czuje ważność tego momentu. Zdobyliśmy strasznie ważne punkty, u siebie, na zero z tyłu z Lechią. To są rzeczy, które budują. I to tyle o meczu, bo już w głowie mam to, co będzie się działo we wtorek.

W wielosekcyjnej GieKSie dużo się dzieje, mocno czekamy na półfinały i Jackowi Płachcie będziemy bardzo mocno trzymać kciuki w rywalizacji z Unią Oświęcim. Mam nadzieję, że kolejne finały przed nami. Dziewczyny również grają w Pucharze Polski – wygrały w Warszawie, a dzisiaj w Krakowie – gratuluję trenerce, gratuluję dziewczynom. Mam ogromną frajdę, że pracuję w tym wielosekcyjnym klubie i naprawdę trzymam za wszystkich kciuki. To jest dzisiaj nasz bardzo szczęśliwy dzień.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga