Piłka nożna
Podsumowanie 3. kolejki
Zdecydowanie ciekawszy przebieg miała 3. kolejka 1. ligi, niż ta środowa. Przede wszystkim, na każdym stadionie kibice oglądali bramki, a to w futbolu przecież najważniejsze. Ciekawostką jest fakt, że tylko jedno spotkanie zakończyło się wygraną gospodarzy, w dodatku wydarzenie to miało miejsce, w meczu kończącym tę serię gier. Na stadiony przyszło więcej kibiców niż w środę, a zachęcała do tego chociażby słoneczna pogoda, którą obdarzona została praktycznie cała Polska. Świetny początek ligi zalicza Flota, która z kompletem punktów i bez straty gola przewodzi ligowej tabeli, przebudziła się Nieciecza i Zawisza, a fatalnie wystartowała Bogdanka. Zapraszamy do zapoznania się z krótkim podsumowaniem, wszystkich meczów 3. kolejki 1. ligi.
Okocimski KS Brzesko – Kolejarz Stróże 1:1
Dość nudny przebieg miał mecz w Brzesku, w którym bramkowych sytuacji było jak na lekarstwo. Przewagę z początku mieli goście, jednak z każdą minutą Okocimski lepiej kontrolował grę. Pierwsza połowa, dużo gorsza niż druga. W drugiej odsłonie, znów zaczęli śmielej goście i dzięki temu w 53. minucie Maciej Kowalczyk wyprowadził podopiecznych trenera Cecherza na prowadzenie. W 83. minucie Gryźlak za drugą żółtą kartkę, wyleciał z boiska i goście kończyli w osłabieniu. Okocimski znów pokazał, że warto grać do końca i tak oto w 89. minucie Paweł Pyciak mocnym strzałem zza pola karnego, doprowadził do wyrównania. Widzów: 1000
GKS KATOWICE – Cracovia Kraków 1:1
Szeroki opis wydarzeń z tego spotkania, znajdziecie w innym miejscu na naszej stronie. Widzów: 2500
Sandecja Nowy Sącz – Flota Świnoujście 0:2
Mimo dobrej gry w pierwszych trzech kwadransach zespołu gospodarzy, do szatni z jednobramkowym prowadzeniem schodzili przyjezdni. Po dośrodkowaniu z kornera, piłkę głową do siatki wbił Olszar w 44. minucie meczu. Druga połowa, miała identyczny przebieg. Aktywna i atakująca Sandecja, oraz tylko jeden gol, gol na 2:0 Arifovica w 65. minucie. W zespole gospodarzy szaleli Wiśniewski i Makuch, jednak ich strzały albo minimalnie były niecelne, albo znakomicie interweniował będący w świetnej formie, Grzegorz Kasprzik. Flota znów wygrywa, natomiast „Sączersi” bez punktu i gola u siebie. Widzów: 2500
Dolcan Ząbki – ŁKS Łódź 1:1
Miejscowi byli z pewnością typowani na zwycięzców w tym pojedynku, jednak zadowolić muszą się tylko jednym punktem. Zawodnicy trenera Podolińskiego zapomnieli bowiem ,że mecz piłki nożnej trwa 90 minut i dzieli się na dwie połowy. Gracze spod warszawskich Ząbek, dobrze zagrali tylko do przerwy. Dolcan atakował, a łodzianie nie mieli pomysłu na grę. Taki obraz pierwszej połowy, przyniósł gola Macieja Tataja, który głową wpakował futbolówkę, do bramki Wyparły w 20. minucie spotkania. Mimo kolejnych okazji, więcej bramek nie padło w pierwszej odsłonie. Po gwizdu arbitra, oznajmiającym początek drugiej odsłony, inicjatywę przejęli goście. Dolcan został chyba w szatni. Determinacja ŁKS-u przyniosła skutki w 68. minucie, kiedy to gola zdobył Jakub Więzik, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Kaczmarka. Dolcan na chwilę się obudził i stworzył sobie, jeszcze jedną dogodną okazję, w 79. minucie z zamieszania w polu karnym, obronną ręką wyszli przyjezdni. W 88. minucie zawodnik gospodarzy niezadowolony z wyniku, postanowił wyżyć się na rywalu, brutalny faul Grzegorza Piesio i czerwona kartka. Gospodarze kończyli w „10”, wynik już się jednak nie zmienił. Dolcan tylko zremisował, ale pamiętajmy, że podopieczni trenera Podolińskiego nie zaznali jeszcze smaku porażki. Cenny punkt dla ŁKS-u. Widzów: 900
Miedź Legnica – Zawisza Bydgoszcz 1:2
Mecz toczył się w potwornym upale i duchocie. Mimo, to pierwsza połowa stała na wysokim poziomie. Była to swoista wymiana ciosów, jednak im dalej w mecz, tym bardziej było widać postępujące u piłkarzy zmęczenie. Wszystkie bramki w Legnicy padły w pierwszych 22 minutach spotkania. Już w 5, Paweł Abbot płaskim strzałem w długi róg, wyprowadził „niebiesko-czarnych” na prowadzenie. W 13. minucie za zagranie w polu karnym ręką przez Klepacza, sędzia podyktował karnego dla „Miedzianki”. Pewnym strzałem z wapna popisał się Grzegorzewski i był znów remis. 9 minut później o losach meczu przesądził drugim trafieniem Abbot, który wbił piłkę do bramki, po niepewnej interwencji Aleksandra Ptaka. Początek drugiej odsłony, to przewaga Zawiszy, jednak z każdą minutą częściej do głosu dochodzili, pragnący wyrównać gospodarze. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem zawodników, prowadzonych przez Jurija Szatałowa. Miedź przegrywa drugi mecz z rzędu. Widzów: 4500
GKS Tychy – LKS Nieciecza 0:3
Tradycyjnie już nudny mecz z udziałem Tyszan. Mało sytuacji w pierwszej połowie, choć dla jednych i drugich to bardzo ważny mecz. Bardzo solidna gra w destrukcji obu zespołów, które przed wszystkim starały się nie stracić gola. Ta sztuka nie udała się GKS-owi, gdyż Jakub Biskup w 44. minucie pokonał Misztala i Nieciecza na przerwę schodziła prowadząc. Widać, że taka sytuacja bardzo zmotywowała zawodników Kazimierza Moskala, którzy już w pierwszej akcji drugiej połowy, zdobyli gola na 2:0. Bramkę strzelił Szymon Sobczak. Tychy bez większego pomysłu na doprowadzenie do remisu, cały czas osamotniony z przodu był Dawid Jarka, kryty przez dwóch graczy LKS-u. Troszkę ożywienia wniósł w szeregi Tyszan Krzysztof Bizacki, jednak goście umiejętnie kontrolowali grę. Arbiter tego meczu, podobnie jak w było w Legnicy, kilka razy przerwał grę, pozwalając zawodnikom uzupełnić płyny. Upał dał się we znaki dziś w wielu miejscach Polski. W 83. minucie Bizacki trafił w słupek, jednak od tego momentu to Nieciecza rzuciła się do ataku. Przyniosło to efekt bramkowy w 88. minucie, na 3: 0 strzelił Piotr Ceglarz. Tychy wciąż bez wygranej, a Nieciecza zrehabilitowała się za porażkę z Sandecją. Widzów: 300
Polonia Bytom – Olimpia Grudziądz 1:2
Polonistów w pierwszej połowie stać było na dwa groźne ataki, goście mieli więcej do powiedzenia i byli stroną przeważającą. Najdogodniejszą okazję do zdobycia gola, zmarnował w doliczonym już czasie pierwszej połowy, zawodnik gości Piotr Ruszkul. Jego strzał głową, minimalnie minął bramkę Miki. W przerwie, na boisku pojawił się legendarny piłkarz, trener i działacz Polonii Walter Winkler. Otrzymał on czek, na 10 tysięcy złotych, na nową protezę. Pieniądze zebrali fani Polonii, za co szacunek. Druga połowa, to ataki Olimpii i dwie świetne interwencje Miki. Pomiędzy akcjami gości, swoją szansę mieli też gospodarze, jednak bramkarz Olimpii stanął na wysokości zadania. Zasłużony gol dla podopiecznych trenera Asensyego, padł w końcu, w 61. minucie, wtedy to, Adrian Cieśliński wykorzystał dobre dogranie Grischoka. Polonia bez animuszu, coś próbuje zmontować, tymczasem gospodarzy w 80. minucie pogrąża Ruszkul. 2:0 dla gości, po zabójczym kontrataku. Do końca nie wiele ciekawego na murawie i to mimo kontaktowej bramce Walesy w 89. minucie. Polonia przegrała 2 na 2 mecze, zaś Olimpia wykonała zadanie, jakie stawiano przed nią w tym spotkaniu. Widzów: 1000
Stomil Olsztyn – Warta Poznań 0:2
Do 3 razy sztuka! Warta w swoim 3 wyjeździe tego sezonu w końcu wygrała. Pierwsza odsłona tego meczu nie zachwyciła, wprawdzie obie ekipy miały swoje szanse, ale daleko im było do perfekcji. Pod koniec przewagę objęli gospodarze. Druga połówka słaba w wykonaniu Stomilu, a Warciarze wykorzystując głównie swoje doświadczenie, wypunktowali Olsztynian. Bramki zdobyli w 49. minucie Bartłomiej Pawłowski i w 54. Wojciech Trochim. Stomil poległ po raz drugi, natomiast Warcie, do kolekcji brakowało tylko wygranej. Teraz piłkarze Czesława Owczarka, mogą złapać wiatr w żagle, bo drużyną są ciekawą. Stomil znów przegrał u siebie. Widzów: 2000
Arka Gdynia – Bogdanka Łęczna 2:0
Jedyni zwycięzcy gospodarze, to piłkarze Arki. Długo się jednak na to nie zapowiadało, bowiem pierwsza połowa naprawdę nie zachwyciła. Zero 100% okazji, a w ogóle mało akcji strzeleckich. Druga połowa, to absolutna dominacja Arki Gdynia i zasłużone 3 punkty. W 63. minucie bramkę zdobył Radosław Pruchnik, który wykorzystał dobrze wykonany rzut wolny przez Marcina Radzewicza. Stadiony świata w 68. minucie! Dwójkowa akcja gospodarzy, Szwoch – Da Silva, to kilka świetnie wymienionych podań i bramka Da Silvy piętą z 11 metrów! Cudny gol i euforia na trybunach. Arka pauzowała w poprzedniej kolejce, jednak teraz znów wygrywa u siebie i znów do zera. Łęczna z zerowym dorobkiem, zamyka ligową tabelę, co trzeba przyznać jest sporą niespodzianką. Oby podopieczni Piotra Rzepki nie przełamali się za tydzień, bo jak wiemy podejmować będą naszą GieKSę. Widzów: 5509
Upał towarzyszył 3. kolejce ligowych zmagań na zapleczu ekstraklasy. Na wielu stadionach, głównie w niedzielę, arbitrzy zarządzali trwające 2-3 minuty przerwy na uzupełnienie płynów. Liderem pozostaje Flota, która wygrywa na razie wszystko jak leci, podopieczni trenera Dominika Nowaka wyprzedzają w tabeli Zawiszę i Arkę. W tej serii gier padło 21 bramek, co daje nam średnią 2,3 gola na mecz. 9. meczów 3. kolejki, przyciągnęło na stadiony w sumie 18209 widzów, co daje nam średnią 2023 ludzi na mecz.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
Piłka nożna
Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!
Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku.
Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).
Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.
Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.
Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!
Piłka nożna
Erik Jirka w GieKSie!
Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.
Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.
W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.
Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.
Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!


Najnowsze komentarze