Piłka nożna
Podsumowanie 34. kolejki
Za nami ostatnia kolejka piłkarskich zmagań w przedsionku ekstraklasy. Zgodnie ze zdroworozsądkowymi przypuszczeniami awans uzyskali piłkarze Zawiszy i Cracovii. W Niecieczy przed tygodniem zabrakło sekund do awansu i w klubie tak się przestraszono, że dziś w Świnoujściu zawodnicy Moskala dali sobie wbić cztery gole. Okocimski pokonał Wartę i wszystko wskazuje na to, że zachowa ligowy byt. My cieszymy się z udanej rundy GieKSy oraz z dzisiejszej wygranej nad CKS-em Cze… eee przepraszam Dolcanem Ząbki. Zapraszamy na podsumowanie 34 kolejki.
GKS KATOWICE – Dolcan Ząbki 1:0 (1:0)
Widzów: 3000
http://www.gieksa.pl/gks-dolcan-sklady/
Flota Świnoujście – LKS Nieciecza 4:1 (1:1)
34’ Andrzej Rybski 0:1, 45’ Charles Nwaogu 1:1, 58’ Sebastian Olszar 2:1, 84’ Bartosz Śpiączka 3:1, 90’ Michał Stasiak 4:1
Widzów: 1500
Do przerwy goście byli zespołem lepszym, a przede wszystkim częściej atakującym. Po zmianie stron Nieciecza grała fatalnie, a ich postawę komentator Orange Sport nazwał sabotażem. Flota w drugiej odsłonie zdobyła 3 gole, lecz spokojnie mogła więcej. Obie ekipy za rok nadal będą grały w 1 lidze, a Niecieczy już nikt nigdy nie uwierzy, że chce awansować.
GKS Tychy – Bogdanka Łęczna 0:0
Widzów: 200
Bardzo słabe i nudne spotkanie dziś w Jaworznie. Mało sytuacji bramkowych i sprawiedliwy podział punktów. Trener Tyszan Piotr Mandrysz, jak się okazało dziś po raz ostatni zasiadł na ławce w roli szkoleniowca GKS-u. Klub nie przedłuży z nim kontraktu.
Miedź Legnica – Cracovia Kraków 1:3 (0:2)
4’ Vladimir Boljevic 0:1 (k), 23’ Vladimir Boljevic 0:2 (k), 64’ Jakub Grzegorzewski 1:2 (k), 73’ Bartłomiej Dudzic 1:3
40’ Jakub Grzegorzewski (Miedź) spudłował z rzutu karnego
Widzów: 3000
Pasy w pełni zrehabilitowały się za kompromitację z Tychami u siebie i pewnie pokonały Miedź w Legnicy. Prowadzący to spotkanie Hubert Siejewicz podyktował dziś cztery rzuty karne. Cracovia rzutem na taśmę wraca do ekstraklasy po zaledwie rocznym z nią rozbracie.
Okocimski Brzesko – Warta Poznań 2:0 (0:0)
55’ i 58’ Paweł Smółka
Widzów: 900
Pierwsze w tym sezonie zwycięstwo Okocimskiego na własnym boisku najprawdopodobniej da Piwoszom utrzymanie. Warta już definitywnie żegna się z 1 ligą.
Olimpia Grudziądz – Stomil Olsztyn 2:1 (0:0)
59’ Adam Banasiak 1:0, 71’ Robert Szczot 2:0, 89’ Michał Glanowski 2:1
Widzów: 1200
Olimpia wygrała, przez co wyprzedziła w tabeli GieKSę. Trzy piękne gole zobaczyli dziś w Grudziądzu kibice, wszystkie padły po uderzeniach z dystansu. Trener gospodarzy w 87. minucie wpuścił na boisko 19 letniego bramkarza Jędrzeja Woźniaka, czym dał mu szansę debitu w 1. lidze. Młody Woźniak dwie minuty później został pokonany przez Glanowskiego strzałem z 30 metrów…
Polonia Bytom – Zawisza Bydgoszcz 0:4 (0:1)
42’ Paweł Abbott (k), 61’ Paweł Abbott, 81’ Sebastian Ziajka, 85’ Tomasz Ostalczyk
Widzów: 2221
Pewne i spokojne zwycięstwo niebiesko-czarnych w Bytomiu zapewniło im awans oraz mistrzostwo 1 ligi. Trener Ryszard Tarasiewicz w znakomity sposób odmienił grę drużyny i dzięki temu drugi rok z rzędu może świętować awans do ekstraklasy. Rok temu Tarasiewicz awansował z Pogonią Szczecin.
Sandecja Nowy Sącz – Kolejarz Stróże 1:2 (0:1)
28’ Dariusz Walęciak 0:1, 58’ Łukasz Bocian 0:2, 84’ Petar Borovicanin 1:2
Widzów: 2000
Sandecja przegrała derbowy pojedynek z Kolejarzem i to jest idealne podsumowanie całego sezonu w wykonaniu Sączersów. Kolejarz skończył na 11 miejscu tuż za plecami GKS-u. Sandecja dopiero 14.
Arka Gdynia – ŁKS Łódź 3:0 walkower
W ostatniej kolejce padły 22 gole, co daje średnią 2,75 gola na mecz. Widzów na trybunach zasiadło 14 021 co daje średnią 1752,6 widzów na mecz.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


obserwator
8 czerwca 2013 at 23:41
pewien Gruby ważący ponad 200 kilo! wygrał ostatni mecz na bukowej