Piłka nożna
Podsumowanie tygodnia w GieKSie
Sporo się działo w tym tygodniu w klubie, niektóre „drobne” sprawy nie były, aż tak ważne by opisywać je w newsach więc postanowiłem zebrać dla was wszystko to co dotyczy piłkarskiej GieKSy byście byli na bieżąco.
Najważniejsza informacja to taka, że nowe kontrakty z GieKSą przedłużyli Frańczak oraz Pielorz. Odpowiednio na dwa lata oraz rok. Swój pierwszy kontrakt podpisał Szymański, który będzie starał się przekonać trenerów do swej osoby przez najbliższy rok.
Dobre informacje nadeszły do klubu z PZPN, który poinformował, iż powołanie na lutowe zgrupowanie U19 otrzymał Paweł Szołtys. Zawodnikowi gratulujemy i życzymy powodzenia. Jednocześnie klub czeka na potwierdzenie ze strony PZPN transferu Denissa Rakelsa do angielskiego Reading. Jest to o tyle ważne, iż w przypadku zagranicznego transferu gracza GieKSa otrzyma ekwiwalent za wyszkolenie. Nie ma tutaj znaczenia, że zawodnik ten był tylko wypożyczony do naszego klubu w okresie gry w I lidze. Kwota duża nie będzie ( około 15.000 złotych), ale ziarnko do ziarnka….
W klubie w tygodniu przebywał na testach trzeci bramkarz Dorian Frątczak. Zawodnik ten nie przekonał jednak sztabu do swojej osoby i wrócił w dniu dzisiejszym do swego macierzystego klubu. W dalszym ciągu o swoją przydatność walczy napastnik Motoru Wojczuk.
Sporo działo się za to na sparingu GieKSy z Karviną. Po raz kolejny GieKSa zaczęła mecz w nowym ustawieniu z jednym defensywnym pomocnikiem i większą ilością ofensywnych graczy. Ustawienie to zdało połowiczny egzamin bowiem GieKSa zremisowała mecz, ale ustawienie trakcie gry zostało zmienione. Dużo bardziej niepokoją nas liczne kontuzję m.in. Goncerza, Burkhardta. Duża ilość podstawowych zawodników pauzowała w tym sparingu. Zobaczymy którzy z nich będą mogli zagrać w piątkowym sparingu z Górnikiem Zabrze.
Z kibicowskim newsów to niedługo możecie się spodziewać marketingowej ofensywy ze strony klubu, który już zaczyna wypuszczać do mediów nowe marketingowe hasło „Najwierniejsi”. Czekamy na efekty działań!
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


tyta
1 lutego 2016 at 13:31
… a co jest Gonzowi ?