Piłka nożna
Podwójne zwycięstwo Banika
Banik Ostrava w zeszłym tygodniu rozegrał dwa spotkania i oba wygrał nie tracąc przy tym ani jednej bramki. Najpierw w Pucharze Czech pokonali Hradec Kralove 2:0, a kilka dni później w lidze FK Pribram 3:0.
W pierwszym meczu Banik zdominował rywala, a wynik spotkania otworzyli już w 6. minucie. Jakub Pokorny wpisał się na listę strzelców mocnym strzałem głową, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Dziesięć minut później znów po rzucie rożnym gospodarze byli bliscy podwyższenia wyniki. W pierwszej połowie goście nie oddali ani jednego strzału na bramkę Viktora Budinskyego. Banik kontrolował spotkanie, ale wynik do przerwy się nie zmienił. Po zmianie stron w 66. minucie Milan Jirasek oddał bardzo mocny strzał na bramkę Radima Ottmara, jednak po drodze piłka odbiła się jeszcze od Jakuba Martineca i to jemu została przypisana bramka samobójcza. Spotkanie zakończyło się pewnym zwycięstwem gospodarzy i to oni zagrają w kolejnej rundzie MOL CUP.
Banik Ostrava ligowe spotkanie rozstrzygnął w pierwszych dziesięciu minutach. Już w 2. minucie po dośrodkowaniu Jiri Fleismana pierwszą bramkę w tym sezonie zdobył Robert Hruby pokonując bramkarza strzałem głową. Cztery minuty później po zamieszaniu w polu karnym Dame Diop pokonał Ondreja Koci strzałem z siedmiu metrów. Natomiast w 9. minucie Jaroslav Tregler wpakował piłkę do własnej siatki próbując wybić ją na rzut rożny. Piłkarze Banika kontrolowali przebieg meczu i starali się jeszcze podwyższyć prowadzenie. Najgroźniejszą sytuację w tym spotkanie goście stworzyli sobie dopiero po zmianie stron w 48. minucie, ale wolej poleciał wysoko nad poprzeczką. Banik jeszcze kilka razy zagroził bramce rywala. Najgroźniejszą sytuację stworzyli sobie w 85. minucie, gdy Viktor Budinsky wykopał piłkę daleko do swojego niepilnowanego kolegi, ale bramkarz rywali wybiegł na 20 metr i zderzył się z napastnikiem. Po tej kolejce Banik zajmuje 5. miejsce w tabeli, a skrót z tego spotkania możecie zobaczyć poniżej.
FC BANÍK OSTRAVA – FC HRADEC KRÁLOVÉ 2:0 (1:0)
Bramki: 6. Pokorný, 66. Martinec.
FC Baník Ostrava: Budinský – Celba, Pokorný, Stronati, Granečný – Holzer, Jirásek, Hrubý (78. Kaloč), Lalkovič (58. Kuzmanovič) – Smola (72. Diop), Baroš.
FC Hradec Králové: Ottmar – Čech, Martinec, Leibl (73. Urma), Kopečný, Doležal (67. Frýdek), Zbrožek, Soukeník, Černý (78. Vlkanova), Firbacher, Procházka.
Żółte kartki: Jirásek, Pokorný – Čech.
Widzów: 4123.
FC BANÍK OSTRAVA – 1.FK PŘÍBRAM 3:0 (3:0)
Bramki: 2. Hrubý, 6. Diop, 9. Tregler.
FC Baník Ostrava: Budinský – Fillo, Pokorný, Stronati, Fleišman – Reiter (77. Holzer), Jirásek, Hrubý, Kuzmanovič (67. Granečný) – Diop, Smola (60. Baroš).
1.FK Příbram: Kočí – Tregler, Kodr, Kingue, Nový – Zeman (80. Alves), Rezek, Soldát, Polidar (64. Kříž) – Alvir, Adetunji (15. Dramé).
Żółte kartki: Hrubý – Kingue, Tregler.
Widzów: 6250.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


Najnowsze komentarze