Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

Pół roku temu też szli łeb w łeb, ale… w górnej części tabeli. Mass media o meczu GieKSa-Olimpia

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat wieczornego meczu GKS Katowice – Olimpia Grudziądz. Mecz nie wzbudza dużego zainteresowania mediów…

 

 

pomorska.pl – Olimpia gra o „6 punktów”

 

[…] W październiku zawodnicy z  Grudziądza spisywali się słabo. Jedna wygrana, jeden remis i trzy porażki, w tym dwie u siebie muszą budzić niepokój. Biało-zieloni to najsłabsza ekipa w ofensywie z całej stawki! Grudziądzanie mają kłopot z kreowaniem sytuacji bramkowych, a jeszcze większy z ich wykorzystywaniem. Na pewno wpływ na taką postawę mają kontuzje, które dopadły kluczowych zawodników ze środka pola.

[…] – Staramy się nie podnosić zbyt mocno presji przed meczem z GKS Katowice, ponieważ wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę w jakiej jesteśmy sytuacji – mówi Jacek Paszulewicz, trener Olimpii. – Chcemy wygrać i odbić się w tabeli. Jeśli chcemy to osiągnąć, to musimy zagrać bardziej agresywnie i skuteczniej niż w ostatnich meczach. Na treningach pracowaliśmy nad wszystkimi elementami i wierzymy, że przyniesie to skutek w ostatnich meczach rundy jesiennej – dodaje szkoleniowiec.
[…] Trener Paszulewicz w Katowicach ma do dyspozycji wszystkich zdrowych graczy, wyłączając oczywiście Daniela Ferugę i Kamila Kurowskiego, którzy przechodzą rehabilitację po zabiegach oraz Roberta Janickiego, który wrócił do zajęć, ale trenuje indywidualnie. Warto podkreślić, że Katowicach spotkają się sąsiedzi w tabeli, więc jest to spotkanie o przysłowiowe „6 punktów”.

 

 

sportslaski.pl – Pół roku temu też szli łeb w łeb, ale… w górnej części tabeli

 

Dzisiaj przy Bukowej zmierzą się dwie drużyny, które w poprzednim sezonie walczyły o awans, a obecnie martwią się o ligowy byt.

[…] Dzisiaj Olimpia i GKS również mają tyle samo punktów na koncie – 18. Dorobek ten powoduje, że grudziądzanie są na miejscu spadkowym, a katowiczanie na barażowym. Gdyby nie minusowe punkty dla Ruchu Chorzów, byłoby jeszcze gorzej…

Podopieczni trenera Piotra Mandrysza podejdą do spotkania po dwóch derbowych porażkach – ze wspomnianym Ruchem i GKS-em Tychy. O stadionie przy Bukowej w tym roku w ogóle nie można powiedzieć jako o „twierdzy” nie do zdobycia – na 15 meczów GieKSa wygrała u siebie zaledwie trzy razy! Na pocieszenie – Olimpia na wyjazdach nie spisuje się wcale lepiej. Ostatni raz z kompletem punktów dzisiejszy rywal śląskiej drużyny wyjechał z terenu rywala w sierpniu (1:0 z Drutex-Bytovią Bytów).
Jest to typowy mecz na przełamanie – GKS nie wygrał dwóch spotkań z rzędu, a Olimpia czterech.

 

dziennikzachodni.pl – GKS Katowice – Olimpia Grudziądz

 

[…] Po przegranych derbach z Ruchem Chorzów u siebie 1:2 i w Tychach z GKS-em 0:1, GieKSa znów musi walczyć o odzyskanie zaufania kibiców. W sobotę podopieczni trenera Piotra Mandrysza zagrają z Olimpią Grudziądz. O tym, że katowiczanie zachwiali wiarą najwierniejszych fanów świadczyć może wynik typowany przez legendę GieKSy Jana Furtoka, który bierze udział w rywalizacji o miano Supereksperta Dziennika Zachodniego. Furtok, który zazwyczaj stawiał na zwycięstwa GKS-u, tym razem postawił na remis 1:1.
– Chcemy się przełamać po dwóch porażkach i liczymy, że kibice nam w tym pomogą – mówi Lukas Klemenz w rozmowie z klubową telewizją GieKSy. – Wiadomo, że te dwie porażki bolą kibiców i nas, dlatego zrobimy wszystko, żeby wygrać z Olimpią Grudziądz. Rywale mają swoje problemy, które musimy wykorzystać. GieKSa Katowice jest taką marką, która musi narzucać swój styl gry, tym bardziej, że gramy u siebie.
 

 

olimpiagrudziadz.com – Wieści z obozu rywala – GKS Katowice

 

W sobotni wieczór zawodnicy Olimpii zmierzą się na wyjeździe z GKS-em Katowice.

[…] W ostatnich dniach najważniejszymi wiadomościami są decyzje podejmowane na samej górze. Po dymisji Wojciecha Cygana, nowym prezesem klubu został wczoraj Marcin Janicki, a stanowisko dyrektora sportowego powierzono Tadeuszowi Bartnikowi.

[…] Ekipa z województwa śląskiego punktuje bardzo nieregularnie, czego efektem jest 13. miejsce w tabeli, sąsiadując bezpośrednio z Olimpią. Piłkarze z ul. Bukowej tracą też dość dużą liczbę goli – czyste konto zachowali jedynie na swoim obiekcie z Chojniczanką.

[…] Sobotni rywal nie ma wyraźnego lidera na liście strzelców. W tym momencie po trzy trafienia mają Wojciech Kędziora oraz Andreja Prokić, a łączny dorobek bramkowy rozkłada się na aż czternastu graczy!

 

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga