Piłka nożna
GieKSa wygrywa w Polkowicach!!!
18.04.2012 Polkowice
KS Polkowice – GKS Katowice 1:2 (1:1)
Bramka: Kuświk (8) – Zachara (36), Szymura (90)
Polkowice: Kazimierczak – Bartków, Nowak, Darda, Szuszkiewicz – Janusz, Dąbrowski, Ałdaś (77. Bancewicz), Peroński (83. Podstawek), Piotrowski – Kuświk.
GKS: Sabela – Rzepka (46. Cholerzyński), Kowalczyk, Szymura, Sobotka – Gierczak (84. Chwalibogowski), Beliancin, Hołota, Chmiel, Pitry (63. Stefański) – Zachara.
Ż. kartki: Kuświk – Chmiel, Cholerzyński
Sędzia:Piotr Wasilewski (Kalisz).
Transmisji radiowej możecie słuchać tutaj.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Zdzich
18 kwietnia 2012 at 17:02
Relacja strasznie Charczy
alum
18 kwietnia 2012 at 18:15
kibicujcie tam bardziej co wbiją im jeszcze przynajmniej jedną bramkę i wygrają! 🙂
alum
18 kwietnia 2012 at 18:16
kibicujcie tam bardziej co strzelą jeszcze jedną bramę i wygrają! 😀
Ruben
18 kwietnia 2012 at 18:38
Wiecie może czy kibice weszli na mecz?
Dopiero zacząłem słuchać relacji.
alum
18 kwietnia 2012 at 18:40
weszli bo ich słychać 😉
alum
18 kwietnia 2012 at 18:44
co jak co, ale jak kaszlecie to moglibyście ten mikrofon odsuwać ;p
alum
18 kwietnia 2012 at 18:50
ale bym was teraz uściskał!!! 😀
Endriu
18 kwietnia 2012 at 18:51
jesttttttttt kurrr
Endriu
18 kwietnia 2012 at 18:52
superrrrrr chopy GIEKSA!!!!
Ruben
18 kwietnia 2012 at 19:02
Haha, jeszcze nie wierzę!!! GieKSa!!!!!!!!!!!!!!!!!
Majkel
18 kwietnia 2012 at 19:06
Gratulacje za ważne 3PKT teraz tak samo z Zawiszą 🙂
GieKSa&BVB
18 kwietnia 2012 at 19:32
BRAWO GIEKSA!!!!
si1964
18 kwietnia 2012 at 20:03
super INO GIEKSA!!!!
kamil
18 kwietnia 2012 at 20:13
hahahahh nie wierze Wkoncu moja Kochana Gieksa tak jak bym chcial!!!! jupiiiiiii!!! ;d;d;d
gregor
18 kwietnia 2012 at 20:33
Świetny wynik!!! za gra się nie rozlicza… z Zawiszą jest możliwosc wygrać, bo Bydgoszczanie są w dołku, a MY na fali!!!
A tak „lukając” na GKS2 – może mecz o awans „wyżej” by zrobić „przy jupiterach z pełną oprawą”… tylko czy to możliwe??? w obecnej sytuacji… tak pytam bo pamiętam różne mecze… i te z Bordeaux – tu było extra… i te z BKS Bielsko – tu też było fajnie (jak na ten czas). Może zróbmy fetę „młodym” (drugim)-ale to by trzeba (powoli) przemyśleć i ewentualnie nagłośnić. Pozdro GieKSiarze!
mózG
18 kwietnia 2012 at 23:39
Ale ciary były przy tym rogu
tak to pamiętam:
„Skoro mamy rożny to powinien strzelić Kowalczyk”, chwila ciszy, zagrana piłka, zamieszanie i upragniony gol.
Wreszcie jest się z czego cieszyć, teraz chwila radości dla piłkarzy i wymagamy kolejnych 3 pkt tym razem na Zetce.