Dołącz do nas

Piłka nożna

Poprzedni sezon przed oczami

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po meczu w Niepołomicach z pewnym niepokojem, ale i sporą nadzieją czekaliśmy na niedzielne spotkanie w Bytowie. GieKSa w środę nie wykorzystała okazji na odskoczenie od pościgu rywali, ale dzięki ich stratom punktowym w obecnej kolejce – zyskała na to drugą szansę. Warunkiem było zagrać o trzy klasy lepiej niż w Niepołomicach i zdobyć trzy punkty.

Trener Jacek Paszulewicz dokonał kilku zmian w podstawowym składzie. Dwie okazały się wymuszone, gdyż ze względu na kontuzję Abramowicza do bramki wskoczył Wierzbicki. Z powodu żółtych kartek pauzować musiał Zejdler i jego miejsce zajął Cerimagić. Skrzecza zastąpił Słomka, a Goncerza – Kędziora.

Spotkanie już od początku nie układało się po myśli katowickich kibiców. Zamiast przejąć inicjatywę, to rywale byli częściej w posiadaniu piłki. Nie było widać, kto walczy o awans, a kto zadowoli się utrzymaniem. Gra naszych zawodników była chaotyczna, przypadkowa i w większości bezcelowa. Nawet jeśli była odrobina wolnego miejsca, to zwłaszcza Andreja Prokić podejmował same złe decyzje, fatalne podania czy piłka uciekała mu poza boisko. Rywale co jakiś czas się odgryzali i mieli nawet kilka rzutów wolnych, z czego po jednym było bardzo groźnie. Jeśli chodzi o GKS, to jedynym zagrożeniem było nieudane dośrodkowanie Błąda, które zamieniło się w strzał. Z olbrzymim niepokojem oczekiwaliśmy na drugą połowę.

W przerwie trener dokonał jednej zmiany. Niedającego nic Cerimagića zastąpił młodzieżowiec Mandrysz. Obraz gry się jednak nie zmienił. GKS nadal grał słabo, bardzo słabo, bez zagrożenia dla bramki rywali. W pewnym momencie to przeciwnicy byli lepsi i stworzyli sobie nawet jedną stuprocentową okazję. Katowiczanie gubili się w rozegraniu i razili niedokładnością. Dopiero w ostatnich 10 minutach bardziej zaangażowali się w atak. I mieli jedną – najlepszą okazję w meczu – po dośrodkowaniu Słomki z rzutu wolnego w słupek uderzył Goncerz, piłka przetoczyła się po linii bramkowej i wpadła w ręce bramkarza. Wszyscy widzieli piłkę w bramce, nawet operator muzyki, który ją włączył po golu. Bytovia nie była już zainteresowana atakiem. W końcówce Marek Opałacz otrzymał czerwoną kartkę i rywale cofnęli się przed swoje pole karne. W doliczonym czasie gry po dośrodkowaniu z rzutu rożnego celnie uderzył Goncerz, ale bramkarz obronił. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.

Należy sobie zadać pytanie, co się stało z ekipą, która po 2:0 wygrała w Chojnicach i Głogowie, a teraz w dwóch meczach z rywalami z dołu tabeli nie potrafi nawet zagrozić bramce przeciwnika (poza końcówką). Niektórzy zawodnicy w tych dwóch meczach nie zagrali słabo, zagrali skandalicznie, tak, że naprawdę przypomina się poprzedni sezon. Sytuacja w tabeli nadal jest korzystna dla GKS, ale jeśli tu się nic nie zmieni, to o awansie będziemy mogli zapomnieć szybciej niż zaczęliśmy i nim marzyć.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.

Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.

Co do poprawy? 

OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.

GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.

STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).

Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.

Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.

Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.

MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.

TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.

Kontynuuj czytanie

Galeria Hokej

Pucharowa klątwa trwa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.  

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Spodek Super Cup 2026

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga