Dołącz do nas

Felietony

Post scriptum do derbów

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Kilka słów podsumowania do przedostatniego meczu w tym sezonie. W sobotę Płock i kończymy ten żenujący okres w historii GieKSy.

1. Mecz z Tychami był ostatnim spotkaniem w tym sezonie na Bukowej. Jesienią katowiczanie u siebie zanotowali bilans 8-2-0, wiosną 1-5-1. Przypadek? Nie sądzę. Obniżka formy nie doprowadza aż do takich dysproporcji.

2. Jeśli dodamy, że w tym roku na 15 spotkań GKS wygrał tylko 2 mamy obraz nędzy i rozpaczy.

3. Bramka z rzutu rożnego na Bukowej. Widzieliśmy i takie – Sławomir Wojciechowski w meczu z Odrą (strzelał też na wyjazdach Ruchowi i Śląskowi), Adam Ledwoń z Legią, choć piłka chyba trochę przeszła po rękach Grzegorza Szamotulskiego. No a na wyjeździe jeszcze dołożył Grzegorz Goncerz kilka lat temu z Podbeskidziem. Katowiczanie bramek z rogu nie tracili. Więc – jak to powiedział Kamil Cholerzyński – najwyższy czas.

4. Swoją pierwszą bramkę zdobył w GieKSie Alan Czerwiński. Swego czasu był kilka razy blisko, ale miał pecha do strzałów z bliska, zaliczył też poprzeczki w meczach ze Stomilem Olsztyn czy Olimpią Grudziądz. Ten zawodnik lepiej czuje się w ofensywie i teraz jak rasowy snajper pokonał bramkarza gości.

5. W meczu z Tychami miał być awans… O tym już zapomnieliśmy w marcu. Potem było jakieś tam ryzyko, że będzie to mecz o utrzymanie. Okazało się, że można było mocno utrudnić życie tyszanom, ale nawet tego GKS nie potrafił i mimo prowadzenia, zaledwie zremisował, a i tak to dobrze, bo mógł przegrać.

6. W meczu derbowym zadebiutowali na Bukowej Paweł Szołtys i Kamil Bętkowski. Ten pierwszy przywdział koszulkę GKS po raz czwarty, ten drugi – po raz właśnie drugi. Trzeba przyznać, że Bętkowski w końcówce popisał się całkiem konkretnym rajdem.

7. Łukasz Budziłek dostał sowite podziękowania po meczu z Blaszoka. Stał kilka minut i sam też dziękował kibicom. Na pewno to pozytywne postać w barwach GieKSy. Na pożegnanie kibice „pozdrowili” Legię i… nie dziwimy się, że Łukasz nie wiedział jak się zachować 😉

8. A tragikomiczny obrazek był wówczas, gdy piłkarze już zmierzali ku głównej i sam Budziłek został pod Blaszokiem. Kibice krzyczęli mu „dziękujemy”, na co kilku piłkarzy z pola odwróciło się do Blaszoka i biło brawo czy pomachało… bo myśleli, że to do nich. OMG, że tak po internetowemu napiszemy…

9. Na Bukową powrócił też Jan Żurek. Szkoleniowiec, który trzy razy prowadził GieKSę, tym razem zremisował z Tychami na Bukowej. Na konferencji prasowej jak zwykle trochę zakręcony, ale takiego popularnego Zupę pamiętamy i lubimy. Bardzo fajnie się z nim współpracowało, gdy był trenerem GKS.

10. No i na koniec podziękujmy trenerowi Henrykowi Górnikowi za lata spędzone w GieKSie. Wiele osób go krytykowało, ale to GieKSiarz z krwi i kości i można powiedzieć, że pewna epoka się przy Bukowej kończy.

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    griszag

    4 czerwca 2014 at 15:17

    pkt. 8- mylisz się Shellu- Junior powiedział, że nie ma hamulcowych a grali młodzi zawodnicy więc możemy im podziękować.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kompromitacja w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.

W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.

W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.

ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)

1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Z Widzewem we wtorek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę  ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.

Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.

STS Puchar Polski – 1/4 finału

wtorek, 3 marca 2026

20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź

środa, 4 marca 2026

17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze

czwartek, 5 marca 2026

13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa

Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz z Jagiellonią znów odwołany

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.

Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.

„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.

Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga