Felietony Piłka nożna
Post scriptum do meczu w Łęcznej
Za nami dwuosobowy wyjazd do Łęcznej. Dużo kilometrów i kupa śmiechu, czyli tradycyjna praca redakcji od kulis. Zapraszam do „Post scriptum”!
- Na mecz pojechałem ja i Misiek Ugadaliśmy się w wyznaczonym punkcie na wyjazd o godzinie 14:00. Niestety punktualność tego dnia nie była moją najlepszą stroną, więc wyjechaliśmy z Katowic o 14:30. Misiek już zdecydowanie przyzwyczajony do sytuacji skwitował tylko wszystko uśmieszkiem.
- Trasa przebiegała bardzo sprawnie, oprócz początku, kiedy mieliśmy dziwne problemy z kołami w aucie. Na całe szczęście wszystko minęło samo z siebie. Najpierw oglądaliśmy na laptopie mecz GieKSy z Rogle w CHL (brawo kibice!), później jedną połowę Stal – Wisła (Wuja he he), a na koniec siatkarzy.
- Na stadion dojechaliśmy w okolicach godziny 18:45, a tam wyskoczyli do nas policjanci: „kibice z Katowic? Trzeba bezpiecznie schować Wasze auto!”. Odpowiedzieliśmy, że jesteśmy z redakcji, co i tak zostało skwitowane tym, żeby schować auto. Podjechaliśmy, więc na wskazany parking, na którym stała biedna pani z listą. Oczywiście nas na niej nie było, ale zostaliśmy wpuszczeni na parking dla zarządu, sędziów i autobusu klubowego.
- Następnie ruszyliśmy w teren w poszukiwaniu akredytacji. Znaleźliśmy dopiero takie dzikie stanowisko na końcu stadionu z napisem – MIX ZONA i stoliczkiem (zamieszczamy w miniaturce do tego newsa). Nikogo przy nim nie było, tylko wydrukowane składy. Po krótkim czasie przybyła sympatyczna dziewczyna i wydała nam akredytacje, a my zostawiliśmy jej na pamiątkę długopis, którym mogła oznaczyć, że nam te akredytacje wydała.
- Ruszyliśmy na stadion celem poszukania wuszta. Musieliśmy trochę na niego poczekać, ale było warto! W międzyczasie poznaliśmy miejscowego pracownika od statystyk, który pytał mnie o historię Wawrzyniaka w GieKSie. Uwierzycie? Opowiedziałem mu historię z Bytovią, a on nie wierzył, że to było na serio, a nie scenariusz filmu.
- Podczas kiedy Misiek szukał (i znalazł wielu) kolegów wśród miejscowych, którym klikał na telefonie subskrypcje i lajki naszych portali, ja męczyłem oczy, oglądając pierwszą połowę. Druga połowa to już było zdecydowanie lepsze widowisko, zwłaszcza kiedy po drugiej bramce jako jedyny na stadionie wstałem z rękami do góry i krzyczałem do radia „GOOOL”. Wspaniałe uczucie.
- Po meczu szybko przemieściliśmy się na konferencję prasową, na której bardzo sympatyczny miejscowy rzecznik spontanicznie zdecydował, że ogarną obu trenerów jednocześnie. Można? Można!
- Później pośmialiśmy się trochę z sytuacji, bo dostaliśmy pytanie, kiedy GieKSa znajdzie się w Ekstraklasie. Najlepszym żartobliwym sformułowaniem rzucił ktoś z oficjalnej, że to tak, jak kiedyś było na placu: „Synek! Obiad!”, na co odpowiadało się: „Już idę mamo!”. No i tak właśnie idziemy i idziemy, jak kiedyś na placu…
- W drodze powrotnej zjedliśmy jeszcze szybkiego burgera na stacji i zameldowaliśmy się o 3:00 w domu. Mega mili i przyjaźni ludzie w Łęcznej. Super klimatyczny wyjazd, oby takich jak najwięcej! Do następnego!
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


Kwasny_jaro
13 września 2022 at 23:33
Dzięki bardzo za Waszą robotę ????
Olek
14 września 2022 at 07:46
Jakoś zawsze mi się to sympatycznie czyta.