Dołącz do nas

Piłka nożna

Post scriptum do meczu w Ostródzie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Czas nas goni – jutro Dolcan. Zamykamy więc temat spotkania ze Stomilem tradycyjnym post scriptum i powoli myślimy już tylko o pojedynku w Ząbkach.

1. Do Ostródy wyjeżdżaliśmy wyjątkowo wcześnie, ze względu na mecz rozpoczynający się o 12.30. Dlatego też osiem godzin wcześniej wyruszyliśmy z Katowic. Droga przebiegła nam szybko i spokojnie i już o 10.00 byliśmy w Ostródzie.

2. Tradycyjnie jadąc przez całą Polskę mieliśmy zmiany pogody, od słońca i ciepła, po deszcz, wiatr i zimno. Na szczęście w Ostródzie było pogodnie, choć jak nie zawiało, to myśleliśmy, że to morska bryza.

3. Mając dużo czasu postanowiliśmy udać się na dworzec zrobić parę fotek z przyjazdu kibiców. Wzmożone siły policji wskazywały, że ma nastąpić jakiś armagedon. Ponad 20 radiowozów pod dworcem, następne w centrum miasta i dziesiątki policjantów. Naprawdę tradycyjnie przerost formy nad treścią. Na szczęście tym razem obyło się bez ekscesów.

4. Miasteczko jest wspaniale położone. Kibice z dworca szli może nie wzdłuż wybrzeża, ale w niewielkiej odległości od jeziora. A po dojściu na stadion sektor gości z tymże jeziorem sąsiadował. Naprawdę jak ktoś lubi mieć pod nosem jakieś sklepy i ogólnie miasto, a przy tym jezioro do wypoczynku, miejscówka jest idealna.

5. Nasz fotograf udał się przed kordon i stamtąd robił zdjęcia, my dojechaliśmy samochodem. Niestety gdy dojechaliśmy na miejsce, fotograf Marcin utknął, w bliżej nieokreślonym miejscu po drugiej stronie stadionu. Pojawiło się u mnie lekkie zniecierpliwienie jak rozmawiał z Błażejem i przez pięć minut nie potrafili się dogadać, gdzie on dokładnie jest. Potem do nas doszedł, ale musiał stadion przejść dookoła i przeskakiwać jakieś płoty. Może chce kiedyś być prezydentem? 😀

6. Akredytacje odebraliśmy szybko i bez problemu, ale problemy mieliśmy z ochroniarkami. Po pierwsze gdyż na krótko przed meczem nie było jeszcze kamizelek i nasz fotograf nie mógł wejść na murawę. Wina leżała po stronie organizatora, bo kamizelki… jechały z Olsztyna. W każdym razie kiepskie to było. Podobnie jak to, że pani ochroniarka (inna) nie chciała mnie wpuścić do mixed zone, bo miałem plakietkę VIP zamiast PRASA. No i nie mogłem jej przetłumaczyć, że taką właśnie dostałem, bo podobno „innych nie mieli”. Na szczęście jakaś starsza stażem powiedziała jej, że ma mnie wpuścić.

7. Stanowisko dla prasy było nietypowe. Otóż były to… dostawione zwykłe krzesełka z plastikowymi stolikami. O ile z takimi studenckimi blatami spotykaliśmy się już, to jednak praktycznie zawsze były one domontowane do siedzisk zamontowanych na stałe.

8. Sam stadion jest schludny i ma ładną trybunę po przeciwnej stronie od głównej. To tam jest umiejscowiony sektor gości, którzy mają dobrą widoczność, zwłaszcza ci wyżej.

9. Nie popisali się kibice Stomilu. Owszem wszelkie przejawy solidaryzowanie się kibiców w Polsce są bezcenne, ale trzeba to robić z głowa. Transparent o treści „Rządamy kar dla policjantów…” miał mieć bardzo poważny wydźwięk, a wyszła parodia. Poprawią się następnym razem.

10. Ogólnie doping z obu stron był bardzo dobry. Liczna grupa kibiców GKS (prawie 500 osób) i młyn Stomilu spowodowały, że mimo że była to pierwsza liga, neutralny, bardziej sparingowy stadion i 12.30, to mieliśmy małe piłkarskie święto w Ostródzie.

11. Przed meczem serdecznie przywitali się trenerzy Piotr Piekarczyk i Mirosław Jabłoński. Obaj pamiętają zaciekłe pojedynki GKS Katowice i Legii Warszawa z lat 90. Teraz po niemal 20 latach spotkali się w pierwszej lidze jako szkoleniowcy GieKSy i Stomilu Olsztyn.

12. Po meczu i konferencji rozstawiono… catering dla VIP-ów. Uznaliśmy, że będąc członkami GieKSa.pl zaliczmy się do tej kategorii 🙂 Poszliśmy się więc posilić pierogami, sałatkami itd. Zjawili się tam po chwili w dużej ilości piłkarze Stomilu i trener Jabłoński. Też mieli przed sobą podróż, choć krótszą, do Olsztyna…

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Potencjalni rywale w Lidze Konferencji

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.

GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).

ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.

Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.

Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.

Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.

W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)

MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Gabriel Kobylak 2028

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.

Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski. 

W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).

Życzymy powodzenia w naszych barwach!

Foto: GKSKatowice.eu

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga