Felietony
Post scriptum do meczu z Dolcanem
Dla Dolcanu ten mecz był ważny nie tylko ze względu na drużynę, ale także organizację. Nowa trybuna została zapełniona przez kibiców Dolcanu, a my w końcu… mieliśmy dobrą widoczność na tym stadionie.
1. Jak wszyscy wiemy na stadionie Dolcanu inaugurację miała nowa trybuna. Trzeba przyznać, że jak na mniejszy klub, to trybuna robi wrażenie – estetyczna i spora, nawet ponad stan, bo ciężko wierzyć, że będzie się ona zapełniać w całości. Ale może się podobać.
2. Jest co prawda kilka minusów. Główny – to czego nie lubimy najbardziej – brak stolików na sektorze prasowym. Naprawdę pisanie i robienie relacji na kolanach nie należy do przyjemności. Dla odmiany w łazienkach jest nieprawdopodobna liczba… umywalek.
3. Oczywiście przez to stadion różni się bardzo od starego. Tam małe trybunki przypominały tylko wiejski obiekt. Dziś odbiór jest już nieco inny.
4. Wnętrze budynku klubowego też może się podobać – czyste, schludne. Jest to obiekt miejski, dlatego też nie będzie służył tylko piłkarzom, ale także innym celom. Co ciekawe w budynku klubowym działa nawet… winda. Ściany są przyozdobione artystycznymi malowidłami.
5. Sama „nowa” organizacja meczu sprawiła, że było kilka niedociągnięć. Na początku nikt nie wiedział, gdzie do odbioru są akredytacje, jeden ze stewardów nie potrafił powiedzieć dokładnie, gdzie jest toaleta. Ale to takie mini drobiazgi.
6. Przed meczem ksiądz poświęcił tę trybunę. Świadkami tego zdarzenia były prawdziwe persony – Roman Kosecki czy były piłkarz GKS – Dariusz Dźwigała.
7. Na meczu swoich byłych kolegów (?) pojawił się także Tomasz Hołota. Piłkarz pojawił się na obiekcie w gustownym szaliczku – nie miał daleko – w końcu jest zawodnikiem Centrofałszu GroclinuWarszawa.
8. Po spotkaniu rzecznik prasowy Dolcanu spytał dziennikarzy przed konferencją czy jest potrzeba, aby pojawił się na niej burmistrz Ząbek. Raczej takiego zapotrzebowania nie było, ale… i tak burmistrz przyszedł na salę i zachwalał obiekt. Zrobił to przy tym w sposób nienachalny, powiedział, że zdaje sobie sprawę, że nie mają co się równać z Legią Warszawa, ale jest zadowolony. Brawo.
9. Robert Podoliński – trener Dolcanu – na drugiej konferencji prasowej z rzędu mówił mocno zachrypnięty. Powiedział, że jeśli to ma być cena za zwycięstwa jego drużyny – to może stracić głos.
10. Po meczu w kuluarach widzieliśmy także Sportowca Roku…1996 w Polsce – Marka Citkę, który uciął sobie pogawędkę z naszym juniorem Mateuszem Mazurkiem. Menadżer?
11. GieKSa po raz drugi w historii przegrała w Ząbkach, dlatego bilans obu zespołów na tym stadionie jest równy – po dwa zwycięstwa i remis.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu



tzn
22 listopada 2012 at 00:00
hahaha po cholere im tyle umywalek? Faktycznie robi wrażenie 😀