Felietony Piłka nożna
Post scriptum do meczu z Olimpią
Godzina 12.30 to bardziej pora obiadowa niż piłkarska (choć w sumie i w Anglii, i w Hiszpanii, i we Włoszech o podobnej porze mecze się odbywają). Człowiek myśli o roladzie z kluskami, a tu trzeba iść na szpil. Tym razem był to miły obowiązek, bo GKS po dobrym meczu wygrał 3:1.
1. Obserwatorem na ten mecz był Michał Listkiewicz, były prezes PZPN. Towarzyszył mu wierny kompan i ulubiony działacz w Polsce – Zdzisław Kręcina. Nic dziwnego, że GieKSa wygrała mając takie plecy.
2. Ze względu na brak prądu kibice nie mogli wchodzić przez „jeże” na stadion, co spowodowało długie kolejki przed obiektem. Na dodatek na 20 minut przed meczem było na stadionie tak pusto, że można było odnieść wrażenie, że… zamknięto stadion. Potem kibice już weszli i oglądali mecz. Niestety jak podała rzeczniczka Aida na meczu było „poniżej tysiąca osób”. trochę wydało nam się to zaniżone, ale i tak jest to… żenująca frekwencja. Nawet niezależnie od gry piłkarzy w tej rundzie.
3. Z Grudziądza przyejchał Gieksik, maskotka klubu. W ramach rewanżu rozegrał z naszym GieKSikiem konkurs rzutów karnych. Podobnie jak w Grudziądzu, tak i na Bukowej wygrał GieKSik z Katowic.
4. Ucieszył się tak bardzo, że podbiegł do Blaszoka i zaintonował Besiktas. On jest naprawdę szalony 😉
5. Przeciw swoim byłym kolegom zagrał Adrian Frańczak, który w Grudziądzu spędził trzy sezony. Pokarał ich pięknym strzałem z dystansu.
6. Pogoda podczas tego spotkania była bardzo zmienna. Było i ciepło, i słońce, a także ulewa i bardzo ostry wiatr. Tak sobie poprzypominaliśmy mecze z takimi zmianami atmosferycznymi. No i przyszły nam spotkania, w których boisko z zielonego robiło się białe i odwrotnie, jak mecz z Dolcanem kilka sezonów temu (pamiętna kaczka) czy sprzed wielu lat spotkanie z Amiką Wronki. Jesienią taki mecz graliśmy w Bytowie, kiedy to z niesamowitego wręcz upału przeszliśmy w burzę z ulewą. Co łączy te spotkania? GKS we wszystkich wygrywał i… tracił jednego gola. Z Amiką i Bytovią było po 4:1, z Dolcanem i Olimpią po 3:1.
7. Trener Piotr Piekarczyk mówił o „wieżowcach” w składzie Olimpii. Jednak nie tylko zawodnicy, ale także trenerzy są tymi „wieżowcami”. Jacek Paszulewicz i Hubert Kościukiewicz bardzieuj nadawaliby się na koszykarzy. Choć przecież Paszulewicz grał z powodzeniem w Wiśle Kraków (piłkarskiej).
8. Pierwsze trafienie w GKS zaliczył Aleksander Januszkiewicz. Popisał się szybkością i chłodną głową (szok!). W końcu rezerwowi zaczynają coś dawać drużynie (w Głogowie Gonzo, co akurat nie dziwne).
9. A popularny Orzech ma jak na razie świetną statystykę – dwa mecze i dwie wygrane. Już bardzo, bardzo dawno żaden trener nie zaczął tak pracy z GieKSą…
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


Qmanche
12 maja 2015 at 19:34
meczem z dolcanem wiąze jeszcze jeden szczegół ze pojawł sie na boisku zwierzak tym razem zając (:a wtedy kaczka:)