Piłka nożna
Post scriptum do meczu z Podbeskidziem
GKS Katowice wygrał z Podbeskidziem 2:0. Dla GieKSy było to bardzo ważne zwycięstwo, a teraz przed zespołem i trenerem dwa tygodnie (de facto już półtora) przygotowań do kolejnych derbów, które tym razem rozegramy w Tychach. Jeszcze raz wracamy do Bielska i… chwila odpoczynku od ligi.
- Lubimy te wyjazdy do Bielska. Są krótkie, treściwe i radosne. Wyjeżdża się niezbyt wcześnie, wraca niezbyt późno. Stadion sympatyczny, ładnie oświetlony i gospodarze za cholerę nie umieją uszczknąć choćby punktu.
- Tak było i tym razem. Co ciekawe, za każdym razem z Podbeskidziem gramy w później fazie jesieni. Dwa lata temu było 2:0, rok temu 2:1, teraz znów 2:0. Gdybyśmy jeszcze tak u siebie z tym rywalem tak punktowali…
- Stadion Podbeskidzia zapewnia bardzo fajne miejsca prasowe, z miękkimi siedzeniami i znakomitą widocznością. Zresztą widoczność to atut całego stadionu.
- Rok temu musieliśmy kombinować z wjazdówką, teraz wystarczył tylko mail i migiem znaleźliśmy się na parkingu.
- Z okazji 100-letniej rocznicy odzyskania niepodległości, przed meczem odśpiewano hymn państwowy. Chwila podniosła, radosna i patriotyczna. Hymn oczywiście śpiewał cały stadion, a niektórzy piłkarze jak np. Adrian Frańczak – z ręką na sercu.
- Piłkarze mieli biało-czerwone opaski, ale miał ją i trener Dariusz Dudek, co komponując się z jego ciemną marynarką powodowało skojarzenie, jakby…stał tam jakiś partyzant AK.
- Kibice GieKSy stawili się bardzo licznie w swoich żółtych koszulkach. Od początku pracowali nad decybelami. Doping był głośny, a piłkarze odwdzięczyli się wygraną.
- Znów gola strzelił Adrian Błąd. Prawie z tej samej klepki, co ostatnio, znów w ten sam róg. Tyle że tym razem nie w 90. minucie, a znacznie wcześniej, choć też w drugiej połowie.
- Na boisku oglądaliśmy Grzegorza Goncerza, który wszedł z ławki. Nie był to wybitny mecz Gonza i nie okrasił go golem.
- Konferencja prasowa odbyła się w dwóch częściach z rekordową przerwą między jednym trenerem, a drugim. Na Krzysztofa Brede czekaliśmy ponad 10 minut, co wzburzało miejscowych dziennikarzy, a jeden sobie nawet wkurzony poszedł.
- Sam Brede odleciał na konferencji totalnie zrzucając wszystko na brak szczęścia i nieprzychylność sędziów. „Jak sędziują w Lidze Mistrzów i Europy i są zmęczeni, to niech sobie odpoczną” – grzmiał. Naprawdę w pewnym momencie nie dało się tego słuchać, a ludzie na sali patrzyli po sobie ze zdziwieniem.
- W końcu swoje zrobiliśmy i wróciliśmy do Katowic. Bielsko po raz trzeci z rzędu zostało zdobyte.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Najnowsze komentarze