Felietony Piłka nożna
Post scriptum z wyjazdu do Tych
Za nami bliski wyjazd do Tych, więc czas na tradycyjne „Post scriptum”.
- Na ten wyjazd pojechaliśmy z Mariuszem, w pięć osób, z czego trzy z redakcji. Magda (foto i doping), Fjodor (relacja meczowa i konferencja), a ja zrobiłem (live i galerię). Dodatkowo gościnnie pojechała z nami moja córka.
- Niestety mój samochód szybko nie wróci na kibicowski szlak, a Magda również miała niemiłą przygodę dzień przed wyjazdem.
- Mariusz ruszył z Katowic z lekkim zapasem, żeby każdego zabrać po drodze i mieć czas na ewentualny korek spowodowany Żółtą Armią, która zmierzała do Tychów.
- Chwilowy postój mieliśmy po przyjechaniu po Fjodora, ale chłop ma urwanie głowy przy dwójce małych dzieci, więc ma wybaczone.
- Na stadion GPS kierował nas jakimiś zadupiami, ale faktycznie ominęliśmy korek i na godzinę przed meczem zameldowaliśmy się w okolicach stadionu.
- Szybko odebraliśmy akredytację i poszliśmy się zainstalować na swoich stanowiskach.
- Mając jeszcze sporo czasu do pierwszego gwizdka, udaliśmy się w poszukiwaniu kawy. Trochę musieliśmy się nachodzić, ale misja zakończyła się powodzeniem.
- Mecz to był czysty rollercoaster. Pierwszą bramkę w tym spotkaniu strzelił Bartosz Jaroszek, ale na przerwę GieKSa schodziła, przegrywając jedną bramką. W drugiej połowie gospodarze cofnęli się do defensywy, co najpierw wykorzystał Repka doprowadzając do remisu, a następnie Jakub Arak zapewnił nam trzy punkty, zdobywając bramkę w doliczonym czasie gry.
- Doping GieKSy w tym spotkaniu to czyste złoto. Kibice ruszyli z fanatycznym dopingiem jeszcze przed pierwszym gwizdkiem i często byli głośniejsi od gospodarzy, nawet przy niekorzystnym wyniku.
- Tyszanie w pierwszej połowie odpalili stroboskopy w asyście machajek, a następnie 20 rac, co podsumowali kibice GieKSy szyderczym: „Oprawa roku o kurwa oprawa roku”.
- Po meczu udaliśmy się na konferencję, która trwała bardzo długo, a trener gospodarzy żalił się na wszystko, czym wywołał małe poruszenie na sali.
- Następnie Mariusz odwiózł wszystkich do domów. Dzięki za pomoc!
- Przed nami ostatni wyjazd w tym sezonie. Tym razem wybierzemy się do Gdyni, ale z jakim nastawieniem – tego dowiemy się w weekend. Jeśli wygramy w sobotę z Wisłą Kraków, a Lechia pokona Arkę w derbach Trójmiasta, to możemy w Gdyni liczyć na bezpośredni awans i… ja szczerze w to wierzę.
- Do następnego!
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.
Felietony Piłka nożna
Plusy i minusy po Zagłębiu
Po meczu w Lubinie można było odnieść wrażenie, że GieKSa wreszcie weszła w tryb „kontrola, spokój, trzy punkty”. Z planem, konsekwencją i bardzo dojrzałym podejściem do spotkania. Wyjazd na stadion Zagłębia od lat był dla Katowiczan terenem wyjątkowo niewygodnym.
Zapraszam na plusy i minusy po meczu w Lubinie.
Plusy:
+ Wejście w mecz i pressing od pierwszej minuty
Pierwsza akcja ustawiła całe spotkanie. Kapitalny odbiór Milewskiego, szybkie rozegranie, spryt Nowaka i prowadzenie. To był modelowy przykład tego, jak GKS chciał grać w Lubinie. Wysoki pressing, agresja, odbiór na połowie rywala. Zagłębie zostało tym kompletnie zaskoczone.
+ Organizacja i spokój w defensywie
Jeśli ktoś przed meczem martwił się o napór gospodarzy, to po pierwszej połowie mógł spać spokojnie. Stałe fragmenty, wrzutki, zamieszanie – wszystko było kasowane. Klemenz, Jędrych, Milewski każdy wiedział, gdzie ma być. Strączek praktycznie nie musiał wyciągać „setek”. To był bardzo dojrzały występ całej formacji defensywnej.
+ Bartosz Nowak – lider na boisku
Gol, asysta, kreatywność, ciągłe szukanie gry. Nowak znów pokazał, dlaczego jest kluczową postacią tego zespołu. Brał odpowiedzialność, próbował nieszablonowych rozwiązań, potrafił przyspieszyć akcję jednym kontaktem. Bez niego ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.
+ Stałe fragmenty – wreszcie broń
Rzut rożny i główka Jędrycha na 2:0 to moment, który mentalnie „zamknął” mecz. Wcześniej GKS często marnował takie sytuacje. Tym razem było konkretnie, precyzyjnie i skutecznie. A przy wyniku 2:0 Zagłębiu zaczęło wyraźnie brakować wiary.
+ Dojrzałość zespołu
To nie był mecz efektowny. To był mecz mądry. GKS wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wybić piłkę, a kiedy ją przytrzymać. Nie było głupich strat, niepotrzebnych szarż, nerwowości.
Minusy:
– Niewykorzystane momenty na podwyższenie wyniku
Galán, Kowalczyk, Nowak – było kilka sytuacji, w których można było „zabić” mecz wcześniej. Zbyt lekki strzał, złe podanie, minimalnie niecelne uderzenie. Przy bardziej wymagającym rywalu takie okazje mogą się zemścić.
– Krótkie fragmenty nerwowości po przerwie
W okolicach 55–65. minuty pojawiło się trochę chaosu w rozegraniu. Niedokładności, straty, problemy z wyjściem spod pressingu. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale to sygnał ostrzegawczy na przyszłość.
Podsumowanie:
To był jeden z najbardziej „dorosłych” meczów GieKSy w ostatnich miesiącach. Bez romantyzmu, bez chaosu, za to z chłodną głową i realizacją planu od A do Z. Szybki gol, kontrola gry, cios po przerwie i spokojne dowiezienie wyniku do końca.
Wygrana na wyjeździe z niepokonanym dotąd u siebie Zagłębiem ma ogromną wagę – sportową, mentalną i symboliczną. Przełamana została wieloletnia niemoc w Lubinie.
To spotkanie nie było piękne. Było skuteczne. A w obecnej sytuacji tabeli właśnie takich meczów GKS potrzebuje najbardziej. Jeśli ta drużyna będzie grała z podobną dyscypliną, koncentracją i odpowiedzialnością wiosna może być naprawdę spokojna. A może nawet… lepsza, niż wielu się dziś spodziewa.
GieKSiarz


Egon
15 maja 2024 at 19:28
Madziara była the best.
Z okazji zwycięstwa, w Jugolu lała się wóda. Okleyone stoły i podłogi. I tak do 4 rano…