Felietony Piłka nożna
Powodzenia trenerze, powodzenia piłkarze!
GKS Katowice jutro rozpoczyna nowy sezon ligowy, winien więc jestem zamieścić kilka słów na wejście w kolejny piłkarski rok – po dwóch latach rok znów pierwszoligowy.
Od pamiętnego felietonu nie zabierałem głosu nigdzie, z dystansu obserwując, co się dzieje na boiskach drugiej ligi z udziałem GieKSy. I choć było sporo trudnych momentów w trakcie rundy wiosennej, w kluczowym momencie zespół docisnął gaz do dechy i w najważniejszych meczach zdecydowanie wygrał.
Minęło kilka miesięcy od spotkania z Hutnikiem, wszystko, co miałem wówczas do powiedzenia – powiedziałem, więc nie ma sensu tego rozdrapywać. Do jednego momentu chciałbym jednak wrócić – wówczas napisałem, że nie wierzę w awans i tutaj po prostu muszę powiedzieć, że się pomyliłem. Życie czasem zaskakuje i tutaj zaskoczyło bardzo pozytywnie.
Patrząc od strony czysto sportowej – w najważniejszym momencie sezonu – czyli wyjazdowym meczu z Chojniczanką – zespół w końcu, po wielu latach wygrał tego typu spotkanie. Jednak co najlepsze – wygrał je w bardzo dobrym stylu, nie dając szans rywalowi i pokazując, że stać go naprawdę na wiele i potencjalnie może osiągać bardzo dobre wyniki. A potem poprawił ze Stalą Rzeszów pieczętując awans.
Niezależnie od słów, które padły spod moich palców – muszę (i chcę) pogratulować trenerowi i zespołowi tego, jak rozegrali tę końcówkę sezonu i ostatecznie dość spokojnie zapewnili sobie awans. Szczerze gratuluję.
Nie pozostaje mi też nic innego, jak życzyć powodzenia w nowym sezonie. Patrząc na to, że druga i pierwsza liga nie różnią się (chyba) aż tak znacznie, to finisz sezonu pokazał, że GieKSa jest w stanie osiągać dobre rezultaty także na zapleczu ekstraklasy. I powiem więcej – teraz bardziej wierzę w dobry wynik niż w marcu. Mimo wyższej klasy rozgrywkowej. Wspomniany mecz w Chojnicach mocno zmienił moją optykę na jakość tego zespołu.
Jutro mecz z Resovią, warto by było, żeby rozpocząć nowy sezon z dobrą grą i dobrym wynikiem. Można powiedzieć, że wracamy do punktu wyjścia – jeśli chodzi o ostatnie kilkanaście lat w GieKSie – czyli zaplecze ekstraklasy i nowe marzenia.
Trzymam kciuki!
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Kato
31 lipca 2021 at 07:15
Bo najważniejsza jest GIEKSA!!!
Plan powrotu na dwa lata wykonany, jest ok.
Reset na to co było i teraz mega jazda na nowy sezon.
3kolory
31 lipca 2021 at 10:09
Shellu dobrze cię znowu słyszeć (czytać) !!????
Łukasz Z.
31 lipca 2021 at 16:58
Fajnie, że wróciłeś! Oby Twoje przemyślenia się sprawdziły. Chociaż po pierwszym meczu widać, że będzie ciężko. Pozdrawiam!