Dołącz do nas

Piłka nożna

Powroty i odejścia

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W dniu dzisiejszym w klubie doszło do kilku decyzji personalnych. Sztab szkoleniowy wraz z dyrektorem sportowym podjęli decyzje o zakończeniu testów napastnika Victora Zapaty oraz pomocnika Macieja Łąckiego. To jednak nie był koniec informacji dotyczących działań personalnych. Również dzisiaj zrealizowano bowiem transfer…. Adriana Napierały!

Niestety ten charakterny i zawsze ciepło wspominany przy Bukowej zawodnik nie wraca do klubu w roli piłkarza. Popularny „Napa” w klubie będzie pracował jako asystent trenera drużyny rezerw oraz drugi trener rocznika 2000.

Adrianowi życzymy powodzenia w ponownej pracy przy Bukowej. Oby jak najwięcej zawodników przejęło od Ciebie GieKSiarski charakter!

 

 

8 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

8 komentarzy

  1. Avatar photo

    Zygzak

    14 lipca 2015 at 08:20

    Witaj w domu Adrian!

  2. Avatar photo

    kibic

    14 lipca 2015 at 16:05

    powoli zblizamy sie do sezonu a tych napastnikow nie widac co obiecal Proksa,a przeciesz musza sie zgrac z druzyna ,czy ktos wie wiecej o wzmocnieniach

  3. Avatar photo

    Ziga

    14 lipca 2015 at 21:25

    To co proksa odpierdala to zenada na nikogo nas nie stac albo wolimy beznadziejnych mlodzikow typu zapotoczny gancarczyk do tychow nas nie stac wrzesien belchatow my wolimy zapotocznego bo jest fantastyczny podgorskim sie nie interesujemy bo starczy trochim i burhard biora fo smrody na gargule i luczaka nas nie stac ale Za to stac taki plock czy legnicy wez sie czlowieku ogarnij mamy 19 Zawodnikow na chwile obecna do rozegrania w tej rundzie 19 meczy kartki kontuzje i game over my wiemy Ze to twoj pierwszy sezon ale za chwile nie bedzie juz nikogo na rynku tylko same pedaly ktorych nikt nie chce pisza tu wszyscy i na forum glownym obecnie najlepszymi Zawodnikami na rynku a jeszcze do wziecia to Basta Hanzel i Setla bo smrody zrezygnowaly z niego jest jeszcze ubiparip injac noraumbena jak dla mnie nr 1 dla nas Basta

  4. Avatar photo

    Michal

    14 lipca 2015 at 22:40

    Zapomnij o transferach nikt oprocz mlodziezowca juz do nas nie przyjdZie no moze jakis odrzut jeszcze niechciany napastnik typu chrapek albi cisse z podbeskidzia ro juz bym wolal tego z lzs piotrowka tego Tambe co chcieli go zabole i piast albo tego mohameda Cisse co wjebal wczoraj piastowi bramke sklad mamy dobry ale tylko 19 ludzi konkurencja ma 26 osob w kadrze a naszych mlodzikow nie licz

  5. Avatar photo

    piotrek

    15 lipca 2015 at 10:47

    kurwa a arka kowalczyka do nadwislana wypozyczyli cos tu kurwa smierdzi nie mamy napastnika po za gonzem a oni wypozyczaja dobrego synka

  6. Avatar photo

    michal

    15 lipca 2015 at 13:53

    do zigi
    Zapomnij o Bascie podpisal z Łęczną inni czuwają na rynku i ciągle kontraktują a my kadre mamy juz domknieta

  7. Avatar photo

    kibic

    15 lipca 2015 at 14:03

    Jesli to prawda,i Proksa robi nas za idiotow to trzeba mu podziekowac a nie bronic go dosc oszustw w naszym klubie jesli maja nas za idiotow to trzeba rozgonic te towarzystwo z prezesem na czele

  8. Avatar photo

    makus

    15 lipca 2015 at 20:50

    Wygląda na to że kolejny sezon mamy po prostu w dupie.
    Będzie dopiero wstyd jak przyjadą gorole zza Brynicy i nam wpierdola na naszym boisku, a jest takie prawdopodobieństwo.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga