Wywiady
Proksa: Ktoś chciał wykorzystać GieKSę
Grzegorz Proksa 7 lipca odzyskał pas Mistrza Europy wagi średniej. Teraz cele są jeszcze wyższe – już 1 września stoczy walkę z Gienadijem Golovkinem o pas mistrza świata federacji WBA w kategorii średniej. – Zaszokowalibyśmy bokserski świat – mówi SuperG o pomyśle organizacji wyjazdu kibiców GKS na jedną z jego przyszłych walk i stworzenia niezapomnianego dopingu. O boksie, jak i o obecnych problemach GKS Katowice rozmawialiśmy z kibicem GieKSy.
Po walce z Kerrym Hopem zapowiadałeś, że czas na odpoczynek, jednak 1 września znów powalczysz – zmiana decyzji spowodowana wielką szansą?
Z pewnością tak. Żadnej innej walki bym nie wziął. Takich walk się nie odmawia i bierze szansę nawet z marszu. W moim przypadku o marszu nie ma mowy, bo dowiedziałem się o możliwości tej konfrontacji zaledwie kilka dni po walce z Hopem. Problem u mnie polega na tym, żeby się nie przetrenować.
Odstęp między oboma pojedynkami będzie dość krótki, odpocząłeś trochę? Zdążysz się przygotować do walki z Golovkinem?
Odpowiem po walce. Biorę ją z całym ryzykiem, wierząc w siebie bardzo.
Jakie plany treningowe aż do tej walki?
Non stop praca. Teraz Zakopane, później Warszawa i Nowy Jork.
W ostatnim czasie Twoja popularność wzrosła, a wśród kibiców GKS wręcz było szaleństwo przy okazji rewanżu z Hopem. Cieszy Cię coraz większa sympatia?
Jasne, że miło widzieć braci z GieKSy. Podczas pierwszej walki z Hopem wychodząc do ringu widziałem piękną dużą trójkolorową fanę. Serce rośnie tym bardziej, że zawsze wspierałem GieKSę, a teraz kibice GieKSy wspierają mnie.
Padł nawet pomysł, żeby zorganizować kiedyś wyjazd większą GieKSiarską ekipą na Twoją walkę. To mógłby być kocioł niespotykany na galach bokserskich – chciałbyś powalczyć w takiej atmosferze?
Marzenie. Zaszokowalibyśmy bokserski świat. Jestem przekonany, że doping byłby nie z tej ziemi.
Czy śledzisz, to co się dzieje w związku z GKS, całe zamieszanie z nowym klubem, fuzją itd.?
Tak, zawsze bliskie sercu jest mi to co się dzieje na Bukowej, choć przyznam szczerze, że jestem zniesmaczony tym co do mnie dochodzi.
Jakie jest Twoje zdanie na temat całej tej sytuacji?
W naszej naturze już tak jest, że wszystko chcemy robić honorowo. I musimy o tym pamiętać i strzec tego. Żadnymi pieniędzmi nie da się kupić wartości wewnętrznych. Jestem absolutnie pewien, że wrócimy do ekstraklasy, bo należy się to nam kibicom za to, że w najtrudniejszych momentach byliśmy zawsze z GieKSą! Nawet w najniższej lidze! Będą lepsze czasy, będzie ekstraklasa, ale zróbmy to ciężką pracą i wspólnym wysiłkiem, a nie w taki banalny sposób.
Jak czuje się sportowiec, który nie dostaje wypłaty od miesięcy z powodu braku środków, a potem okazuje się, że szefa stać na kupno innego klubu?
Zapytajcie piłkarzy. Dla mnie ta sprawa śmierdzi. Ewidentnie ktoś chciał wykorzystać klub.
Dzisiejszy sport to bardziej pieniądze czy jest w nim jeszcze miejsce na tradycję?
Będąc zawodowym sportowcem zauważam ogromną tendencję w stronę biznesu, ale zdarzają się piękne momenty, kiedy boisko/plac zmagań we wspaniały sposób wszystko weryfikuje.
Czy w razie gry w pierwszej lidze w tym sezonie znajdziesz czas, żeby przynajmniej na jednym meczu GKS się pojawić?
Jasne, że tak. Od września będę miał wolniejsze terminy, więc na bank z synem wpadniemy, tym bardziej, że mu się spodobało i ciągle pyta, kiedy jedziemy na GieKSę 🙂
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.


kamil
22 lipca 2012 at 19:10
Grzegorz jestes dlamnie sportowcem z bardzo wielkim harakterem mimo ze masz rodzine i ciezka prace to znajdujesz czas na naszom kochana giekse Szacun 😉
Pszczyna
22 lipca 2012 at 21:50
kiedy robicie jaki wyjazd na Grzesia jada na bank