Piłka nożna
Przewidywany skład na Niecieczę
GieKSa jak się okazało w meczu z Zawiszą potrafi wygrywać i bez Przemysława Pitrego. Na chwilę obecną co prawda szeroka kadra nie jest tak potrzebna, dlatego skład GKS jest w miarę stały. Trudno więc powiedzieć, czy ta ławka jest silna. Na razie jednak gdy wskakują tacy piłkarze jak Arkadiusz Kowalczyk czy Jewhen Radionow nie wpływa to na osłabienie zespołu. Wkrótce jednak zaczną się częściej pauzy za kartki i – nie daj Boże – kontuzje, wtedy będziemy mogli przekonać się o wartości rezerwowych. Na mecz z Niecieczą natomiast nie należy spodziewać się niespodzianek.
W bramce zagra Łukasz Budziłek, który nadal zachwyca tylko jedną straconą bramką w pięciu meczach. Golkiper spisuje się pewnie i ciągle zaskakuje czymś nowym – z Zawiszą były to zdecydowane wyjścia na przedpole.
Na skrzydłach obrony – skoro trener zdecydował się wystawić Dominika Sadzawickiego w takim meczu jak z Zawiszą, to nie ma powodu zmieniać tego z Niecieczą, tym bardziej, że Sadza spisał się dobrze. Po drugiej stronie dobry mecz rozegrał Bartłomiej Chwalibogowski, który zdecydowanie lepiej spisuje się na wiosnę i jest pewniakiem na lewej obronie, tym bardziej, że można domniemać, że skoro Jarosław Ratajczak zagrał cały mecz w rezerwach, to do Niecieczy nie pojedzie.
Na środku obrony powinniśmy ujrzeć Adriana Napierałę oraz Mateusza Kamińskiego. To dwójka pewniaków, ale istnieje ewentualność, że wkrótce zostanie rozbita, Kamiński jest bowiem zagrożony pauzą (3 żółte kartki).
Na środku pomocy nie powinno być niespodzianek. Jako defensywni Sławomir Duda i Grzegorz Fonfara, którzy od początku rudny spisują się bądź to przyzwoicie bądź bardzo dobrze. Ostatnio obaj prezentują wysoką formę. Jedyną małą niewiadomą jest występ Przemysława Pitrego, który z Zawiszą nie grał z powodu stłuczenia. Godnie go zastąpił Jewhen Radionow, ale jeśli Pitry jest zdrowy to ma pewne miejsce w składzie.
Na skrzydłach pomocy mamy do wyboru czterech zawodników. Po pauzie kartkowej wraca Alan Czerwiński i pytanie, czy to on wystąpi na prawej stronie czy Arkadiusz Kowalczyk. Kowal walczy o miejsce w pierwszym składzie, ale to Czerwiński był podstawowym zawodnikiem wcześniej. Dlatego minimalnie większe szanse dajemy Alanowi, licząc, że Arek dojdzie niedługo do wysokiej formy. Na lewej stronie powinien zagrać Krzysztof Wołkowicz. Na zmiany wchodzi Janusz Gancarczyk i kto wie, czy w którymś momencie ten zawodnik nie wskoczy do podstawowego składu, natomiast jest prawie pewne, że będziemy mogli go oglądać na prawej stronie w końcówce meczu.
Na szpicy powinien zagrać Deniss Rakels, który jednak jak na razie mimo wielkiej pracy strzela mało bramek. Łotysz musi być czujny, bo na miejsce w ataku czyha Radionow.
Przewidywany skład GKS Katowice:
Budziłek – Sadzawicki, Kamiński, Napierała, Chwalibogowski – Czerwiński, Duda, Fonfara, Pitry, Wołkowicz – Rakels.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


Najnowsze komentarze