Piłka nożna
Przewidywany skład na Wigry
Wydawałoby się, że skład GKS Katowice na mecz z Wigrami mógłby być wielką niewiadomą. Jednak poprzez utrzymanie kadry okazuje się, że skład jest dość przewidywalny – czyli trzon zespołu z poprzedniego zespołu plus dwa nowe nabytki. Czy na takie zestawienie zdecyduje się trener Rafał Górak? Zobaczymy.
W bramce powinien stanąć Łukasz Budziłek. Golkiper wywalczył sobie miejsce w sposób bardzo pewny w rundzie wiosennej, zachowując czyste konto w aż dziewięciu meczach. Bramkarze, który doszli do GKS w przerwie letniej – Rafał Dobroliński i Robert Widawski, nie powinni być na początku zagrożeniem dla Budziłka.
Obrona powinna być bez zmian w stosunku do poprzedniego sezonu. Na prawej stronie zagra więc zapewne Dominik Sadzawicki, na lewej Bartłomiej Chwalibogowski, w środku Adrian Napierała i Mateusz Kamiński. Ta dwójka stoperów rzadko grała ze sobą w sparingach i można było zastanawiać się, czy przez chwilę trener nie ma innego pomysłu na duet stoperów. Jednak w ostatnim meczu kontrolnym z Zagłębiem Sosnowiec grali razem od początku spotkania. Jeśli chodzi o bocznych obrońców, to na lewej stronie Chwalibogowski zyskał nowego konkurenta – Rafała Pietrzaka. Na razie jednak to Bartek powinien trzymać tę pozycję.
W środku pomocy powinien wystąpić żelazny skład z poprzedniego sezonu, czyli jako defensywni Sławomir Duda i Grzegorz Fonfara, oraz za napastnikiem Przemysław Pitry. Piłkarze ci zostali w GieKSie, co na pewno jest atutem naszego zespołu. Zawodnicy w sparingach pokazali, że są w niezłej formie i to oni zapewne będą w składzie GKS w meczu z Wigrami.
Na bokach pomocy zagra dwóch z trójki: Krzysztof Wołkowicz, Janusz Gancarczyk, Tomasz Wróbel. Mimo, że trener Rafał Górak bardzo liczy w tym sezonie na Wołkowicza, typujemy, że na boisko w Suwałkach wyjdzie Gancarczyk i nowy nabytek GKS – Wróbel. W GieKSie boczni pomocnicy grywają zarówno po lewej i prawej stronie, więc nie wiadomo, jak to rozwiąże szkoleniowiec, ale chyba postawi na doświadczenie, dając szansę debiutu Wróblowi i będącemu w dobrej formie Garnkowi.
W ataku powinien zagrać re-debiutant Michał Zieliński. Po odejściu Denissa Rakelsa sztab szkoleniowy musiał poszukiwać napastnika. Jewhen Radionow nie przekonał w okresie przygotowawczym, nieźle natomiast spisał się Zieliński, więc jego można spodziewać się na szpicy.
Przewidywany skład GKS:
Budziłek – Sadzawicki, Kamiński, Napierała, Chwalibogowski – Gancarczyk, Duda, Fonfara, Pitry, Wróbel – Zieliński.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze