Piłka nożna
[RELACJA] Pewne 3 punkty GieKSy
W spotkaniu z Bytovią GieKSa musiała zagrać bez Marcina Urynowicza oraz Arkadiusza Woźniaka. Mecz zapowiadał się na bardzo trudny emocjonalnie dla kibiców, co jest zrozumiałe z perspektywy tabeli.
Równo o godzinie 18:00 sędzia Kukla z Krakowa rozpoczął mecz z cyklu tych „o życie”. Początek spotkania był bardzo niemrawy z obu stron, z naciskiem na posiadanie piłki przez GKS. Dopiero od 30. minuty tempo systematycznie wzrastało. Pierwszą groźną okazję mieli goście – dobrą piłkę w pole karne zagrał jeden z pomocników Bytovii, na szczęście kolega z drużyny nie dał rady przeciąć piłki, ponieważ nie zdecydował się na wślizg. W 38. minucie swoją debiutancką bramkę w barwach GieKSy zdobył Bartosz Jaroszek po kapitalnym strzale zza pola karnego w okienko z pierwszej piłki, czym rozgrzał katowicką publikę. Ostatnie minuty pierwszej połowy były pod dyktando trójkolorowych, widać było, że gracze GieKSy po bramce grali luźniej, natomiast żadnego zagrożenia już pod bramką nie stworzyli.
Druga połowa była od początku pod mocnym naciskiem GieKSy. Pavlas powinien dośrodkowanie zamienić na bramkę, jednak sam sobie tylko może odpowiedzieć, dlaczego tak nieudolnie wykończył podanie Kozłowskiego. Co się odwlecze to nie uciecze, akcja ksero trójkolorowych była dwie minuty później, tym razem zakończona bramką Błąda. Świetnie odnajdywał się Kozłowski na prawej stronie w tej fazie meczu. W 62. min ponownie dał o sobie znać Kozłowski, który wykończył do pustaka głową świetnie rozegrany rzut wolny przez drużynę Rafała Góraka. Bytovia doszła do głosu jedynie po jednym ze stałych fragmentów, gdzie źle pokrył Krzyżaka Jaroszek i zawodnik z Bytowa spokojnie pokonał głową Królczyka. Do końca spotkania zdecydowanie dominowała GieKSa i udokumentowała to jeszcze jedną bramką, której strzelcem był Piotr Kurbiel po świetniej akcji Krystiana Sanockiego. Pewne zwycięstwo i poprawione nastroje przed bardzo ważnym wyjazdem do Chojnic.
23.05.2021 Katowice
GKS Katowice – Bytovia Bytów 4:1 (1:0)
Bramki: Jaroszek (38), Błąd (50), Kozłowski (61), Kurbiel (80) – Krzyżak (65).
GKS Katowice: Królczyk – Grychtolik (83. Szwedzik), Jędrych, Kołodziejski, Rogala – Błąd (80. Gałecki), Jaroszek, Figiel, Pavlas (74. Wojciechowski), Kościelniak (74. Sanocki) – Kozłowski (80. Kurbiel).
Bytovia Bytów: Czyżniewski – Dymerski, Bąk, Nowakowski, Giel, Lech, Lizakowski (69. Bach), Błaszkowski, Szmidke (69. Sezonienko), Kieca (57. Wrzesień), Krzyżak.
Żółte kartki: Sanocki, Szwedzik – Szmidke, Lech, Giel, Nowakowski.
Czerwona kartka: Lech (74. za drugą żółtą).
Sędzia: Paweł Kukla (Kraków).
Widzów: 1549.
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
Piłka nożna
Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!
Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku.
Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).
Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.
Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.
Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!


Roh
23 maja 2021 at 20:14
Wreszcie wysoka wygrana, moze to ich podbuduje. W piatek mecz prawdy.
Mleczak
23 maja 2021 at 20:29
Niech Was to nie uśpi, z Chojniczanką (po dramatycznym meczu) będzie porażka, która ostatecznie zekchnie nas do baraży, a tam mimo usilnych starań odpadamy… sorry rywal miał dzień konia
3 kolory
23 maja 2021 at 20:37
Dobrze że to wygrali i tylko tyle
Lukasz Z.
23 maja 2021 at 20:41
Tego było nam trzeba. Wiem,że to tylko Bytovia, ale nie takie mecze potrafiliśmy ostatnio spierniczyć! Teraz wszystko w naszych rękach, wygrana w Chojnicach to pewna 1 liga więc nie zepsujcie tego Panowie! Trenerze dzięki za w końcu w miarę optymalny skład tylko nie rozumiem dlaczego my kibice widzieliśmy to z pięć meczy temu. Jeżeli wszystko odbywa się normalnie to może to być mecz na przełamanie bo Wy po prostu piłkarsko jesteście lepsi od całej tej ligi! Ino Gieksa!!!
Rafał
23 maja 2021 at 20:58
Zobaczymy jak kaleki zagrają kolejne mecze, się okaże ile drużyna jest warta. Do końca sezonu jeszcze 3 mecze. Pożyjemy zobaczymy.
Ino GieKSa
23 maja 2021 at 22:43
W Chojnicach remis wystarczy
Hannibal
24 maja 2021 at 09:48
Do awansu potrzeba 7 punktów. Remis z Chojniczanką i 2 wygrane z Stalą i Sokołem. Oby dali radę bo to się nudne robi te non stop robienie niespodzianek typu brak awansu.
Co do meczu to wreszcie można było widzieć drużynę, która walczy i chce wygrać i oby to pozostało do końca.
Ramzes
24 maja 2021 at 16:23
Ewentualnie wygrana z Chojniczanką i Stalą i wtedy wynik ostatniego meczu już nie będzie miał znaczenia