Dołącz do nas

Hokej

[RELACJA] Pewne zwycięstwo GieKSy w trzecim meczu finałowym

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Do trzeciego spotkania fazy play-off sezonu 2022/2023 przystępowaliśmy z wynikiem 2:0 w serii do czterech zwycięstw. Dlatego też środowe spotkanie można określić mianem kluczowego pojedynku o Mistrzostwo Polski, gdyż nasza wygrana przybliżała nas do obrony tytułu Mistrza Polski, natomiast hokeiści GKS-u Tychy wygrywając to spotkanie, mieliby szansę na odwrócenie losu finałowej rywalizacji.

Pierwsza tercja, mimo że bezbramkowa mogła się podobać nawet najbardziej wybrednym kibicom. Obie drużyny od pierwszej minuty ruszyły do ataków, nie zapominając przy tym o uważnej grze w defensywie. Tyszanie stanęli przed szansą na objęcie prowadzenia w 6. minucie meczu, kiedy to na ławkę kar został odesłany Brandon Magee. Podczas tego okresu goście oddali kilka groźnych strzałów, ale żaden z nich nie znalazł do bramki GieKSy. W 12. minucie Grzegorz Pasiut przegrał pojedynek sam na sam z Tomasem Fucikiem, a w ostatniej minucie czeski bramkarz instynktownie odbił „gumę” po przekierowaniu przez Mateusza Bepierszcza uderzenia z niebieskiej linii Macieja Kruczka.

Druga tercja nie zaczęła się najlepiej dla GieKSy.  Na początku 22. minuty  meczu Alexandre Boivin precyzyjnym uderzeniem pokonał Johna Murraya. Strata bramki podziałała na katowiczan jak przysłowiowa płachta na byka, którzy ruszyli do odrabiania strat. W 25. minucie precyzyjnym uderzeniem  popisał się Matias Lehtonen i mieliśmy remis 1:1. W kolejnych minutach oglądaliśmy nieco spokojniejszą grę z obu stron. W 30. minucie Juraj Simek wyłożył krążek Hampusowi Olssonowi, któremu pozostało umieścić „gumę” w pustej bramce. Od tego momentu w „Satelicie” dominowali gospodarze, którzy raz po raz niepokoili defensywę gości, ale uderzenia Juraja Simka, Macieja Kruczka oraz Matiasa Lehtonena minimalnie minęły bramkę gości. W 37. minucie cieszyliśmy się z trzeciego gola. Teemu Pulkkinen w najlepiej się odnalazł w zamieszaniu pod bramką Tomasa Fucika i wepchnął krążek do bramki. Pod koniec tercji karę otrzymał Patryk Wajda, więc trzecią tercję rozpoczęliśmy od gry w osłabieniu.

Na początku tercji podczas gry w osłabieniu Bartosz Fraszko wyszedł z sytuacją sam na sam, jednak w ostatniej fazie akcji się pogubił. Chwilę później goście zdobyli kontaktowego gola, a jego autorem był Filip Komorski. Podobnie, jak przy stracie pierwszej bramki nasi hokeiści ruszyli do ataku, a najbliżej zdobycia kolejnej bramki byli Teemu Pulkkinen i Brandon Magee. Po drugiej stronie John Murray obronił uderzenie Augusta Nillsona. W 51. minucie Tomas Fucik otrzymał karę dwóch minut, a dodatkowo musiał zjechać do boksu. W jego miejsce na lód wyjechał Kamil Lewartowski, który skapitulował przy pierwszym uderzeniu w światło bramki. Mimo dwubramkowego prowadzenia katowiczanie nie zwalniali tempa, czego efektem była bramka numer 5, której autorem był Matias Lehtonen. Na trzy i pół minuty przed końcem meczu trener gości wziął czas i ściągnął bramkarza, stawiając wszystko na jedną kartę. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie i trzecie zwycięstwo w finale stało się faktem.

GKS Katowice – GKS Tychy 5:2 (0:0, 3:1, 2:1)

0:1 Alexandre Boivin (Christian Mroczkowski, Alexander Younan) 21:06
1:1 Matias Lehtonen (Joona Monto, Juraj Simek) 24:37
2:1 Hampus Olsson (Juraj Simek, Aleksi Varttinen) 29:58,5/4
3:1 Teemu Pulkkinen (Hampus Olsson) 36:23
3:2 Filip Komorski (Jean Dupuy, Bartłomiej Pociecha) 41:30
4:2 Grzegorz Pasiut (Marcin Kolusz, Bartosz Fraszko) 50:19, 5/4
5:2 Matias Lehtonen (Marcin Kolusz, Juraj Simek) 53:59

GKS Katowice: Murray (Miarka) – Rompkowski, Kruczek, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Kolusz, Wajda, Simek, Monto, Magee – Varttinen, Wanacki, Lehtonen, Pulkkinen, Olsson – Mrugała, Musioł, Hitosato, Smal, Krężołek

GKS Tychy: Fucik (Lewartowski) – Pociecha, Kaskinen, Sedivy, Komorski, Szturc – Ciura, Bizacki, Juhola, Galant, Jeziorski – Younan, Nilsson, Mroczkowski, Boivin, Dupuy – Ubowski, Jaśkiewicz, Gościński, Starzyński, Marzec.

4 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

4 komentarze

  1. Avatar photo

    Kkkkkkk

    30 marca 2023 at 06:42

    Coś pięknego! Gratulki!

  2. Avatar photo

    dzbanek

    30 marca 2023 at 08:12

    Super, rewelka jak wczoraj grali.

  3. Avatar photo

    eloelo

    30 marca 2023 at 16:36

    Do boju dziś!!!

  4. Avatar photo

    Zyga

    30 marca 2023 at 21:39

    Hokeiści drugi raz z rzędu mistrzami polski szkoda że piłkarze nic nie grają.Gorak OUT

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Potencjalni rywale w Lidze Konferencji

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.

GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).

ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.

Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.

Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.

Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.

W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)

MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Gabriel Kobylak 2028

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.

Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski. 

W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).

Życzymy powodzenia w naszych barwach!

Foto: GKSKatowice.eu

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga