Piłka nożna
[RELACJA] Przedostatni sprawdzian zaliczony
22 lutego na boisku bocznym przy Bukowej GKS Katowice zmierzył się z liderem grupy III 3 ligi Górnikiem Polkowice.
Już w pierwszych sekundach goście sprawdzili czujność Krzysztofa Barana strzałem z dystansu, ale nasz bramkarz przerzucił piłkę nad poprzeczką. Później kontrolę nad meczem przejęli Katowiczanie. Dobry, choć minimalnie niecelny strzał z dystansu oddał Poczobut, a około 15. minuty Piesio uderzył nad bramką po podaniu Anona. W 23. minucie rywale powalili naszego hiszpańskiego skrzydłowego w polu karnym, a ,,jedenastkę” na bramkę zamienił sam poszkodowany, trafiając w prawy górny róg. 5 minut później mogło być 2:0, ale Rumin nie wykorzystał dośrodkowania Wawrzyniaka prosto na jego głowę. Pod koniec pierwszej połowy Łyszczarz wszedł dryblingiem w pole karne, ale z bliska strzelił prosto w bramkarza, a po chwili Rumin przeciął podanie przeciwnika pod polem karnym i nieskutecznie próbował przelobować golkipera z Polkowic.
Na drugie 45 minut miejsce Jakuba Wawrzyniaka zajął Thomas Skiba, Adriana Łyszczarza zastąpił Patryk Grychtolik, a Daniela Rumina Bartosz Marchewka. Trzecioligowiec w pierwszych minutach drugiej połowy mógł doprowadzić do wyrównania, ale po zamieszaniu w polu karnym piłka zatrzymała się na poprzeczce. Swoją drugą bramkę mógł zdobyć Anon, jednak nieczysto trafił w piłkę po dośrodkowaniu Skiby, ale po chwili nasze prowadzenie podwyższył Grzegorz Piesio, który z kilkunastu metrów uderzył przy słupku. Zaledwie 2 minuty później Bartosz Marchewka wykorzystał podanie Tymoteusza Puchacza i pewnie pokonał bramkarza w sytuacji sam na sam. W okolicach 65. minuty Puchacz z bliska trafił w słupek po niskim dośrodkowaniu Grychtolika, a w 68. minucie ponownie asystował przy bramce Marchewki. Goście w ostatnich minutach meczu mogli zdobyć honorową bramkę, ale piłkę tuż sprzed linii wybił Remisz. Spotkanie zakończyło się wynikiem 4:0 dla GKS-u.
Ostatni sparing przed powrotem do ligowych zmagań odbędzie się w sobotę o godzinie 11:00 przy Bukowej, a rywalem naszych piłkarzy będzie Pniówek Pawłowice Śląskie.
GKS Katowice — Górnik Polkowice 4:0 (1:0)
Bramki: Anon, Piesio, Marchewka (2)
GKS Katowice: Krzysztof Baran – Jakub Wawrzyniak (45′ Thomas Skiba), Rafał Remisz, Adrian Frańczak, Wojciech Lisowski – Tymoteusz Puchacz (75′ Adrian Łyszczarz) – Grzegorz Piesio, Adrian Łyszczarz (45′ Patryk Grychtolik), Bartłomiej Poczobut, David Anon – Daniel Rumin (45′ Bartosz Marchewka)
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
W niedzielę w Krynicy na półfinale Pucharu Polski w sektorze przeznaczonym dla kibiców GKS Katowice pojawił się komplet – 317 fanów (w tej liczbie wsparcie Banika Ostrava (50) oraz JKS Jarosław (1)). Oprócz tego trójkolorowi sympatycy zasiedli także na „neutralnych” sektorach. Zapraszamy do wideo z dopingu.


Maks
22 lutego 2019 at 21:29
Oby tako forma mieli w meczach ligowych……
Kr8iS
22 lutego 2019 at 22:18
Nie da sie ze sparingow przepowiadac przyszlosci. Trzeba jak zawsze wierzyc w cud i byc na szpilach bo przede wszystkim GieKSa to MY!
KaTe
23 lutego 2019 at 12:21
Ostatnie sparingi przygotowano chyba po to aby sobie trochę postrzelali. Może to i dobrze…
Ale liga to będzie inna bajka. Mam nadzieję, że wytrzymają ciśnienie…