Dołącz do nas

Piłka nożna

Relacja z turnieju Silesia Cup 2012

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przedstawiamy relację z pierwszej edycji Silesia Cup – czyli turnieju roczników 2004, który w weekend odbył się na Bukowej.

Pierwsza edycja turnieju SILESIA FOOTBALL CUP 2012 za nami. Po ciężkich dwóch miesiącach lata, które poświęciliśmy w dużej mierze na organizacji i przygotowaniach, przyszedł czas na sam turniej. Turniej SFC 2012, który odbył się w sobotę i niedzielę 8-9 września 2012 to już historia – jakże przyjemna.

W sobotę wczesnym rankiem w obecności sędziów odbyło się losowanie i podział na grupy:

GRUPA „A” 
1. GKS Żółty
2. Lech Poznań
3. Polonia Warszawa
4. Sandecja Nowy Sącz
5. UKS Jedność Siemianowice
6. Rozwój Katowice

GRUPA „B”
1. Zagłębie Lubin
2. Gwiazda Ruda Śl.
3. GKS Zielony
4. Korona Kielce
5. Górnik Zabrze
6. Gwardia Opole

W grupie „A” GieKSa Żółta w meczu otwarcia, po wyrównanej walce bezbramkowo zremisowała z Lechem Poznań. Kolejnym rywalem była Polonia Warszawa. Trenerowi Tomkowi Sokołowskiemu nie udało się przywieźć do Katowice całego składu z rocznika 2004. Zespół w większości stanowili chłopcy z roczników 2005 i 2006. Jak można było się spodziewać katowiczanie pokonali przeciwnika 4-0 po bramkach Króla x2, Dragi i Kufla. Do kolejnego meczu z UKS Jedność chłopcy przystępowali w bojowych nastrojach. Rywal doskonale znany z rozgrywek Ligi Maluchów dzielnie rywalizował z naszymi chłopakami i uległ skromnie 0-1. Bramkę na wagę 3pkt i nadziei na awans do z miejsc 1-2 zdobył Kufel.

W grupie „B” GieKSa Zielona zainaugurowała rozgrywki z mocną Koroną Kielce i tu niespodzianki nie było. Po dobrym spotkani kielczanie wypunktowali GKS 3-0 po bramkach Sewerysia x2 – który został uznany najlepszym zawodnikiem turnieju i bramce Głowackiego.

W kolejnym spotkaniu, po nienajlepszym początku turnieju przyszło nam się spotkać z rywalem znanym z turnieju w Opolu. Zagłębie Lubin bo o nim mowa, uległo nam dwukrotnie 2-4 i 0-1, ale to było Opole.

Tym razem po dobrej grze chłopaków Janusza Stańczyka Zagłębie wygrało 3-1. Honorową bramkę dla GieKSy – zresztą bardzo piękną, z rzutu wolnego zdobył Marcel Karcz. Zagłębie po pierwszej porażce z Gwiazdą, zaliczyło pierwsze zwycięstwo w fazie grupowej i ostatnie.

W ostatnim sobotnim meczu GieKSy przeciwnikiem był Górnik Promotor Zabrze. Po dwóch kolejkach GieKSa 0 pkt bramki 1-6, Górnik 4 pkt bramki 1-0.

Po ciekawym spotkaniu pokonujemy rywala 1-0 po bramce Marcela Karcza….z rzutu wolnego.

Niedzielne dokończenie fazy grupowej dla GieKSy Żółtej to zimny prysznic dla podopiecznych Maćka Kozika. Po porażkach, kolejno z Sandecją 0-1 i Rozwojem ( który grał bardzo skromną kadrą ) 0-2, spadliśmy na 4 miejsce w grupie A i zamiast walczyć o zwycięstwo w turnieju, przyszło nam rywalizować o miejsca 5-8.

W grupie B GieKSa Zielona po bramce Kuby Rzenno ograła 1-0 Gwardię Opole, a w ostatnim meczu poniosła bezdyskusyjną porażkę z późniejszym finalistą turnieju Gwiazdą Ruda Śląska 0-2.

W fazie finałowej o miejsca 1-4 włączyły Lech z Gwiazdą 0-1 i Korona z Sandecją 1-0

O miejsca 5-8 Rozwój uległ GieKSie Zielonej 0-1 po golu Olafa Kopały, a GieKSa Żółta rozbiła po świetnym meczu Zagłębie 4-1, po bramkach Natana Kufla x2, Dragi i Króla.

O miejsca 9-12 UKS po bezbramkowym remisie z Gwardią uległ po karnych 0-2 i to Gwardia awansowała do finału C w którym zmierzyła się o 9 miejsce ze zwycięzcą meczu Górnik – Polonia 4-0.

Terminarz został tak ułożony, że po półfinałach najpierw przyszło nam oglądać mecz o 3 miejsce finału A. Faworyzowany Lech podejmował ambitną Sandecję Adama Ciastonia i po bezbramkowym remisie nastąpiła seria rzutów karnych. W niej fantastycznie zaprezentował się bramkarz Sandecji Kacper Michalski, który później został okrzyknięty bramkarzem turnieju. Sandecja wygrała 2-1 i to Ona zajęła 3 miejsce w całym turnieju.

W meczu o 3 miejsce finału B spotkały się drużyny odprawione przez obydwie GieKSy. Rozwój po zaciętym spotkaniu pokonał po rzutach karnych Zagłębie 2-0. W regulaminowym czasie było 3-3.

O 3 miejsce finału C ambitna Polonia, najmłodsi chłopcy biorący udział w turnieju pokonali UKS 1-0 po bramce Kapeli.

Po tych spotkaniach przyszedł czas na finały.

W pierwszym finale C, czyli meczu o 9 miejsce Górnik pokonał Gwardię 1-0.

W drugim finale B, zmierzyły się obydwie GieKSy. Po bezbramkowym remisie w regulaminowym czasie i serii rzutów karnych GieKSa Zielona pokonała Żółtą 1-0.

W ostatnim finale A i grze o zwycięstwo w całym turnieju, bezkonkurencyjna Korona Roberta Stachury pokonała 3-1 Gwiazdę Ruda Śląska po bramkach Sewerysia i Iwo Kaczmarskiego x2.

Kolejność drużyn w całym turnieju:
1. Korona
2. Gwiazda
3. Sandecja
4. Lech
5. GKS Zieloni
6. GKS Żółci
7. Rozwój
8. Zagłębie
9. Górnik
10. Gwardia
11. Polonia
12. UKS Jedność

Najlepszym zawodnikiem został Seweryś Radzio, najlepszym bramkarzem Kacper Michalski, najlepszym strzelcem Kacper Sommerfeld z Lecha z 6 bramkami.

7 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

7 komentarzy

  1. Avatar photo

    Brigida

    3 maja 2013 at 14:18

    I am not sure where you’re getting your information, but great topic. I needs to spend some time learning more or understanding more. Thanks for fantastic info I was looking for this information for my mission.

    Review my weblog :: lawn care service in chesterfeild

  2. Avatar photo

    Kristina

    1 lutego 2014 at 04:12

    Fantastic web site. A lot of helpful info here. I’m sending it to several buddies ans additionally sharing in
    delicious. And obviously, thank you for your effort!

    My web page – New York IT Services (Kristina)

  3. Avatar photo

    Dotty

    23 lutego 2014 at 09:32

    Hey there are using WordPress for your blog platform?
    I’m new to the blog world but I’m trying to get started and create my own.
    Do you need any coding expertise to make your own
    blog? Any help would be really appreciated!

    my webpage – waist to height ratio

  4. Avatar photo

    Hannah

    1 marca 2014 at 23:53

    of course like your website but you have to take a look at the spelling on quite a few
    of your posts. Many of them are rife with spelling issues and I find it very troublesome to inform the reality on
    the other hand I will certainly come again again.

    Stop by my web blog … diet plan

  5. Avatar photo

    Nadia

    2 marca 2014 at 21:49

    Hello mates, how is everything, and what you would like to say
    concerning this post, in my view its genuinely remarkable in favor of me.

    Feel free to surf to my site: 1 (http://www.mybucketlist.co.kr)

  6. Avatar photo

    Johanna

    6 marca 2014 at 22:07

    I was extremely pleased to find this page.
    I want to to thank you for ones time for this wonderful read!!
    I definitely loved every bit of it and I have you bookmarked to look at new things on your web site.

    Check out my page – gas log fires melbournegas log heaters melbourne

  7. Avatar photo

    Gladis

    11 marca 2014 at 14:50

    I every time used to read article in news papers but now as
    I am a user of net therefore from now I am using net for posts, thanks to web.

    my web page: London Asian escorts – Gladis,

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga