Siatkówka
Roszady kadrowe w PlusLidze na sezon 2017/18 [część 1]
Rozpoczęcie nowych rozgrywek w siatkarskiej ekstraklasie tuż, tuż… więc pora przyjrzeć się zmianom w kadrach poszczególnych drużyn. Na początek pierwsza ósemka z zeszłego sezonu.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
Największą stratą dla mistrzów Polski jest oczywiście odejście reprezentanta Polski, Dawida Konarskiego oraz Francuza Kevina Tillie. Nową gwiazdą PlusLigi ma być atakujący z Portoryko, Maurice Torres, który był jednym z wyróżniających się zawodników włoskiej Serie A. Naszą uwagę skupiła oczywiście „wymiana” na linii GKS-ZAKSA czyli Witczak za Falaschiego, na której to my wyszliśmy lepiej, ponieważ Marco jest obecnie kontuzjowany i kędzierzynianie zostali zmuszeni do zakontraktowania jeszcze jednego rozgrywającego. Czy transfery pokroju Bieńkowskiego, Jungiewicza, Zapłackiego czy Szymury są na miarę najlepszego zespołu w Polsce, oceńcie sami.
Przyszli: Krzysztof Bieńkowski (BBTS), Marco Falaschi (GKS), Sławomir Jungiewicz (TV Ingersoll Buehl – Niemcy), Maurice Torres (Ravenna – Włochy), Krzysztof Rejno (Będzin), Krzysztof Zapłacki (Krispol Września), Rafał Szymura (Częstochowa).
Odeszli: Grzegorz Pająk i Grzegorz Bociek (Warta Zawiercie), Dawid Konarski (Ziraat Bankasi – Turcja), Dominik Witczak (GKS), Patryk Czarnowski (Skra), Kevin Tillie (Beijing Volleyball – Chiny).
Skra Bełchatów
Spore przetasowania nastąpiły w Bełchatowie, ale trudno się dziwić, tam wciąż aspiracje sięgają mistrzostwa Polski. Strata takich graczy jak Uriarte, Kurek, Gładyr, Winiarski czy Szalpuk może być znacząca, aczkolwiek nabytki powinny zrekompensować te odejścia. Za rozegranie będzie odpowiedzialny reprezentant Polski Grzegorz Łomacz. Na przyjęciu zagra Milad Ebadipour czyli pierwszy Irańczyk w polskiej lidze. To oczywiście etatowy reprezentant swojego kraju, a w zeszłym roku otrzymał nagrodę dla najlepszego przyjmującego Klubowych Mistrzostw Azji. To gracz nieprzeciętny, pytanie jak odnajdzie się w innym kulturowo (dla niego) świecie?
Przyszli: Grzegorz Łomacz (Cuprum), Szymon Romać (Trefl), Aleksandar Nedeljković (Kosovska Mitrovica – Serbia), Patryk Czarnowski (ZAKSA), Milad Ebadipour (Sarmayeh Bank – Iran), Milan Katić (Łuczniczka), Wiktor Nowak, Sebastian Adamczyk, Hubert Węgrzyn, Antoni Piotrowski (rezerwy).
Odeszli: Nicolas Uriarte (Sada Cruzeiro – Brazylia), Bartosz Kurek (Ziraat Bankasi Ankara – Turcja), Mariusz Marcyniak (Warta Zawiercie), Jurij Gładyr (Fenerbahce Stambuł – Turcja), Michał Winiarski (koniec kariery), Artur Szalpuk (Trefl Gdańsk).
Jastrzębski Węgiel
W brązowym medaliście poprzedniego sezonu nastąpiły najmniejsze zmiany w całej lidze. Odeszli gracze będący tylko zmiennikami, a na przyjęciu wzmocniono się Argentyńczykiem, który jest bratem nowego zawodnika GieKSy – Gonzalo Quirogi. Pierwotnie w Jastrzębiu miał występować Kevin Tillie z ZAKSY, ale przyjmujący francuski… rozmyślił się otrzymując lukratywną ofertę przejścia do ligi chińskiej. Tak kosmetyczne zmiany w kadrze Jastrzębskiego na pewno będą działać na ich korzyść, bo odpada zgrywanie składu. Dojdą jednak mecze w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, a to może wpłynąć na dyspozycję w spotkaniach ligowych.
Przyszli: Dardan Lushtaku (Hylte/Halmstad Volley – Szwecja), Rodrigo Quiroga ( Al Nasr – ZEA).
Odeszli: Radosław Gil (Calcit Kamnik – Słowenia), Marcin Bachmatiuk (Aero Odolena Voda – Czechy), Scott Touzinsky (koniec kariery), Sebastian Schwarz (United Volleys Rheinman – Niemcy).
Asseco Resovia Rzeszów
W największym przegranym ostatniej kampanii, nastąpiły bardzo duże zmiany. Z wyjściowej „szóstki” ostał się praktycznie tylko Bartłomiej Lemański, który i tak nie grywał za często, teraz zapewne to się zmieni, bo został reprezentantem kraju. Na koniec jeszcze Perrin wystawił ich do wiatru, podobnie jak Tillie „uciekając” do Chin i stąd mocno niespodziewany transfer Łotysza w barwach… Finlandii, Elvissa Krastinsa. Czy nowi siatkarze są wstanie dać większą jakość tej drużynie, przekonamy się niebawem. Na początek muszą poradzić sobie ze zgraniem nowej ekipy.
Przyszli: Michał Kędzierski (Czarni Radom), Jakub Jarosz (El Jaish – Katar), Łukasz Perłowski i Dominik Depowski (Espadon), Elviss Krastins (TopVolley Callant Antwerpia – Belgia), Aleksander Śliwka (AZS Olsztyn), Paweł Rusek (Cuprum), Marcin Cebula, Maciej Jakubek, Mikołaj Olejnik, Dominik Paszek (rezerwy).
Odeszli: Fabian Drzyzga (Olympiakos Pireus – Grecja), Gavin Schmitt (Torray Arrows – Japonia), Piotr Nowakowski (Trefl Gdańsk), Marko Ivović (Funvic Taubate – Brazylia), Frederic Winters (szuka klubu), John Gordon Perrin (Beijing Volleyball – Chiny), Thomas Jaeschke (Calzedonia Werona – Włochy), Damian Wojtaszek (ONICO Warszawa).
Indykpol AZS Olsztyn
Po dobrym zeszłorocznym wyniku w drużynie olsztyńskiej niema wielu zmian, aczkolwiek została całkowicie przebudowana pozycja „przyjmującego”. Po odejściu Włodarczyka oraz Śliwki ściągnięto Holendra Andringę, Belga Rousseaux oraz Kanadyjczyka Scheerhoorna. Na papierze zmiany wydają się na plus, ale wszystko zweryfikują mecze na parkietach PlusLigowych. AZS na pewno będzie groźnym zespołem dla każdego, nawet dla medalistów poprzedniego sezonu.
Przyszli: Mateusz Kańczok (MOS Wola Warszawa), Robbert Andringa (Stade Poitiers – Francja), Tomas Rousseaux (VfB Friedrichshafen – Niemcy), Blake Scheerhoorn (Trinity Western – Kanada), Rafał Maluchnik, Kamil Leliwa, Dawid Sokołowski (rezerwy).
Odeszli: Hidde Boswinkel (Bruno Bolzano – Włochy), Aleksander Śliwka (Resovia), Ezequiel Palacios (Ciudad Voley – Argentyna), Wojciech Włodarczyk (ONICO Warszawa).
Cuprum Lubin
W Lubinie nastąpiła zmiana na newralgicznej pozycji, tj, rozgrywającego. Czy wiekowy już troszkę Michal Masny będzie wstanie zastąpić reprezentanta Polski, Grzegorza Łomacza? Nie będzie to proste. Drużynę wzmocnił doświadczony Serb, Milos Terzić. Również na przyjęciu będzie grał dobrze znany naszym kibicom, Filip Biegun, który grywał w GKS-ie Katowice w rozgrywkach pierwszoligowych (2015/16). Podstawowy trzon składu został w Cuprum utrzymany, więc zapewne liczą w Lubinie na powtórzenie wyniku z poprzedniej kampanii.
Przyszli: Michal Masny (Trefl Gdańsk), Adrian Patucha (Dukla Liberec – Czechy), Filip Biegun (Barkom Kazhany Lwów – Ukraina), Milos Terzić (Nice Volley-Ball – Francja), Przemysław Smoliński (ONICO Warszawa), Bartosz Makoś (Jastrzębski Węgiel – rezerwy).
Odeszli: Grzegorz Łomacz (Skra), Mateusz Malinowski (Espadon), Marcus Boehme (Olympiakos Pireus – Grecja), Rafael Koumentakis (UGS Nantes-Reze – Francja), Igor Grobelny (Alpen Volleys Innsbruck – Austria), Paweł Rusek (Resovia).
Trefl Gdańsk
Drużyna z Gdańska dokonała solidnych wzmocnień w osobach Kanadyjczyków Sandersa i Guntera oraz Amerykanina McDonnella, do tego doszli reprezentanci Polski Nowakowski oraz Szalpuk i… straciła największego sponsora, firmę LOTOS. Przez chwilę wydawało się, że drużyna przestanie istnieć, a teraz aby ratować klubowe finanse ogłoszono akcję crowdfundingową „DoLEWamy do pełna” i pytanie na ile pozwoli to załatać dziurę w budżecie klubu? Czy w takich warunkach zechcą grać w Gdańsku obcokrajowcy oraz Mateusz Mika? Zbyt dużo niewiadomych przed startem ligi.
Przyszli: Michał Kozłowski (Espadon), Tyler James Sanders (Arkas Izmir – Turcja), Bradley Gunter (Bigbank Tartu – Estonia), Daniel McDonnell (Chaumont – Francja), Piotr Nowakowski (Resovia), Artur Szalpuk (Skra), Maciej Olenderek (ONICO Warszawa), Jan Tomczak (rezerwy).
Odeszli: Przemysław Stępień (Dafi Społem Kielce), Michal Masny (Cuprum), Szymon Romać (Skra), Bartosz Gawryszewski (Espadon), Dmytro Paszycki (Kuzbass Kemerowo – Rosja), Miłosz Hebda (Castellana Grotte – Włochy), Bartosz Pietruczuk (Alpen Volleys Innsbruck – Austria), Piotr Gacek (koniec kariery).
Cerrad Czarni Radom
Sporo zmian nastąpiło w klubie z Radomia, wymiana aż ośmiu siatkarzy jest prawdziwą rewolucją. Z podstawowego składu z zeszłego sezonu zostali praktycznie tylko Wojciech Żaliński oraz Tomasz Fornal. Najlepszych zawodników ma zastąpić sama młodzież wsparta Słoweńcem Vinciciem oraz Ukraińcem Teremienko. Co z tego wyniknie, ciężko wyrokować, ale trudno może być radomianom utrzymać pozycję w górnej połówce tabeli.
Przyszli: Kamil Droszyński (Lindemans Aalst – Belgia), Dejan Vincić (Halbank Ankara – Turcja), Michał Filip (ONICO Warszawa), Norbert Huber i Jakub Rybicki (SMS Spała), Dmytro Teremienko (Biełogorie Biełgorod – Rosja), Kamil Kwasowski (BBTS), Kacper Wasilewski (rezerwy).
Odeszli: Michał Kędzierski (Resovia), Kacper Gonciarz (Ślepsk Suwałki), Bartłomiej Bołądź (VfB Friedrichshafen – Niemcy), David Smith (Warta Zawiercie), Emanuel Kohut (GKS), Łukasz Wiese (Posojilnica Aich/Dob – Austria), Jakub Urbanowicz (KPS Siedlce), Piotr Filipowicz (szuka klubu).
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.
Felietony Piłka nożna
Plusy i minusy po Zagłębiu
Po meczu w Lubinie można było odnieść wrażenie, że GieKSa wreszcie weszła w tryb „kontrola, spokój, trzy punkty”. Z planem, konsekwencją i bardzo dojrzałym podejściem do spotkania. Wyjazd na stadion Zagłębia od lat był dla Katowiczan terenem wyjątkowo niewygodnym.
Zapraszam na plusy i minusy po meczu w Lubinie.
Plusy:
+ Wejście w mecz i pressing od pierwszej minuty
Pierwsza akcja ustawiła całe spotkanie. Kapitalny odbiór Milewskiego, szybkie rozegranie, spryt Nowaka i prowadzenie. To był modelowy przykład tego, jak GKS chciał grać w Lubinie. Wysoki pressing, agresja, odbiór na połowie rywala. Zagłębie zostało tym kompletnie zaskoczone.
+ Organizacja i spokój w defensywie
Jeśli ktoś przed meczem martwił się o napór gospodarzy, to po pierwszej połowie mógł spać spokojnie. Stałe fragmenty, wrzutki, zamieszanie – wszystko było kasowane. Klemenz, Jędrych, Milewski każdy wiedział, gdzie ma być. Strączek praktycznie nie musiał wyciągać „setek”. To był bardzo dojrzały występ całej formacji defensywnej.
+ Bartosz Nowak – lider na boisku
Gol, asysta, kreatywność, ciągłe szukanie gry. Nowak znów pokazał, dlaczego jest kluczową postacią tego zespołu. Brał odpowiedzialność, próbował nieszablonowych rozwiązań, potrafił przyspieszyć akcję jednym kontaktem. Bez niego ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.
+ Stałe fragmenty – wreszcie broń
Rzut rożny i główka Jędrycha na 2:0 to moment, który mentalnie „zamknął” mecz. Wcześniej GKS często marnował takie sytuacje. Tym razem było konkretnie, precyzyjnie i skutecznie. A przy wyniku 2:0 Zagłębiu zaczęło wyraźnie brakować wiary.
+ Dojrzałość zespołu
To nie był mecz efektowny. To był mecz mądry. GKS wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wybić piłkę, a kiedy ją przytrzymać. Nie było głupich strat, niepotrzebnych szarż, nerwowości.
Minusy:
– Niewykorzystane momenty na podwyższenie wyniku
Galán, Kowalczyk, Nowak – było kilka sytuacji, w których można było „zabić” mecz wcześniej. Zbyt lekki strzał, złe podanie, minimalnie niecelne uderzenie. Przy bardziej wymagającym rywalu takie okazje mogą się zemścić.
– Krótkie fragmenty nerwowości po przerwie
W okolicach 55–65. minuty pojawiło się trochę chaosu w rozegraniu. Niedokładności, straty, problemy z wyjściem spod pressingu. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale to sygnał ostrzegawczy na przyszłość.
Podsumowanie:
To był jeden z najbardziej „dorosłych” meczów GieKSy w ostatnich miesiącach. Bez romantyzmu, bez chaosu, za to z chłodną głową i realizacją planu od A do Z. Szybki gol, kontrola gry, cios po przerwie i spokojne dowiezienie wyniku do końca.
Wygrana na wyjeździe z niepokonanym dotąd u siebie Zagłębiem ma ogromną wagę – sportową, mentalną i symboliczną. Przełamana została wieloletnia niemoc w Lubinie.
To spotkanie nie było piękne. Było skuteczne. A w obecnej sytuacji tabeli właśnie takich meczów GKS potrzebuje najbardziej. Jeśli ta drużyna będzie grała z podobną dyscypliną, koncentracją i odpowiedzialnością wiosna może być naprawdę spokojna. A może nawet… lepsza, niż wielu się dziś spodziewa.
GieKSiarz


Najnowsze komentarze