Po wygranym meczu z Wigrami Suwałki rozmawialiśmy też z obrońcą GKS Dominikiem Sadzawickim.
Śledziłeś zapewne jako kibic rywalizacje GieKSy w Pucharze Polski, wiedziałeś że naszej drużynie nie wychodzą mecze w tych rozgrywkach. Udało się tę fatalną serię przełamać, jednak nie było łatwo.
Na pewno cieszy wygrana i przerwanie serii przegranych meczów w Pucharze Polski. Zwycięstwo było dość wymęczone i przyszło w wielkich trudach, jednak osiągnęliśmy cel i cieszymy się z wygranej. Teraz skupiamy się na Flocie i na wywalczeniu 3 punktów.
Można by rzec, że w tym meczu mieliśmy więcej szczęścia niż rozumu.
Mieliśmy troszkę szczęścia, szczególnie że Wigry miały dwa słupki. Jednak szczęście dopisuje lepszym – nam dopisało i wywozimy stąd zwycięstwo.
W końcówce meczu opadliście z sił, Wigry były bardziej żwawe. Czuliście zmęczenie pod koniec tego spotkania?
Nie chcę wypowiadać się za kolegów, ja jednak muszę przyznać, że zabrakło mi energii pod koniec.
Wymarzony rywal z ekstraklasy?
Na pewno dla kibiców najlepiej by było, gdyby to był rywal z ekstraklasy. Ja osobiście nie mam zdania, na kogo chciałbym trafić – zobaczymy co przyniesie losowanie.
Najnowsze komentarze