Piłka nożna
Przegrana na inauguracje rundy
Sandecja Nowy Sącz 1:0 (0:0) GKS Katowice
Bramki: 59′ Grzeszczyk
GKS: Dobroliński – Czerwiński, Napierała, Kamiński, Pietrzak – Wróbel, Duda(82’Zieliński), Fonfara, Pitry, Gancarczyk (71′ Wołkowicz) – Skrzypczak (62′ Goncerz)
Sandecja Nowy Sącz: Cabaj – Makuch, Bartków, Alonso (75’Słaby), Mójta, Nather, Margol, Bębenek, Grzeszczyk, Szczepański (82’Fałkowski), Górski (74’Frańczak)
Ż.kartki: 47′ Napierała, 62′ Duda
Cz.kartki:
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Igor
7 marca 2014 at 21:55
Frajersko stracone punkty. To mogą być te, których zabraknie do awansu… 15 strzałów w tym 8 celnych i bez bramki… więc atak dalej zawodzi. Najlepiej chyba spisała się pomoc, bo do pola karnego jakoś to wyglądało. Natomiast w obronie dziury, bramkarz tez niepewnie, dwie interwencje, w jednej puścił gola, w drugiej wypuścił piłkę i mieliśmy dużo szczęścia. Oj, Moskal powinien nieźle się po nich przejechać. Panowie napastnicy powinni potrenować strzały z pierwszej piłki, szybszą wymianę, celność podań, biorą za to kasę a mają z tym problemy (po przyjęciu dreptają nie wiadomo po co, jak w czwartej lidze). To był wygrany mecz a wyjeżdżamy z zerem. Nie można przegrywać meczów w których ma się tak miażdżącą przewagę. Co będzie z silniejszymi rywalami?
bonzo
7 marca 2014 at 22:57
Dawno nie przeczytałem tu komentarza pod którym mógłbym się aż tak podpisać dwoma rękami! Niestety jest tak jak piszesz Igor…
Irishman
8 marca 2014 at 07:06
Zgadzam się Igor, Bonzo
Cóż, gra wyglądała przez większość meczu bardzo dobrze, bo mamy naprawdę bardzo dobrą drużynę. Straciliśmy punkty (tak jak wiele razy na jesieni), bo przez przerwę zimową nie naprawiliśmy tego co było do naprawy i tyle.
Szkoda, że trener nie poszedł na całość i nie zagrał dwójką z przodu (Skrzypczak, Zieliński) skoro gra się nie układała.
andreasw1959
8 marca 2014 at 21:46
Nic dodac nic ujac brak skutecznosci to nasz najwiekszy problem SZKODA 3 PUNKTOW