Dołącz do nas

Kibice

Sandecja okiem kibica

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Kibice zobaczyli w Katowicach spotkanie rozgrywane w dobrym tempie. Żadna z drużyn jednak nie zdobyła bramki. Był to trzeci z rzędu remis katowickiej GieKSy.

Jak to spotkanie widzieli kibice?

blazej

według mnie całkiem niezły mecz jak na warunki 1 ligowe jeśli chodzi o otwartość gry. Sandecja nie murowała bramki starała się atakować.
GieKSa niby z przewagą optyczną ale co z tego skoro chyba nawet strzału na bramkę nie oddali. Radionow sam na sam nie strzela chociaż chyba był nieodgwidany spalony.
Mam problem w ofensywie i nie bardzo wiadomo jak to rozwiązać.

Mariusz79

Radionow jakis taki lichy, w ciul wiecej wiatru narobił Kowalczyk po wejsciu. Pitrego dreptanie i straty bali tez podnosza cisnienie. Ogolnie nijaki szpil.
Po tych wszystkich szpilach wyłania sie obraz naszej druzyny. Wyroslismy z druzyny dołu tabeli, na 1 ligowego sredniaka.Z czego trzeba sie cieszyc, ze jest progres ale bez kilku konkretnych wzmocnien nie widze za bardzo mozliwosci w przyszlym sezonie gry o awans.

1964Wojtek1964

Po raz kolejny najlepszy był Chwalibogowski. Najsłabiej Wołek, Fonfara i Pitry. Bez tych ostatnich to z Zawiszą jakoś sobie poradziliśmy, trza ich posadzić.. Radionov na pewno lepiej niż ostatnio, dałbym mu jeszcze szansę, ale razem z Rakelsem w ataku.
Ogólnie czegoś brakowało, dołożenia nogi , bo kilka razy z piłką mineliśmy się o milimetry. Budził jak zwykle pewny, natomiast Ci co powinni ciągnąć grę to w tej rundzie nawalają..

wojtekbezportek

Dla mnie mecz totalnie bez historii. Idealnie ten mecz został zapowiedziany na plakatach; miała być majówka z GieKSą i była.

Piłkarsko jako zespół gramy irytująco, na Polonii tak było i teraz podobnie. W ciul niewymuszonych strat, złe przyjęcia, problem z podaniem na kilka metrów i podejmowanie jakiś dziwnych decyzji na boisku.
Z mojej perspektywy od meczu w Bytomiu siadła motoryka. W piłce podstawa to przygotowanie i dyspozycja fizyczna, a tego ewidentnie brakuje. Pitry w dyspozycji fizycznej z jesieni, dzisiaj strzeliłby pewnie z dwie bramki, a tak, na teraz jego składanie się do strzału wygląda z lekka komicznie i trwa tyle, że niejeden „fanatyk” na Blaszoku opierdzieli w tym czasie 4 ziarenka słoniola i wykurzy pół fajki.

Taz

Słabo dziś, oj słabo… Widać po chłopakach że ta seria meczów daje im w kość. To już był 5 mecz grany co 3 dni (kolejno: 21.04, 24.04, 28.04, 01.05, 05.05) a jeszcze 2 przed nami. Zrozumiałe że trener musi rotować składem. Wołka dziś w ogóle nie wiedziałem na boisku, Czerwiński bardzo słabo, tylko Budziłek na swoim poziomie. Pozytywne wejście Gancarczyka i Arka Kowalczyka, a Gonzo to nie wiem czy piłkę dotknął. Ciężko się na ten mecz dziś patrzyło, mimo że w grze było mało przestojów.

Zajczak

tak już na spokojnie, wg mnie zagrali całkiem przyzwoicie tylko zabrakło wykończenia, z całym szacunkiem dla Rafała Góraka, ale wystawianie Radionova w pierwszym składzie było błędem. Kowalczyk znacznie bardziej energiczny i z pomysłem. Kto wie jakby nie zagrał od początku czy nie wyglądałoby to lepiej. To samo tyczy się Gancarczyka, nie wiem czy mu brakuje sił na całe spotkanie ale on robi naprawdę dużo zamieszania na boisku i widać jego doświadczenie. Z tyłu było poprawnie choć utkwił mi w pamięci kiks Chwalibogowskiego z zabawą pod koniec meczu, w ogóle miałem wrażenie, że Bartek miał jakieś „zawiasy” wczoraj ale ogólnie było OK. Nie ma co narzekać, wszystkiego wygrywać nie będziemy bo drużyna nie jest jeszcze na takim etapie, tak czy siak oglądanie tej GieKSy sprawia mi dużo więcej frajdy niż tej z ostatnich 2-3 sezonów

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.

Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.

Co do poprawy? 

OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.

GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.

STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).

Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.

Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.

Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.

MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.

TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Spodek Super Cup 2026

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Hokej Kibice Wideo

Doping GieKSiarzy w Krynicy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W niedzielę w Krynicy na półfinale Pucharu Polski w sektorze przeznaczonym dla kibiców GKS Katowice pojawił się komplet – 317 fanów (w tej liczbie wsparcie Banika Ostrava (50) oraz JKS Jarosław (1)). Oprócz tego trójkolorowi sympatycy zasiedli także na „neutralnych” sektorach. Zapraszamy do wideo z dopingu.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga