Piłka nożna
Sędziuje Paweł Kukla, czy będzie czwarta wygrana?
Na głównego arbitra niedzielnego starcia z Bytovią wyznaczony został Paweł Kukla. Na jego asystentów zostali wybrani Marcin Ciepły i Zbigniew Szymanek. Sędzią technicznym będzie Robert Marciniak.
Paweł Kukla to doświadczony arbiter, który karierę rozpoczął w sezonie 2008/09. Przez pierwsze lata wybiegał tylko na boiska III ligi, dopiero w sezonie 2015/16 zaczął regularnie prowadzić spotkania w II lidze. Zdarzył się również jeden mecz na zapleczu ekstraklasy w sezonie 2016/17 w Mielcu Stal przegrała z Górnikiem Zabrze 1:2.
Obecny sezon w wykonaniu Kukli to 9 meczów w II lidze, w których pokazał 36 żółtych kartek (średnia 4 kartki na mecz), 4 czerwone kartki po dwóch żółtych i dyktował 3 rzuty karne. Jeden z rzutów karnych podyktowany w meczu GieKSy, ale o tym niżej.
Mecze GieKSy prowadzone przez Pawła Kuklę:
2019/20
GKS Katowice – Skra Częstochowa 2:0 (6 żółtych kartek, 1 rzut karny wykorzystany przez Rogalskiego)
GKS Katowice – Górnik Polkowice 1:2 (9 żółtych kartek, 1 rzut karny wykorzystany przez Stefanowicza)
2020/21
GKS Katowice – Lech II Poznań 3:1 (5 żółtych kartek)
GKS Katowice – Błękitni Stargard 5:0 (3 żółte kartki, 2 czerwone po dwóch żółtych, 1 rzut karny niewykorzystany przez gracza gości)
Stal Rzeszów – GKS Katowice 0:1 (5 żółtych kartek, 1 czerwona kartka po dwóch żółtych)
Bilans: 4 zwycięstwa, 0 remisów, 1 porażka. Bramki: 12 – 3.
Jak pokazuje powyższy bilans w tym sezonie GKS, wygrał wszystkie spotkania prowadzone przez Pawła Kuklę, bilans bramkowy też wygląda bardzo korzystnie.
Raport kartkowy
Rafał Górak nie będzie mógł skorzystać z Marcina Urynowicza, który w meczu z Motorem zobaczył 4. żółtą kartkę w sezonie. Nie będzie mógł również wystąpić Arkadiusz Woźniak, który po zakończeniu spotkania z Motorem został ukarany czerwoną kartką. W Bytovii z powodu kartek wypada aż trzech graczy: Paweł Zawistowski i Matheus Camargo otrzymali napomnienie już po raz ósmy, a Eryk Moryson został ukarany „żółtkiem” po raz czwarty.
Michał Kołodziejski – 7 ŻK + 1 CK
Arkadiusz Woźniak – 1 CK
Bartosz Jaroszek – 7 ŻK
Michał Gałecki – 6 ŻK
Arkadiusz Jędrych – 6 ŻK
Marcin Urynowicz – 4 ŻK
Adrian Błąd – 3 ŻK
Krystian Sanocki – 3 ŻK
Filip Kozłowski – 3 ŻK
Rafał Figiel – 3 ŻK
Szymon Kiebzak – 2 ŻK
Grzegorz Janiszewski – 2 ŻK
Dominik Kościelniak – 2 ŻK
Zbigniew Wojciechowski – 2 ŻK
Danian Pavlas – 2 ŻK
Bartosz Mrozek – 1 ŻK
Pogoda
W trakcie rozgrywania niedzielnego meczu pogoda powinna sprzyjać piłkarzom. Prognozowana temperatura to około 15 stopni Celsjusza. Mogą wystąpić przelotne opady deszczu, ale ich prawdopodobieństwo nie jest zbyt wysokie.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Adam12
20 maja 2021 at 16:27
W obecnym bagnie jakim jesteśmy a może lepiej napisać w takim jak co roku na wiosnę to tytuł bez sensu.Co ma sędzia jak oni i tak dostają lanie od wszystkich.Nagle zapomnieli jak się gra.
A tu jeszcze nasz ulubiony rywal,ktòry nas spuścił. Naprawdę wstyd być kibicem Giełdy.Zero honoru oddania klubowi,zero szacunku dla kibica.W jakim mieście jest taki prezes,ktòry wogòle nie reaguje na taki ewidentny sabotaż.Gieksy już nie ma! To jest jakaś karykatura,patologia klubu.
Nie ma światełka w tunelu.