Hokej
Show w Satelicie, 10 bramek GieKSy i zapewnione drugie miejsce
Ci, którzy czuli niedosyt po derbowym meczu z Naprzodem Janów, a dziś ponownie pojawili się na meczu TAURON KH GKS-u Katowice, na pewno nie mogą tego żałować. Hokejowa GieKSa zanotowała pierwszy dwucyfrowy wynik w tym sezonie. Naszym rywalem była MH Automatyka Gdańsk. Do naszej bramki powrócił Shane Owen, a po przeciwnej stronie lodu mecz rozpoczął Maxim Gorodetsky. Już po 115 sekundach spotkania padł pierwszy gol. Patryk Krężołek wykorzystał nie najlepsze ustawienie bramkarza rywali i z ostrego kąta trafił krążkiem w kask Gorodetsky’ego tak, że ten wpadł do bramki. Po niewiele ponad 2 minutach bramkę zdobył Andrej Themar, który dostał podanie od Martina Vozdeckiego i backhandem umieścił krążek między parkanami. Minęło 38 sekund i było już 3:0. Rohtla podał do Wanackiego, pierwszy strzał naszego obrońcy zatrzymał bramkarz, ale krążek wrócił do niego i za drugim razem spokojnie skierował go do bramki. Trener drużyny z Gdańska poprosił po tym golu o 30-sekundowy czas. Na kolejną bramkę musieliśmy czekać ,,aż” 5 minut. Tomasz Malasiński wystrzelił będąc na wprost bramki, a krążek odbił się od słupka i przekroczył linię. Nastąpiła zmiana w bramce Gdańszczan, czemu ciężko się dziwić. Gorodetsky’ego zastąpił Tomasz Witkowski. GieKSa kreowała kolejne sytuacje. Rohtla był bliski zdobycia bramki po dobitce strzału Cakajika, a Malasiński nie trafił do odsłoniętej bramki po wybronionym strzale Fraszko. Szansę na drugą bramkę miał również Krężołek, ale niepotrzebnie próbował podawać do Strzyżowskiego, zamiast strzelać. Pierwsza tercja zakończyła się wynikiem 4:0.
Druga tercja rozpoczęła się nieco spokojniej. Mieliśmy szansę na piątą bramkę, gdy na ławkę kar trafił Josef Vitek. Najbliżej zdobycia gola był wówczas Patryk Wronka, ale jego strzał zatrzymał się na słupku. Tuż po zakończonej karze ładną akcję przeprowadził Wanacki, ponownie jednak krążek trafił w obramowanie bramki. Sytuację sam na sam miał Dawid Majoch, ale zdołał interweniować Witkowski. W 28 minucie ukarany został Devecka. W zamieszaniu pod bramką krążek został do niej wepchnięty. Sędziowie nie zdecydowali się na analizę wideo, tylko od razu uznali gola, co nie spodobało się Shane’owi Owenowi, który sugerował, że krążek był zamrożony. Po minucie Jakub Stasiewicz uderzył kijem w łapawicę Owena, pod którą przykryty miał krążek, i od razu ruszył na niego Bogusław Rąpała. Doszło do kilkudziesięciosekundowej przepychanki na lodzie. Tuż po upływie 30 minuty zawodnikom GKS-u po raz pierwszy udało się pokonać Tomasza Witkowskiego. Sygnalizowana była kara dla drużyny gości, Owen zjechał do boksu, na lodzie pojawił się Sawicki i to właśnie on zdobył bramkę po idealnym podaniu od Fraszki. 3 i pół minuty później było już 6:1. Kolejne świetne dogranie wykonał Fraszko, a tym razem wykorzystał je Patryk Krężołek. Był to już drugi gol w tym meczu młodego napastnika. W 36 minucie na ławkę kar za zahaczanie trafił Patryk Wronka. Już po 9 sekundach Gdańszczanie zdobyli drugą bramkę, ponownie w przewadze. Rompkowski wrzucił krążek w stronę bramki, po drodze strącił go Vitek i zmylił Shane’a Owena. Po kilkunastu sekundach Wronka, jakby chciał przeprosić za niepotrzebne wykluczenie, wywalczył karę, a następnie w przewadze dograł do Fraszki, który do 2 asyst dołożył bramkę. Na niecałe 2 minuty przed końcem drugiej tercji Dalidowicz wjechał pod bramkę, krążek trafił do Michała Rybaka, a ten szybkim uderzeniem zdobył dziesiątą bramkę w tym meczu i ósmą dla GKS-u. Był to pierwszy punkt Denisa Dalidowicza w GieKSie.
W ostatniej części spotkania działo się najmniej, co nie znaczy, że nie było ciekawie. Nasi hokeiści momentami wręcz bawili się z Gdańszczanami, wychodziło nam niemal wszystko. Do ciekawej sytuacji doszło w 52 minucie. Na środku lodu zderzyli się ze sobą Szczerbakow i Grof, a sędzia zinterpretował to jako przeszkadzanie zawodnika z Gdańska. Przeciwko tej decyzji protestował… Grof, który prawdopodobnie tłumaczył sędziemu, że zderzenie było przypadkowe i jego przeciwnik nie powinien zostać ukarany. Sędzia swojego zdania jednak nie zmienił, a GieKSa wykorzystała grę w przewadze. Themar kapitalnie dograł zza bramki do Cakajika, a ten huknął z pierwszego krążka. Po równych 2 minutach padła upragniona dziesiąta bramka. Wanacki wrzucił krążek w stronę bramki, a tam jego tor zmienił Strzyżowski i dał nam dwucyfrówkę. Na 15 sekund przed końcem spotkania sytuację sam na sam wybronił jeszcze Owen, a potem cała hala mogła się cieszyć z tak okazałego zwycięstwa. Co więcej, Cracovia straciła punkt w meczu z Unią Oświęcim i GieKSa ma już zapewnione drugie miejsce na koniec sezonu zasadniczego. Brawo!
Zawodnik meczu: Bogusław Rąpała – cała drużyna rozegrała świetny mecz i niezwykle ciężko wybrać dzisiejszego MVP. Pochwalić można chociażby Fraszkę, Wronkę czy młodego Krężołka, ale także tych, którzy grali ostatnio poniżej oczekiwań jak Wanacki czy Dalidowicz. Tytuł zawodnika meczu trafi więc dla gracza, który jest ostatnio sercem tej drużyny. Bądźmy szczerzy – nie jest to zawodnik o wielkich umiejętnościach i myślę, że on sam zdaje sobie z tego sprawę, ale na lodzie jest w stanie zrobić wszystko dla drużyny. Brawa za szybką reakcję w drugiej tercji i ochronę naszego bramkarza. Tacy zawodnicy również są potrzebni.
TAURON KH GKS Katowice – MH Automatyka Gdańsk 10:2 (4:0, 4:2, 2:0)
1:0 Patryk Krężołek (Marek Strzyżowski) 01:55
2:0 Andrej Themar (Martin Vozdecky, Jesse Rohtla) 03:58
3:0 Jakub Wanacki (Jesse Rohtla, Andrej Themar) 04:36
4:0 Tomasz Malasiński 09:51
4:1 Maciej Rompkowski (Michał Kalinowski, Josef Vitek) 5/4 28:14
5:1 Radosław Sawicki (Bartosz Fraszko, Patryk Wronka) 30:23
6:1 Patryk Krężołek (Bartosz Fraszko, Patryk Wronka) 33:49
6:2 Josef Vitek (Maciej Rompkowski, Vlastimil Bilcik) 5/4 35:19
7:2 Bartosz Fraszko (Patryk Wronka, Tomasz Malasiński) 5/4 36:31
8:2 Michał Rybak (Denis Dalidowicz, Dawid Majoch) 38:06
9:2 Martin Cakajik (Andrej Themar, Dusan Devecka) 5/4 52:22
10:2 Marek Strzyżowski (Jakub Wanacki, Radosław Sawicki) 54:22
TAURON KH GKS Katowice: Owen (Kosowski) – Wanacki, Cakajik, Vozdecy, Rohtla, Themar – Devecka, Skokan, Malasiński, Wronka, Fraszko – Rąpała, Grof, Krężołek, Sawicki, Strzyżowski oraz Krawczyk, Dalidowicz, Michał Rybak, Majoch
MH Automatyka Gdańsk: Gorodetsky (od 09:51 Witkowski) – Bilcik, Wysocki, Kalinowski, Rompkowski, Skutchan – Lehmann, Wachowski, Vitek, Stasiewicz, Samusenko – Leśniak, Kantor, Strużyk, Pesta, Marzec oraz Smal, Szczerbakow, Różycki, Wrycza
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.


Anna
4 lutego 2018 at 22:01
Bogusław Rąpała – w pełni zasłużenie zawodnik meczu – z takim wdziękiem i werwą grał, że aż przyjemnie było na żywo popatrzeć. Jeszcze przyjemniej było po meczu otrzymać autograf i osobiście pogratulować zaangażowania. Świetny mecz, ogromne brawa dla całej drużyny.
Maks
4 lutego 2018 at 22:25
Brawo GieKSa!!! Teraz wszyscy na Cracovię????