Siatkówka
Siatkarska czapa czyli – Co słychać w sieci? – po zwycięstwie w Kędzierzynie
W internecie aż huczy po naszej wygranej z mistrzem Polski, ale nie ma co się dziwić. Słowa – „SENSACJA I NIESPODZIANKA” – odmienione zostały chyba przez wszystkie przypadki! GKS odniósł już piąte zwycięstwo z rzędu i teraz w Spodku liczymy oczywiście na podtrzymanie tej passy w starciu z wicemistrzem Polski!
katowickisport.pl –Mistrz im nie straszny
Wielki mecz GKS Katowice, który pokonał mistrza Polski, ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle i to na jego terenie. (…) Takiego przebiegu meczu w Kędzierzynie-Koźlu nikt się nie spodziewał. Do tej pory ZAKSA przegrała tylko dwa ligowe spotkania i to z czołowymi drużynami, Asseco Resovią i ONICO Warszawa. Teraz mieli „rozjechać” GieKSę. Tymczasem katowiczanie, który zagrali kompletną siatkówkę, sprawili największą sensację rundy zasadniczej. Nie tylko pokonali mistrzów Polski, ale zgarnęli trzy punkty. Co więcej, przez niemal cały mecz nadawał ton grze.
Przyjezdni przystąpili do meczu z wielkim animuszem. W ataku szaleli Gonzalo Quiroga i Serhij Kapelus, skuteczne bloki stawiali środkowi, a Karol Butryn i cała reszta błysnęli formą na zagrywce. W efekcie trójkolorowi zbudowali czteropunktowe prowadzenie (13:9), które konsekwentnie utrzymywali. ZAKSA robiła wszystko, by odrobić straty, ale rozpędzony zespół Piotra Gruszki na to nie pozwolił.
Po zwycięstwie katowiczanie „poczuli krew”. Nadal grali jak natchnieni. Gospodarze przecierali oczy ze zdumienia, a ich kibice swoje niezadowolenie zaczęli wyrażać gwiazdami. Miejscowych stać było jedynie na przedłużenie spotkania. W czwartej partii gracze z Katowic znów zaprezentowali wyborną formę.
– Jesteśmy bardzo zadowoleni. Wygrać z najlepszą drużyną ostatnich sezonów i to na jej terenie, za trzy punkty to naprawdę duży wyczyn. Nie możemy się do niczego przyczepić. Zresztą, aby wygrać z takim zespołem jak ZAKSA, to trzeba zagrać na ponad sto procent. To nam się udało – powiedział po meczu Piotr Gruszka. (…)
siatka.org – PL: Sensacyjna porażka ZAKSY z GKS-em
Do ogromnej sensacji doszło w Kędzierzynie-Koźlu, gdzie ZAKSA zmierzyła się z GKS-em Katowice. Mistrzowie Polski źle rozpoczęli mecz, przegrywając już 0:2. Przerwa zmobilizowała miejscowych, którzy po zaciętej partii wygrali 26:24. Walczyli również, by doprowadzić do tie-breaka, ale tym razem końcówka należała do ekipy prowadzonej przez Piotra Gruszkę i GKS zgarnął w tym meczu komplet oczek. Mecz rozpoczął się po myśli mistrzów Polski, którzy po kilku pierwszych akcjach wyszli na dwupunktowe prowadzenie (3:1). Przy stanie 6:4 najpierw asem serwisowym popisał się jednak Quiroga, a następnie skutecznie w bloku zagrał Pietraszko i GKS doprowadził do remisu (6:6). Zespoły przez moment grały punkt za punkt, ale przy wyniku po 9 podopieczni Piotra Gruszki znów zaczęli przejmować inicjatywę. Tym razem odskoczyli rywalom na cztery oczka (13:9). Długo jednak tej przewagi nie utrzymali, zaczęli popełniać błędy, a po drugiej stronie siatki punktował Semeniuk. Wkrótce prowadzenie przyjezdnych stopniało do punktu (14:15). O czas poprosił wtedy trener GKS-u. Po powrocie zespołów na boisko atak Butryna i błąd rozegrania w ekipie gospodarzy ponownie podwyższyły przewagę katowiczan do trzech oczek (17:14). Goście na zbyt wiele kędzierzynianom już w tym secie nie pozwolili, wygrywając go pewnie 25:20. (…)
polsatsport.pl – PlusLiga: Sensacyjna porażka ZAKSY! Trzy punkty GKS-u Katowice
Do sensacji doszło w meczu 24. kolejki PlusLigi. GKS Katowice niespodziewanie wygrał 3:1 (25:20, 25:19, 26:24, 25:23) z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. To trzecia porażka mistrzów Polski w tym sezonie. Tego, co wydarzyło się w Kędzierzynie-Koźlu z pewnością nie spodziewała się znaczna większość kibiców. Zdecydowanym faworytem spotkania była drużyna gospodarzy, lecz jak się okazało po raz trzeci w tym sezonie musiała przełknąć gorycz porażki. Wyrównany początek nie zwiastował tego, co miało się za chwilę wydarzyć. Od stanu 8:8 zaczęła się uwidaczniać przewaga GKS-u. Mistrz Polski zerwał się jednak do walki i złapał kontakt z rywalem, lecz ten rozegrał końcówkę na naprawdę wysokim poziomie i wygrał 20:25. Druga partia od początku układała się pod dyktando przyjezdnych. Siatkarze Andrei Gardiniego nawet na chwilę nie osiągnęli prowadzenia. Walka nawiązała się dopiero w trzecim secie. Postawieni pod ścianą kędzierzynianie wzięli się do pracy i wygrali na przewagi 26:24. Mogło wydawało się, że ZAKSA odwróci losy tego spotkania po kilku skutecznych akcjach i wyrównanej grze. Wątpliwości rozwiali jednak bardzo skuteczni tego dnia katowiczanie, którzy po kapitalnym zagraniu Rodrigo Quirogi zanotowali spektakularne zwycięstwo. Podopieczni Piotra Gruszki wywieźli z niezwykle trudnego terenu komplet punktów. Z dorobkiem 34 punktów zajmują bezpieczną 9. lokatę. (…)
sportowefakty.wp.pl – ZAKSA – GKS: niespodzianka dużego kalibru! Katowiczanie ograli mistrza Polski
Tego nie spodziewał się chyba nikt! GKS Katowice rozprawił się na wyjeździe z mistrzem Polski i liderem PlusLigi – ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle 3:1. Najlepszym zawodnikiem batalii został wybrany Marcin Komenda. Będący liderami rozgrywek kędzierzynianie liczyli w środę na szybkie, trzysetowe zwycięstwo z katowiczanami, którzy w dotychczasowych starciach nie wygrali z nimi choćby jednej partii. Natomiast GKS miał nadzieję, że przynajmniej uda mu się postawić rywalowi trudne warunki gry. Początkowo na boisku trwała wymiana ciosów i nikomu nie udawało się wypracować bezpiecznej przewagi (8:8). Z czasem tempo podkręcili podopieczni Piotra Gruszki, którzy po skutecznym zagraniu w wykonaniu Serhiya Kapelusa objęli prowadzenie 13:9. Bardzo dobrze zagrywał Paweł Pietraszko, zaś pewnie atakowali Gonzalo Quiroga oraz Karol Butryn. Bez kompleksów grał Kamil Semeniuk, ale goście mieli wszystko pod kontrolą (17:20). Katowiccy zawodnicy już nie zaprzepaścili swojej szansy i triumfowali w inauguracyjnej partii do 20. Gospodarze, ku zaskoczeniu miejscowych kibiców, po zmianie stron wciąż prezentowali się słabo i mieli problemy w przyjęciu zagrywki, przez co przegrywali 2:5. Co prawda siatkarzy prowadzonych przez Andreę Gardiniego było stać na zryw przy serwisie Mateusza Bieńka, jednakże tym samym odpowiedział GKS i to ze zdwojoną siłą (12:17). Problemy w ofensywie miał Rafał Buszek, który był jednym z najsłabszych ogniw w swojej drużynie. Ostatecznie przyjezdni odnieśli wiktorię 25:19 i byli o krok od sprawienia dużej niespodzianki. (…)
plusliga.pl – Wydarzenie 24 kolejki: efektowna wygrana GKS-u Katowice
(…) To właśnie zwycięstwo podopiecznych Piotra Gruszki w naszej ocenie zasługuje na miano wydarzenia ostatniej kolejki.
Sensacyjna porażka ZAKSY! Trzy punkty GKS-u Katowice (Polsat Sport), Ponad sto procent GKS! Sensacja w Kędzierzynie-Koźlu, mistrz Polski przegrywa (Przegląd Sportowy), Sensacyjna porażka ZAKSY z GKS-em (siatka.org), ZAKSA – GKS: niespodzianka dużego kalibru! Katowiczanie ograli mistrza Polski (sportowefakty.wp.pl), Sensacja w PlusLidze! Mistrz Polski uległ GKS-owi Katowice (sport.pl) to tylko kilka nagłówków w mediach po środowym zwycięstwie drużyny z Katowic w konfrontacji z aktualnym mistrzem Polski – ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.
GKS Katowice to trzecia drużyna po Asecco Resovii Rzeszów i ONICO Warszawie, która znalazła receptę na pokonanie kędzierzynian w sezonie 2017/18. Katowiczanom udało się znaleźć sposób na ZAKSĘ albo jak kto woli antidotum na mistrzów Polski. Kluczem do wygranej okazał się bardzo równo rozłożony atak na prawym i lewym skrzydle oraz środku pomiędzy Karola Bytryna (16 punktów), Siergieja Kapula, (14 punktów) oraz Pawła Pietraszko (13 punktów). Jeśli dodamy do tego przyjęcie Bartosza Mariańskiego na poziomie 43% dokładnego i 9% perfekcyjnego oraz dziesięć punktowych bloków to mamy gotowy przepis na sukces.
– To bardzo fajne uczucie, ponieważ nie spodziewaliśmy się, że wygramy ten mecz. Chcieliśmy nawiązać walkę, mając jednocześnie świadomość tego, że ZAKSA to najlepsza drużyna w kraju. Wszyscy chcieli pokazać się z jak najlepszej strony. Jednak okazało się, że mamy potencjał, a także siłę, aby pokonać tak silną drużynę jak mistrz Polski. Zagraliśmy zespołowo. Popełniliśmy mało błędów własnych. Podeszliśmy do tego spotkania z pewną „agresją” i zaangażowaniem, co nam bardzo pomogło. Takie zwycięstwo naprawdę cieszy – powiedział Siergiej Kapelus w pomeczowym wywiadzie dla oficjalnej strony klubu.
Z kolei szkoleniowiec GKS-u dodał – Aby wygrać z takim zespołem jak ZAKSA wiele elementów musi dobrze funkcjonować. Cieszymy się bardzo przede wszystkim z nastawienia i determinacji zawodników w tym spotkaniu. Wiedzieliśmy z kim gramy, z kim się mierzymy, ale to jest siatkówka. Dopóki jest 0:0 trzeba szukać swoich szans. W środę bardzo dobrze zagrywaliśmy i to przełożyło się na naszą agresję na siatce. Bardzo szanujemy te trzy punkty, które wywalczyliśmy.
Piotr Gruszka 8 marca obchodził 41 urodziny. Trzeba przyznać, że jego podopieczni sprawili mu wspaniały i jednocześnie niepowtarzalny prezent w postaci wygranej i trzech punktów.
– Fajnie jest je mieć w taki dzień, bo wszyscy o nich pamiętają. To był wspaniały prezent dla mnie od zespołu. Zdobyliśmy ważne punkty, chłopcy poczuli smak wygranej z mistrzem na jego terenie. Wyszliśmy na to spotkanie z szacunkiem, ale podczas meczu trzeba się naparzać. Tak było i nasza determinacja została nagrodzona. Drużyna poczuła się mocna. Graliśmy równo cały mecz, to było bardzo ważne – wyznał Gruszka.
Niestety katowiczanie nie mają zbyt dużo czasu, żeby cieszyć się z wygranej. Już w najbliższy piątek w Spodku zmierzą się z PGE Skrą Bełchatów. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby siatkarze ze stolicy Śląska pokusili się o kolejną efektowną wygraną. Kibice PlusLigi na pewno nie będą mieli im tego za złe, wręcz przeciwnie. (…)
czassiatkowki.pl – PlusLiga: Niespodzianka w Kędzierzynie-Koźlu, katowiczanie z kompletem punktów
W Kędzierzynie-Koźlu niewiele brakowało do niespodzianki i sensacyjnej wygranej katowiczan 3:0, którzy pewnie zwyciężyli w pierwszych dwóch partiach, a trzecią przegrali dopiero po grze na przewagi. Podopieczni trenera Andrei Gardiniego zdołali jednak wygrać zaledwie tylko jednego seta i nie zdobyli w tym starciu żadnego punktu. (…) W drugim secie gra od pierwszych akcji toczyła się wyrównanie i żadna ze stron nie była w stanie zapewnić sobie więcej niż jednopunktowej zaliczki. Mistrzowie Polski mieli problemy z kończeniem pierwszej akcji, co powodowało, że GKS Katowice łatwo zdobywał kolejne punkty (15:12) i straty kędzierzynian rosły (16:21). ZAKSA Kędzierzyn-Koźle myliła się w polu zagrywki, co znacząco utrudniało ratowanie wyniku i gospodarze musieli uznać wyższość rywali również w drugim secie (25:19). Trzeci set również toczył się wyrównanie, ale GKS Katowice szybko zdołał zapewnić sobie zaliczkę i o czas poprosił Andrea Gardini (5:8). Przerwa nie przyniosła oczekiwanych efektów i kędzierzynianie tracili kolejne cenne „oczka” (7:11). Kamil Semeniuk próbował poderwać drużynę do walki (9:11) i tym razem przerwę wziął Piotr Gruszka. Od tego momentu gra zaczęła toczyć się wyrównanie i żadna z drużyn nie była w stanie zapewnić sobie zaliczki (16:16). Taki stan utrzymywał się również w decydującej fazie i po grze na przewagi wymagane dwa punkty prowadzenia wywalczyli gospodarze (26:24). (…)
zaksa.pl – Trzy punkty wracają do Katowic
Środowe popołudnie nie ułożyło się po myśli naszego zespołu. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przegrała 1:3 z GKS-em Katowice. Mimo porażki nasz zespół wciąż pozostaje liderem PlusLigi. (…) Po dobrym początku odsłony kolejnej i przewadze naszego zespołu GKS ponownie wyszedł na prowadzenie. Po naszej stronie siatki nie brakowało celnych ataków, Torres i Rejno uaktywnili się również w bloku i odzyskaliśmy kontakt punktowy (6:7). W konfrontacji z naszym blokiem radził sobie Quiroga, rywalowi niemniej skutecznym zagraniem odpowiedział Rafał Buszek (9:10). W tej części spotkania żadna z ekip nie była w stanie wypracować wyższej przewagi, do momentu kiedy w polu serwisowym nie pojawił się Quiroga. Po raz kolejny w meczu musieliśmy odrabiać straty (9:12). Zagraniem niezmiennie przynoszącym oczekiwane rezultaty było posyłanie piłek na środek do Krzysztofa Rejno, na odpowiedź nasz środkowy nie musiał długo czekać (13:16). Kiedy goście zaczęli popełniać błędy w polu serwisowym element zagrywki sprzyjał naszej drużynie, sporo problemów przyjmującym rywali sprawił Maurice Torres i doprowadziliśmy do remisu 16:16. W końcówce seta nasz atakujący poprawiał jeszcze swoje noty w ataku, jednak błędy na siatce niweczyły te wysiłki (20:22). Mimo walki w końcówce nasz zespół przegrał 23:25, spotkanie zakończył Gonzalo Quiroga. (…)
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
GKS Katowice, po rzutach karnych, przegrał z Herning Blue Fox w meczu o brązowy medal Pucharu Kontynentalnego. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.
Piłka nożna
Lukas Klemenz 2028!
Lukas Klemenz, po Zrelaku oraz Galanie, jest kolejnym zawodnikiem, który przedłużył kontrakt w czasie zgrupowania w Turcji. Obrońca podpisał nową umowę, która będzie obowiazywać do czerwca 2028 roku i zawiera opcję przedłużenia.
Klemenz do GKS Katowice powrócił po naszym awansie do Ekstraklasy i stał się jedną z czołowych postaci w bloku obronnym. O ile zeszły sezon można uznać za dobry, tak obecny jest jednym z najlepszych w jego karierze. 30-latek wystąpił jesienią w 17 spotkniach i strzelił 4 bramki. W sumie w GieKSie wystąpił w 70 meczach (w tym 38 w Ekstraklasie), zdobywając w nich 7 bramek (w tym 5 w najwyższej klasie rozgrywkowej).
Lukas Klemenz został Piłkarzem Roku 2018 w plebiscycie Złote Buki. Gratulujemy nowej umowy i liczymy na dobre spotkania w trójkolorowych barwach.
















Najnowsze komentarze