Piłka nożna
Skandal w Jaworznie, październik w kolorze Miedzi – podsumowanie 12. kolejki
12. kolejka dobiegła końca i w pierwszej lidze nic się nie zmienia, czyli w dalszym ciągu nie widać kandydatów do awansu. Punkty stracili liderzy z Bełchatowa, GieKSa i Kolejarz Stróże. Tabela jest bardzo ciasna i nie należy póki, co za bardzo się jej przyglądać gdyż za chwilę wszystko może się zmienić. Puszcza wraca na ostatnie miejsce w tabeli, z którego wydostał się z kolei tyski GKS, a Arka coraz bliżej strefy spadkowej, choć ma jeszcze w zanadrzu zaległy mecz.
Już w środę grali piłkarze Olimpii Grudziądz, którzy pewnie pokonali na własnym boisku Okocimskiego Brzesko 3:1. Podopieczni trenera Kafarskiego w tabeli ustępują tylko Bełchatowianom, do których tracą jedynie punkt. Goście z Brzeska znaleźli się w tabeli tuż pod kreską. W Chojnicach po przeciętnym widowisku punktami podzieliły się zespoły Chojniczanki i katowickiej GieKSy, dla obu zespołów był to czwarty remis w sezonie. Ciekawie zapowiadał się mecz w Niepołomicach, gdzie spotkały się dobrze grające ostatnio drużyny Puszczy i Miedzi. Miedzianka udowodniła, że kryzys formy to przeszłość i rozgromiła podopiecznych trenera Wójtowicza 4: 1, a dwa trafienia zaliczył Zbigniew Zakrzewski. Gospodarze zawiedli i nie pokazali dobrej dyspozycji z ostatnich tygodni. Niespodzianka w Bełchatowie, gdzie miejscowy GKS tylko zremisował z ROW-em Rybnik 2:2. Z przebiegu gry remis nie krzywdzi żadnej ze stron, ale to gospodarze powinni bardziej się z niego cieszyć. Po 26. minutach spotkania, bowiem Rybniczanie prowadzili już 0: 2 i zapowiadało się na sensację, jednak gole Mateusza Maka i Kamila Wacławczyka uratował punkt miejscowym. Tym samym oba zespoły mają najmniej porażek w lidze, bo tylko dwie. Za to zespół Ryszarda Wieczorka już 8 razy remisował. Dusan Radolsky może nie dotrwać na stanowisku trenera Termaliki do następnej kolejki. Jego zespół w tym sezonie gra fatalnie, a domowa porażka z przeciętną Sandecją 1: 3 może przelać czarę goryczy. Sączersi dzięki zwycięstwu tracą tylko punkt do Niecieczy. Stadion w Olsztynie odczarowany, gospodarze pod wodzą Adama Łopatko pokonali Flotę Świnoujście 3:1. Dwie bramki dla dumy Warmii i Mazur zdobył Dominik Kun i było to dopiero drugie w sezonie zwycięstwo Stomilu, który w tabeli nadal pozostaje w strefie spadkowej, lecz do jedenastej Floty traci tylko 3 punkty. Zespół trenera Baniaka rozczarowuje w tym sezonie. W Ząbkach znów gol znakomicie dysponowanego Dariusza Zjawińskiego daje komplet punktów Dolcanowi, który dzięki temu awansował na trzecie miejsce w tabeli. Arka przegrała po raz piąty w sezonie, a po raz pierwszy w historii w Ząbkach, sytuacja w tabeli Arkowców jest fatalna. Wprawdzie podopieczni trenera Sikory mają jeszcze domowy zaległy mecz z Łęczną, ale na tą chwilę nie ma to znaczenia, Arka Gdynia jest na ostatnim bezpiecznym miejscu w lidze. W Jaworznie przebudził się GKS Tychy, który 1: 0 pokonał Wisłę z Płocka. Jedynego gola dla gospodarzy zdobył w ostatniej akcji pierwszej połowie po szybkim kontrataku Damian Szczęsny. Wisła w drugiej odsłonie miała swoje szanse na wyrównanie, ale ostatecznie wraca do domu na tarczy. Obraz zawodów mąci sytuacja z 74. minuty, kiedy to skandalicznie zachował się arbiter znany z boisk ekstraklasy pan Robert Małek. Pokazał on drugą żółtą kartkę zawodnikowi gospodarzy Patrikowi Carnocie, ale zapomniał o kartce czerwonej. Po chwili trener Żurek za Carnotę wprowadził do gry Dariusza Czuprynę. Ciekawi jesteśmy konsekwencji tej sytuacji, gdyż do końca meczu został wówczas kwadrans, śmiało więc można powiedzieć, iż ta sytuacja wypaczyła nieco wynik spotkania. GKS wygrał po raz drugi w tym sezonie i opuścił ostatnie miejsce w tabeli. Słabo spisali się w tej kolejce piłkarze Kolejarza, którzy w Stróżach przegrali zasłużenie z Górnikiem Łęczna. Jedynego gola meczu strzelił po godzinie gry Maciej Szmatiuk. Dzięki wygranej podopieczni Jurija Szatałowa wyprzedzili w tabeli Kolejarza o punkt. Goście mają jeszcze w zanadrzu mecz w Gdyni z Arką.
12. kolejka
Olimpia Grudziądz – Okocimski Brzesko 3:1
Chojniczanka Chojnice – GKS Katowice 1:1
Puszcza Niepołomice – Miedź Legnica 1:4
GKS Bełchatów – ROW Rybnik 2:2
Termalica Nieciecza – Sandecja Nowy Sącz 1:3
Stomil Olsztyn – Flota Świnoujście 3:1
Dolcan Ząbki – Arka Gdynia 1:0
GKS Tychy – Wisła Płock 1:0
Kolejarz Stróże – Górnik Łęczna 0:1
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.


aaadam
14 października 2013 at 15:14
Tego się nie da czytać! Gdzie akapity?