Dołącz do nas

Piłka nożna

Stal: jak będzie po zakażeniach?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W najbliższą niedzielę piłkarze GieKSy rozegrają ostatnie spotkanie ligowe w 2020 roku. Rywalem będzie drużyna ZKS-u Stali Rzeszów – mecz zostanie rozegrany w Rzeszowie.

Przeciwnik GKS-u po trzech tygodniach przymusowej przerwy powróci do ligowego grania. Stal ostatnie spotkanie ligowe rozegrała 21 listopada z Chojniczanką (przegrana 1:2). Pauza w rozgrywaniu spotkań była spowodowana zakażeniami wirusem SARS-CoV-2 w drużynie. Pierwszy wiadomością o zakażeniu poinformował na Twitterze Grzegorz Goncerz. We wtorek 24 listopada cała drużyna wraz ze sztabem szkoleniowym została poddana badaniu – okazało się, że łącznie chorych jest pięciu zawodników. Klub nie musiał odwoływać spotkania – tamtym tygodniu Stal pauzowała. Kolejne przeprowadzone badania wykazały dalszy wzrost zachorowań. Wynik pozytywny miało siedmiu piłkarzy i dwie osoby ze sztabu szkoleniowego. Zaplanowany mecz z 16. kolejki (w środę, 02 grudnia) z Sokołem został odwołany. W następnym meczu, rozgrywanym w niedzielę drużyna z Rzeszowa miała grać z Hutnikiem, to spotkanie zostało również przełożone… W okresie kwarantanny piłkarze ZKS-u trenowali indywidualnie, w połowie ubiegłego tygodnia odbył się pierwszy grupowy trening. Uczestniczyło w nim czternastu zawodników, w piątek dołączyło trzech następnych graczy, w sobotę następni dwaj. Wczoraj miała już trenować cała drużyna. Trudno przewidzieć, w jakiej formie będzie drużyna biało-niebieskich po takiej przerwie w treningach…

Drużyna Stali lepiej spisuje się na obcych boiskach niż u siebie: na 21 łącznie zdobytych punktów, tylko osiem zdobyła na boisku w Rzeszowie (po dwie wygrane i remisy oraz trzy przegrane).

Wyniki uzyskiwane w poszczególnych meczach domowych przedstawia poniższa tabela:

.

W drużynie Stali jest kilku zawodników mających na koncie występy w GieKSie i mających szansę na grę w niedzielnym meczu: wspomniany Grzegorz Goncerz, Damian Michalik, Dominik Sadzawicki, Radosław Sylwestrzak. Najwięcej minut na boisku spędził Sylwestrzak (799 minut w dziesięciu występach, w tym siedem pełnych meczów), następnie Goncerz (528 minut w czternastu występach), Michalik (424 minuty w ośmiu spotkaniach) i najmniej Sadzawicki (188 minut w czterech meczach).

W drużynie ZKS-u najlepszymi strzelcami są: Wojciech Reiman – 5 trafień (w tym 4 z karnego), Dawid Olejarka – 4 trafienia i Krystian Pieczara – 2 celne uderzenia na bramkę przeciwnika. Wymieniona powyżej trójka piłkarzy ma na koncie powyżej 50% wszystkich goli zdobytych przez piłkarzy Stali (łącznie 21 goli). Wśród byłych piłkarzy GieKSy po jednym trafieniu mają Goncerz i Michalik. Zawodnikami mającym najlepsze ostatnie podania młodzieżowcy Wiktor Kłos – sześć, Błażej Szczepanek – cztery. Listę najlepiej podających zamyka z dwoma podaniami Radosław Sylwestrzak.

W drużynie duetu trenerskiego Krzysztofa Łętochy/Marcina Wołowca nikt nie pauzuje za nadmiar kartek.

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    KaTe

    11 grudnia 2020 at 16:45

    W kadrze Stali jest jeszcze jeden nasz były (na szczęście!) zawodnik – Oktawian Skrzecz. No i Sebastian Nowak.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga