Piłka nożna Prasówka
„Szacunek, że przyszliście”. Media po meczu GKS – Flota
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mass mediów na temat sobotniego meczu GKS Katowice – Flota Świnoujście 2:1. Bramki dla GieKSy zdobyli Sławomir Duda i Grzegorz Goncerz, dla Wyspiarzy bramkę zdobył Daniel Brud.
ekstraklasa.net – GKS dowiózł minimalne zwycięstwo z Flotą. Kibice dopingowali sprzed zamkniętego stadionu
[…] Kibice GieKSy, którzy decyzją wojewody nie zostali wpuszczeni na stadion, mogli tylko żałować, że nie było im dane z bliska zobaczyć uderzenia Sławomira Dudy. Pomocnik katowiczan w 11. minucie precyzyjnym uderzeniem z rzutu wolnego tak zaskoczył bowiem doświadczonego bramkarza gości Łukasza Sapelę, że ten jedynie wzrokiem mógł odprowadzić piłkę zmierzającą do jego bramki.
katowickisport.pl – Były nerwy. „Za wcześnie uwierzyliśmy, że mamy mecz pod kontrolą”
Piłkarze Floty w pierwszych fragmentach spotkania sprawiali wrażenie pogodzonych z losem: bardziej organizacyjnym, niż sportowym. Choć tradycyjnego „młyna” na Blaszoku nie było, a doping dla gospodarzy płynął zza ogrodzenia, goście nisko zwiesili głowy.
GieKSa to wykorzystała do maksimum. Najpierw Sławomir Duda uderzeniem nad murem zupełnie zaskoczył Łukasza Sapelę, który nawet nie drgnął w bramce, potem Grzegorz Goncerz z bliska wpakował do siatki piłkę, którą trafił w niego Łukasz Sołowiej. Kluczem do tej bramki była jednak indywidualna akcja Przemysława Pitrego, który najpierw urządził sobie rajd wzdłuż… linii końcowej boiska, a potem jeszcze omal nie zdobył gola z zerowego kąta, trafiając we wspomnianego Sołowieja.
[…] Końcówka I połowy i początek drugiej odsłony to duża aktywność ofensywna Adriana Frańczaka. Przegrał jednak w sytuacji jeden na jeden z Sapelą, a potem – z ostrego kąta – przymierzył w słupek. Goście okazję na wyrównanie mieli za sprawą Korta, ale jego kapitalne uderzenie z dystansu w 74 minucie równie efektownie wybił na róg Rudnicki.
„Szacunek, że przyszliście”. GieKSiarze podziękowali kibicom za płotem
Przez 90 minut fani katowiccy – wobec zamknięcia stadionu przez wojewodę – dopingowali zespół zza ogrodzenia.
[…] „Piłka nożna dla kibiców”, „GKS – jesteśmy z wami” oraz jeszcze kilka mniej cenzuralnych tekstów, których adresatem był wojewoda śląski, Piotr Litwa – przyśpiewki fanów były na obiekcie doskonale słyszalne.
Nic dziwnego, że uczestnicy sobotniego spotkania poświęcali kibicom parę zdań w pomeczowych wypowiedziach. – Chcę bardzo podziękować kibicom. Bo choć zabrakło ich na trybunach, czuliśmy ich obecność i słyszeliśmy ich doping zza płotu – zaznaczał trener Artur Skowronek.
[…] Po końcowym gwizdku GieKSiarze zaś osobiście podziękowali swym fanom.
sportslaski.pl – „Gonzo” wciąż strzela
[…] Grzegorz Goncerz wciąż odjeżdża pozostałym strzelcom I ligi. „Gonzo” zdobył dzisiaj 15. gola w sezonie i ma aż o 4 trafienia więcej niż kolejny zawodnik (Janusz Surdykowski z Bytovii Bytów)w klasyfikacji najlepszych strzelców.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze