Po meczu z Zagłębiem Lubin rozmawialiśmy także z zawodnikiem gości, autorem gola i asysty – Jakubem Tosikiem.
Spodziewaliście się, że w Katowicach będzie tak, łatwo, lekko i przyjemnie? Choć wiem, że pan zaprzeczy…
Nie było łatwo. GKS jest mocnym zespołem, zresztą u nas też postawił trudne warunki i wygraliśmy dopiero w końcówce. Jeśli chodzi o dzisiejszy mecz, to bramka na 1:0 ustawiła spotkanie. Przetrzymaliśmy ciężki okres, GKS grał piłką, też stwarzał sytuacje, może nie stuprocentowe, ale mógł wyrównać. Udało się strzelić na 2:0, a potem kolejne bramki – wiadomo. GKS się otworzył, my kontrolowaliśmy całkowicie mecz. Wydaje mi się, że zasłużone 3 punkty.
Wydawało się jednak, że stosunkowo niewielkim nakładem sił wygrywacie.
Wiedzieliśmy, że GKS u siebie dobrze gra i urwał punkty niejednej drużynie z czuba ekstr… znaczy pierwszej ligi. Spodziewaliśmy się trudniejszego meczu, ale musieliśmy strzelić tę pierwszą drugą, bramkę, ale potem GKS się otworzył i kontrowaliśmy. 5:0 i skupiamy się na następnych meczach.
Nie wygrywacie wszystkich meczów w cuglach, bo przydarzyły się ostatnio dwa bezbramkowe remisy. Takie spotkanie to chyba milowy krok w walce o ekstraklasę?
Każde zwycięstwo buduje morale zespołu tym bardziej na wyjeździe 5:0. Nam jednak łatwiej się gra z zespołami z górnej półki pierwszej ligi, jak GKS, kiedy próbują grać w piłkę. Taka Pogoń Siedlce czy Chrobry Głogów się bronią i ciężko nam o pierwszą bramkę. Dzisiaj padła bardzo szybko i to też rozwiązało worek z bramkami.
Pan jest bardzo doświadczonym zawodnikiem, ale dzisiaj mieliście namiastkę ekstraklasy, jeśli chodzi o atmosferę.
Wiedzieliśmy, że przysłowiowy Blaszok robi fajną atmosferę, ale też będzie dużo naszych kibiców. Staraliśmy się dostosować do tego, żeby kibice też mieli radochę z tego spotkania. GKS jest groźny u siebie kibicowsko i piłkarsko…
Najnowsze komentarze