Piłka nożna
[TRANSER] Tomasz Midzierski opuszcza GieKSę
Ostatni dzień okienka transferowego jest bardzo gorącym okresem i również w naszym klubie postanowiono wykorzystać go, by jeszcze zmienić kadrę zespołu.
Z klubu otrzymaliśmy komunikat, iż kapitan GieKSy Tomasz Midzerski żegna się z klubem, rozwiązując kontrakt za porozumieniem stron.
Zawodnikowi życzymy powodzenia w dalszej karierze.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Alzek
31 sierpnia 2018 at 14:02
Zaczął nawet dobrze grać i go pogonili. Nie rozumiem
Mirek
31 sierpnia 2018 at 14:16
Się dzieje ;p
BANan
31 sierpnia 2018 at 15:06
Kto kapitanem?
Fridek76
31 sierpnia 2018 at 16:57
Lepszy on niż Słomka. Brak obrońców a my wywalamy piłkarza
pablo eskobar
31 sierpnia 2018 at 17:23
nasz klub to jedna wielka niewiadoma niewiadomo kto zagra w wyjsciowym skladzie jaka bedziemy grali taktyka i kogo moga sie nagle pozbyc masakra qurwa
PanGoroli
31 sierpnia 2018 at 18:20
No wreszcie! Lepiej późno, niż wcale. Jak się coś robi, to się robi do końca. Jest to też mały plus dla trenera – skoro wiadomo, że się 'sprząta’ następnego, to głu[ota by było, gdyby go wystawił. Bardzo dobre posunięcie w bardzo dobrym kierunku. Mam nadfzieję. że to też będzie sygnał dla innych, że dla takich midzierów i jemu podobnych w GieKSie nie ma miejsca. Teraz, to może być tylko lep[iej. Żeby się jeszcze trener ogarnął i możemy być spokojni o przyszłość. Brawo Panie Bartnik!
Mecza
31 sierpnia 2018 at 18:47
@PanGoroli, jeśli z Midzierskim było tak źle w aspekcie poza sportowym (BP czy jest coś więcej?) to dlaczego musieliśmy czekać tak długo? Nie musimy być zakładnikami zawodników a tak to wygląda. To mnie wkurza. Gdyby Wnuk siedział od początku sezonu na ławce za Midziera którego pożegnalibyśmy 31.07 byłoby gorzej z wynikami? Nie!!! Wygląd mi to na jakąś ustawkę menadżerską (normalne) z osobami decyzyjnymi w naszym klubie (jestem naiwny i nie wierzę)
Mecza
31 sierpnia 2018 at 19:51
31.06, koniec kontraktu Midzierskiego, dla skrupulatnych.
Mecza
31 sierpnia 2018 at 19:58
@mzG, mi ostatnio napisał „piłeś nie pisz” Nie uczę się na błędach:) czerwiec ma 30 dni a więc errata do kontraktu Midziera – 30.06.2018
KaTe
31 sierpnia 2018 at 20:18
Dziwne… Mamy za dużo stoperów? W tym ani jednego młodego, wchodzącego…
A na lewej dojdzie jeszcze Tymek Puchacz. Chyba czwarty na tę pozycję, bo z Wawrzyniaka stopera to dopiero zrobić chce kolega Paszul.
A na prawej obronie jeno Lisowski, który tylko marzy o tym by nigdy nie trafić na braci Maków
tysiok
31 sierpnia 2018 at 20:34
Mecza
Nie ma takiego dnia w kalendarzu 31.06.
Krzysztof
31 sierpnia 2018 at 22:06
Mecza! to dla czego dali Wnuka na wypożyczenie do Radzionkowa? Gra tam w pierwszej jedenastce i ostatnio strzelił gola!!!!Paszulewicz miał stawiać na młodych a to co widzę to tragedia!!!A Midzierski odszedł bo zamiast szkolić młodego Wnuka na swoją pozycję to miał przypomnieć dziadkowi Wawrzyniakowi jak się gra w piłkę!!!HA.ha.ha
Irishman
1 września 2018 at 10:26
Już kiedyś pisałem, że nie będę płakał po żadnym z piłkarzy, którzy przynieśli nam tyle wstydu w minionym sezonie. A tym bardziej po KAPITANIE, który po blamażu z chorzowskimi kupuje z kumplami gorzałę na tankszteli.
TYLKO TO WSZYSTKO DZIEJE SIĘ ZA PÓŹNO!!!
PanGoroli
1 września 2018 at 13:55
Ja widzę i sens, i konsekwencję, jeśli chodzi o decyzje personalne. Jest to wielki postęp w stosunku do tego, co było wcześniej. Wygląda mi na to, że Bartnik ma swój plan i go konsekwentnie realizuje. I jest on zbieżny z tym, czego domagaliśmy się tu od lat. Trzymam kciuki, żeby mu wypaliło. Wtedy wszyscy będziemy się cieszyć. A jak Wam midziery żal, to sobie przeczytajcie relacje z przegranych meczy w zeszłym sezonie. W większości jeden z głównych, który 'pisał scenariusze’ na boisku…