Piłka nożna
[TRANSFER] Krzysztof Baran nowym bramkarzem
Poznaliśmy dziś kolejnego zawodnika, który w nowym sezonie będzie występować w naszym klubie. Nowym bramkarzem został 28-letni Krzysztof Baran. Zawodnik w ostatnim czasie był rezerwowym w Termalice Nieciecza.
W sumie w ekstraklasie przez wszystkie lata kariery rozegrał 33 mecze. Z zawodnikiem podpisano roczny kontrakt. Życzymy powodzenia w nowym klubie.
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.


Gerald
26 czerwca 2018 at 22:13
Temat bramkarzy zakończony. Pawełek, Baran. Nowak może się wykurować. Do tego mamy dwóch młodych do nauki i ogrywania. Mam nadzieję, że będziemy mieć zespół rezerw. Choćby nawet w B klasie. Liczę też, że jeden z naszych młodych bramkarzy zastąpi po sezonie Nowaka. Teraz czekamy na napastników.
Myślę, że warto się wybrać na pucharowy mecz Górnika i przypomnieć sobie dawne czasy:) Kto jeszcze pamięta choćby Cementarnicę:)
Ustalono termin pierwszego meczu I rundy eliminacyjnej do Ligi Europy pomiędzy Górnikiem Zabrze a mołdawską Zarią Bălți. Odbędzie się on 12 lipca o godzinie 20:00. Pierwsze spotkanie zostanie rozegrane w Zabrzu.
Fridek76
26 czerwca 2018 at 22:25
A napastnika dalej brak
Irishman
26 czerwca 2018 at 23:54
Całkowicie niezrozumiały transfer.
Facet ani nie jest młody i perspektywiczny, ani doświadczony, a raczej odwrotnie – stary i niedoświadczony.
W razie kontuzji czy słabszej formy Pawełka będziemy w totalnej d…..
Ksawery
27 czerwca 2018 at 09:24
@Gerald
Ja pamiętam Cementarnice i wybieram się na Górnika 12 lipca 🙂
Mecza
27 czerwca 2018 at 10:43
Cementarnica na nie istniejącej już trybunie. Z wcześniejszych sezon z FC Bruggia i Wisła siedząca na 1 (kibicowali Dziubińskiemu) Sezon 91/91 to mój pierwszy europejski, poprzednich nie pamiętam chociaż chyba w 86 lub 87 pierwszy mecz na GKS z Pogonią. Co do transferu Barana… Musi być ktoś doświadczony jako 2 aby się zabezpieczyć na wypadek kontuzji ale dlaczego Abramowicz nie mógł być tą 2? No chyba że sam nie chciał. Nie traktujcie Nowaka jako 3 bo on już nigdy nie zagra w GKS. Klub z nim przedłużył kontrakt ale tylko po to aby ZUS płacił pensje do końca kontuzji.
Irishman
27 czerwca 2018 at 11:13
No właśnie @Mecza, „ktoś doświadczony”!
A jakie on mógł zebrać doświadczenie w tych 33 meczach???
To już równie dobrze mogliśmy zatrzymać Wierzbickiego albo w ogóle postawić na jakiegoś młodzieżowca, bo gdyby miał wejść to ryzyko będzie takie same.
Do tej pory wszystkie nasze transfery wyglądały na przemyślane. Ten jest jakiś totalnie niezrozumiały.
Gerald
27 czerwca 2018 at 11:46
Wisła Płock poinformowała, że nie przedłuży wygasających kontraktów z napastnikiem Mikołajem Lebedyńskim.
Człowiek Brzęczka. Ekstraklasy nie zawojował.
@Mecza
Mój pierwszy europejski mecz – Rovaniemem Pallaseura wt. 26 wrz 1989. Blamaż 0:1 i odpadniecie z Pucharu UEFA z amatorami. Byłem z tatą na Trybunie Głównej 1 lub 2.
Pamiętam bramkę i to, że po meczu pod szatnią były okrzyki … ”złodzieje, oddajcie pieniądze za bilety”. Nawet w tamtym okresie chwały zdarzały się frustracje kibiców:)
https://www.youtube.com/watch?v=GLdXZXcmgcI
Solski
27 czerwca 2018 at 19:44
W 100% zgadzam się z Irishmanem. Wg mnie transfer zupełnie niezrozumiały.
Ani młody, ani doświadczony, ani ograny. To już nawet Dobroliński więcej meczy rozegrał i ma większe obycie w 1 lidze.