Dołącz do nas

Piłka nożna

[TRANSFER] Mariusz Pawełek w GieKSie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Późnym popołudniem poznaliśmy pierwszego nowego zawodnika zakontraktowanego w letnim okienku transferowym. Do naszego zespołu dołączył doświadczony bramkarz Mariusz Pawełek, który ostatni sezon spędził w Jagiellonii Białystok gdzie zagrał w 12 spotkaniach.

Urodzony w Wodzisławiu Śląskim zawodnik to trzykrotny Mistrz Polski z drużyną Wisły Kraków. Zawodnik zanotował 258 spotkań w ekstraklasie.

Nowemu graczowi życzymy powodzenia w nowym klubie.

25 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

25 komentarzy

  1. Avatar photo

    Łukasz

    6 czerwca 2018 at 18:03

    O i może czasem będzie śmiesznie jak nam jakiegoś „Pawełka” wywinie…

  2. Avatar photo

    Paweł

    6 czerwca 2018 at 18:16

    Kpina. Pawełek to bramkarz, który ma 37 lat i z kimś takim podpisuje się umowę na dwa lata. Bramkarz, który wielokrotnie puścił babole. Oprócz Cabaja najsłabszy bramkarz na Ekstraklasowych boiskach od dekady. Paszulewicz wypowiadał się o odmłodzenie kadry i sciagamy Pawelka. Gdzie tu logika ? Jego fenomen to jego menadżer. Tak słaby zawodnik a grał w czołowych drużynach kraju. Teraz czekają nas „pawelki” a wszyscy wiedza co to oznacza.

  3. Avatar photo

    z

    6 czerwca 2018 at 18:19

    Cabaja jeszcze dawajcie.

  4. Avatar photo

    Grzegorz

    6 czerwca 2018 at 18:22

    Obstawiam, że „Pawełka” wywinie między 28 a 32 kolejką jak będą szanse na awans. Chyba,że wcześniej je stracą co jest bardzo prawdopodobne.

  5. Avatar photo

    Paweł

    6 czerwca 2018 at 18:29

    Dzisiaj słuchałem ponad dwie godziny wywiadu z Paszulewiczem i wydawało mi się, że ma poukładane w głowie. Rano na 90 minut.pl juz była informacja o ewentualnym pozyskania Pawelka, ale nie wierzylem. Niestety koszmar się potwierdził. Czy trener zatwierdził ten absurdalny transfer? Przecież to się mija z jego polityka. Polityka budowania perspektywicznej drużyny.

  6. Avatar photo

    Stefan

    6 czerwca 2018 at 18:42

    Nie liczylbym ze bedzie gral w pierwszej 11, wiec spokojnie

  7. Avatar photo

    Wlodziu29

    6 czerwca 2018 at 18:50

    Panowie… powoli powoli a kogo mamy w razie potrzeby jak będą kontuzje u Abramowicza albo Nowaka(który ma nadal kontuzje). Nikt nie powiedział że Pawełek będzie pierwszym bramkarzem u nas

  8. Avatar photo

    Solski

    6 czerwca 2018 at 19:03

    2 lata kontraktu? Kogoś pogięło?
    Co to geriatryczny klub seniora?

  9. Avatar photo

    Bce

    6 czerwca 2018 at 19:18

    K…. klub geriatryczny będzie.

  10. Avatar photo

    Oberschlesien

    6 czerwca 2018 at 19:23

    wyglada ze nastepnego zelowego plastusia sciagneli….kurwa poproscie Jasia Furtoka ,moze jeszcze zagra moze wroci…wiekowo wiele nie odbiega..

  11. Avatar photo

    Dziadek

    6 czerwca 2018 at 20:58

    Cyrk trwa. Geriatryczny Klub Sportowy Katowice. Gość przyjdzie do Kato na sportową emeryturę wypłacaną z pieniędzy tutejszych mieszkańców. Może też podleczy się na nasz koszt gdy po kilku kolejkach złapie jakąś kontuzję. Powinniśmy się reklamować: Sportowa emerytura? Przyjeżdżaj do Katowic! Minimum wysiłku – niezła kasa! I publiczność, która ciągle wierzy…

  12. Avatar photo

    tombotleg

    6 czerwca 2018 at 21:07

    Witamy w Katowicach.

  13. Avatar photo

    Łukasz

    6 czerwca 2018 at 21:35

    Marnotrawienie pieniędzy podatników! Na rezerwę się pozyskuje mlodych, perspektywicznych graczy a nie starych, którzy chcą dorobić do emerytury!!! Jaka motywacje może mieć 37 letni grajek, który z Ekstraklasy przechodzi do niższej ligi. Jesteśmy klubem komora w tej lidze.

  14. Avatar photo

    Łukasz

    6 czerwca 2018 at 21:36

    *klubem kokosa w tej lidze!!!!

  15. Avatar photo

    Bartolo

    6 czerwca 2018 at 22:02

    Tak,jak pisałem wcześniej,w GieKSie potrzebni są ludzie od brudnej roboty,z doświadczeniem…jeszcze niejeden taki trafi

  16. Avatar photo

    fanatyk

    6 czerwca 2018 at 23:09

    Paszulewwicz dostał pytanie dlaczego nie wpuścił w dwóch ostatnich meczach Frankowskiego ,odpowiedział kłamliwie ,że bał się żeby się nie spalił a prawda dziś wyszła na jaw ,zgłaszam wotum nieufności wobec trenera, albo przeprosin na stronie klubu jak ma okłamać nas Ślązaków to niech wypieprza pyra wredno ze Ślązka

  17. Avatar photo

    PołudnioweK-ce

    6 czerwca 2018 at 23:30

    Po jaki ch.. nam taki transfer?..i to jeszcze z konkraktem na 2 lata?Nie wiem grającym trenerem będzie czy o co tu chodzi?Kędziore słabego ale z największą ilością bramek sie wyrzuca i myśle sobie pewnie po prostu chodzi o odmładzanie kadry..Czeski film

  18. Avatar photo

    Gerald

    6 czerwca 2018 at 23:59

    Zajebisty początek listy transferowej Paszulewicza. W wywiadzie nie wspominał o zaciąganiu emerytów. Stwierdził, że gracz 32 letni nie nauczy się nowej taktyki, schematów. Oczywiście Pawełek to bramkarz, który jeszcze się rozwinie. Śmiechu warte. Jednego kontuzjowanego Nowaka już mamy. W dodatku Nowaka, który odstawił szopkę w meczu z Kluczborkiem i powinien wylecieć. U nas się daje kontrakt za zasługi.
    Trenerze za jakie zasługi Nowak dostał nowy kontrakt???? Teraz drugiego dziada sprowadzamy.
    Tak ma wyglądać budowanie nowej drużyny trenerze????
    Pawełek pewnie tani nie jest. Ile ten dziad będzie kosztował nas podatników???
    40 tyś. miesięcy????
    Jak myślicie? Kolejne utopione pieniądze z kieszeni miasta.

  19. Avatar photo

    Łukasz

    7 czerwca 2018 at 00:12

    10-15 tys. na miesiąc raczej nie więcej.

  20. Avatar photo

    Ksawery

    7 czerwca 2018 at 08:22

    Żenada! Panie Bartnik jak Pawełek zaraz złapie długą kontuzje albo zacznie wywijać pawełki to Cie kibice na taczkach wywiozą!

  21. Avatar photo

    Mecza

    7 czerwca 2018 at 18:15

    Już napisałem pod podcastem, Byłem przeciwny Pawełkowi z racji wieku ale… od kogo ten wywoływany Frankowski ma się uczyć bramkarskiego fachu? Ktoś powie są trenerzy, tak ale musi być też starszy kolega a nie tylko trener. Z kolegą pogadasz o wszystkim a z trenerem już nie. Nowaka nie ma, Abramowicz jest za mało doświadczony i bez sukcesów aby był wzorem. Pawełek 3 razy mistrzostwo, Franek korzystaj.

  22. Avatar photo

    Bce

    7 czerwca 2018 at 22:41

    Chopy proponuje aby do składu wrócili; Jojko, Węgrzyn, Mandziejewicz, Gajtkowski, Kucz, bracia Świerczewscy, Koniarek, Ecik, Widuch, Wojciechowski ktoś jeszcze. Nasi oldboje roz…. by tą lige w momencie a jeszcze Hajer.
    K… tyle lat i Gieksa nie ma wychowanków? To na choinke nam ta Akademia? Prezesie Cygan przepraszam wróć. Niech tą Stajnie Augiasza posprząta.

  23. Avatar photo

    Se

    8 czerwca 2018 at 00:34

    Jeszcze Tomasz Wisio by się przydał.
    Szopka trwa i trwać będzie…

  24. Avatar photo

    Greg

    8 czerwca 2018 at 16:06

    Nie ma sie Co oszukiwać po tych ruchach transferowych można zobaczyć na 90 minut ta drużyna poraz kolejny nie ma szans na awans

  25. Avatar photo

    Ruda

    10 czerwca 2018 at 17:37

    Emerytowany klub powraca.Powinni tak jak Górnik kupić z dwóch lub więcej Hiszpanów jak piłkarzy nie ma.Albo nie mają przebicia bo na układy nie ma rady.To jest kpina! Dać młodym szansę z Szkółki niech pokażą i na pewno będą mieli więcej animuszu niż te niby gwiazdy.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.

Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.

Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.

W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)

MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

GieKSa bawi się w Opalenicy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

No i panie, dwie kolejki Mundialu za nami, a nawet i kawałek trzeciej. Oczy całego świata zwrócone są na Amerykę, gdzie rywalizują ci najlepsi, średni, słabi i beznadziejny. Brylują jak na razie największe gwiazdy światowego futbolu. Mbappe, Haaland, Kane (w pierwszym meczu), Vini. Oni pokazują, że naprawdę są najlepsi. Dowożą. I zapowiadają już od początku, że te mistrzostwa będą ich. Nawet ten nieszczęsny Cristiano po pierwszym bardzo słabym meczu, w drugim już swojego gola strzelił i zagrał bardzo dobrze. Świetnie spisuje się Francja, Argentyna czy Norwegia. Naprawdę dają radę Niemcy z Denisem Undavem. Rzeczona Portugalia i Hiszpania po wtopach w pierwszych spotkaniach dały dalej pokaz siły. Świetnie spisuje się Japonia, która naprawdę może zajść daleko.

Nie brakuje też wielkich rozczarowań. Na przykład zawsze niegroźny Urugwaj, takim jest i tym razem. Od kilku dekad to przerost formy nad treścią, podobnie jak postać Marcelo Bielsy, który chyba zjada swój własny ogon. Miał podymić Ekwador, ale tak naprawdę już dziś z hukiem może zakończyć się jego przygoda, chyba że sprawią sensację z Niemcami. Skompromitowali się Czesi. Dała ciała Korea, która czeka na rozstrzygnięcia innych grup i dozę szczęścia.

Odrodziło się niespodziewanie RPA, które przecież grało fatalnie w pierwszych dwóch meczach, a z Koreą właśnie zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i nie z trzeciego, a z drugiego miejsca awansowali do dalszych gier. Mamy też te maskotki, ale jak się okazuje nie jako dostarczycieli punktów. Curaçao potrafiło zdobyć punkt z Ekwadorem, ale furorę zrobiła Republika Zielonego Przylądka, która zremisowała z dwoma byłymi mistrzami świata, w tym z Urugwajem po naprawdę spektakularnej grze. Mamy Ghanę, która co prawda gra lekki antyfutbol, ale cztery punkty już zainkasowała.

„Nasi” z ekstraklasy nie notują dobrego turnieju. Amir Al-Ammari i Hussein Ali zaliczyli solidne wtopy. Paulsen z Lechii nie grał, ale jego Nowa Zelandia też jest na wylocie z turnieju, choć sprawiła niespodziankę remisem z Iranem. Kapuadi cieszył się z remisu z ekipą CR7, ale z Kolumbią jego DR Konga zagrało beznamiętnie i przegrało. Samed Bażdar za to zaliczył kawałek meczu z Kanadą, a jego Bośnia awansowała do fazy pucharowej. Cały czas żałuję, że kontuzję odniósł Ali i nie wspomaga Iranu, a przecież w takim meczu jak z Belgią i grze w przewadze byłby jak znalazł dla tej zmagającej się z wieloma przeciwnościami reprezentacji.

To wszystko dzieje się dobrych kilka tysięcy kilometrów stąd. Kilkaset kilometrów od Katowic natomiast mają miejsce również wydarzenia bardzo ważne. GKS Katowice przebywa obecnie na zgrupowaniu w Opalenicy i dzisiaj właśnie rozegrał swój pierwszy mecz sparingowy.

Przyznam szczerze, że coś mało mi tej piłki najwidoczniej. Na ten moment obejrzałem wszystkie mecze Mundialu. Łatwe to nie jest, zwłaszcza jeśli chodzi o pojedynki o piątej czy szóstej rano. Nieraz oko leciało. Nieraz zaczynało mi się coś śnić niemal mając otwarte oczy. Ich zamknięcie na kilka sekund to było potężne ryzyko przeoczenia. Ale wytrwałem. I oby udało się dociągnąć to do końca, bo Mundial to wyjątkowa impreza.

No ale ileż można czekać do wieczora, do kolejnych meczów. Akurat sobie buszowałem po YouTubie i zobaczyłem, że zaraz zaczyna się transmisja LIVE ze sparingu ze Świtem Szczecin. Idealnie. W końcu będzie można pooglądać piłeczkę w jeszcze lepszym wydaniu niż ta od Infantino.

I jak się okazało, niekoniecznie jest to żart. Oglądanie tego meczu kontrolnego to była istna przyjemność. Polot, z jakim grała GieKSa, ten luz, ten ciąg na bramkę był naprawdę imponujący. Raz po raz nasz zespół stwarzał sobie sytuacje i zamieniał je na gole. Ale jakie to były bramki, jakaż to była uroda! Bartek Wolski zabawił się w Bartka Wolskiego i w swoim stylu zdobył gola z 16 metrów. Borja to nie wiem czy specjalnie tak podbijał czy co, ale wyszedł bardzo efektowny lob. Wykończenie Ilji w sytuacji sam na sam też było godne najlepszych napastników. Zresztą Ilja ustrzelił hat-tricka i to bardzo cieszy. Niech chłopak nabiera tej pewności właśnie w finalizacji, bo to co często było widać na wiosnę – to że szukał idealnej pozycji do uderzenia, podczas gdy można to było robić wcześniej. Każdy gol – nawet w sparingu – ma dawać zawodnikowi pewność i przekonanie, że po prostu trzeba próbować, a trafienia przyjdą. Cały ten sparing wyglądał jak zabawa z piłką radosnych ludzi.

Wiadomo, że to tylko sparing i jak mawiał klasyk, do wyników sparingów nie ma co przykładać wagi. Choć mam jednak wrażenie, że to twierdzenie ma swoją jedną stronę „bardziej”. Mianowicie taką, że słabe wyniki w sparingach nie przekładają się później na ewentualną słabą grę w lidze (choć przecież czasem się przekładają). Ale myślę jednak, że dobra postawa i wyniki w sparingach mogą bardzo mocno podziałać pozytywnie – przede wszystkim w kwestii psychologicznej.

Nie zapominajmy, że przychodzą do nas nowi zawodnicy. I jeśli taki rzeczony Bartek Wolski w swoim debiucie wygrywa 7:0 i strzela gola, to przecież może sobie pomyśleć „kurde, ale fajnie trafiłem”, podjarać się i może być z tego wielki pożytek. A Pau Resta podpisał dziś kontrakt i dokładnie to samo. Chodzi o to, żeby te tryby się naoliwiały, a mechanizmy nakręcały. O to ma też zadbać Dawid Szwarga, który nieoczekiwanie wzmocnił sztab szkoleniowy. Witamy z powrotem!

Zgrupowanie, Opalenica, był Klimczok, jest dobra atmosfera. Na razie idzie bardzo dobrze. Jeszcze Olek Paluszek się wyleczył i jest na obozie. Nie ma co oczywiście popadać w euforię, ale warunki początkowe nadchodzącego sezonu wyglądają bardzo dobrze. Jeszcze mamy w perspektywie te puchary i Żilinę lub Hajduka. I inaugurację ligi w Krakowie. Z każdym tygodniem, z każdym dniem będziemy się nakręcać coraz bardziej.

Cieszy to, że trener mówi, że nie chcą poprzestać na jednej rundzie. Cieszy to, że mówi, że lepiej grać co trzy dni, a nie co tydzień. Widać, że nie używa i nie chce używać żadnych wymówek, tylko po pierwsze – ciężko pracować, ale kurde – no nie da się nie odczuć, że jest podjarany, jak i my jesteśmy. GieKSa to przygoda, teraz kolorowa, choć przez wiele lat była szara, bura i ponura. Teraz jest pięknie.

Czekamy więc, co przyniosą następne dni, będziemy obserwować relacje z obozu, kolejne doniesienia o ewentualnie jeszcze jakichś wzmocnieniach, no i następne sparingi. Do pierwszego meczu pozostaje już niespełna miesiąc. Zleci. A 9 i 16 lipca zasiądziemy – kto wie może przed streamami – i będziemy z wypiekami na twarzy obserwować poczynania Słowaków z Chorwatami. I patrzeć na tych, którzy są… słabsi.

PS Myśleliście, że o czymś zapomniałem? Nie ma tak dobrze. Leo Messi to absolutny Bóg Futbolu. Wspomniany na początku felietonu panteon gwiazd to jedno. Ale osobny jest Leo. Przyjechać na Mundial, mając już na koncie tytuł Mistrza Świata i w wieku 39 lat strzelić pięć bramek w dwóch meczach? Do tego są to wszystkie bramki zespołu. To się wymyka ze wszystkiego. Leo naprawdę przekracza coraz to kolejne limity i zdrowy rozsądek. Teraz to można zastanawiać się, czy nie pobije niemożliwego do pobicia rekordu, czyli 13 bramek Just’a Fontaine’a w jednym turnieju. Droga do tego daleka, ale zrobił taki początek, że w ogóle można to rozpatrywać. Także do boju Leo. Vamos!

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Gabriel Kobylak 2028

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.

Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski. 

W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).

Życzymy powodzenia w naszych barwach!

Foto: GKSKatowice.eu

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga