Piłka nożna
[TRANSFERY] Sprawdzamy Bartosza Waleńcika
Nasz klub testuje obecnie 21-letniego środkowego obrońcę Bartosza Waleńcika, który jest piłkarzem Piasta Gliwice. W poprzedniej rundzie był wypożyczony do pierwszoligowej Bytovii Bytów.
Trapiły go jednak kontuzje i w efekcie wystąpił jedynie w kilku spotkaniach drugiej drużyny. W trzech wcześniejszych sezonach (tj. od 2014/15 do 2016/17) występował w II-ligowej Siarce Tarnobrzeg. Z roku na rok grał więcej (odpowiednio: 19, 26 i 36 spotkań) i zaliczył łącznie 81 spotkań strzelając dwie bramki. Waleńcik ma ważną umowę z Piastem Gliwice do czerwca 2020 roku, a więc w grę wchodzi zapewne wypożyczenie.
Oddala się natomiast szansa na transfer Mateusza Żebrowskiego, o którym pisaliśmy wcześniej tutaj. Nasz klub nie dokonał na razie transferu do kadry pierwszej drużyny. Oprócz nas w pierwszej lidze jedynie Podbeskidzie Bielsko-Biała i Stomil Olsztyn nikogo nie zakontraktowały.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Zdaleka
22 stycznia 2018 at 14:27
Skąd info, że się oddala?
kosa
22 stycznia 2018 at 14:48
bo nie trenuje już z drużyną.
Irishman
22 stycznia 2018 at 16:34
Zero zdziwienia z mojej strony! Zdziwiłbym się raczej gdyby było odwrotnie (i z całego serca tego bym chciał!!!). Moim zdaniem klucz do wszystkiego co się dzieje z GieKSą tkwi w wywiadzie z prezydentem Katowic, jeszcze z jesieni.
Adam
22 stycznia 2018 at 18:25
Odnosnie transferow wiekszosc z nas mysli sobie ze mamy kasy tyle ze rewolucje mozna zrobic a tu prosze nic sie nie dzieje ,tylko po cholere znowu jakies niepotrzebne i optymistyczne informacje Tadzia Bartnika ze w ostatnim tyg sie wiele wyjasni odnosnie nazwisk itd ze kazdy kyo przyjdzie bedzie lepszy od tych co odeszli …Tadziu pilkarzem byles mizernym chaotycznym bez techniki jakie ty masz pojecie o zawodnikach,pojawialy sie artykuly o mlodych zdolnych z 1 i 2 ligi czy kto kolwiek ze sztabu szkoleniowego pomyslal by zapoznac sie z materialem przedstawionych zawodnikow ..czekacie az inni im dadza szanse pokazania sie ….czemu nie zapraszacie na testy mlodych zdoljych ze slaskich klubow?szkoda czasu ?Sam przedstawilem Cv chlopaka ktory rozegral 40 meczow w kadrze polski U-15,16,17,18 nawet nie daliscie szansy pokazania sie mu na 1 badz 2 treningach..Robicie walki z menagerami czyzby chodzilo o prowizje itd…Dobrze ze juz patrze na ten cyrk z usmiechem na ustach i bez wiekszego wkurwienis gdyz w inny wypadku trzeba by bylo zaczac wymieniac sklad od najwyzszych stolkow konczac na wkladkach….Ostatnia rzecz ktora chcialem poruszyc to odejscie Janusza ,k…. czy niema tam kogos kto zda wam sprawe z faktu ze to ikona drugs po Jasiu i ze dla takiego fachowca miejsce w klubie powinno zawsze byc ..trener mlodych bramkarzy w akademi Gieksy itp…przecierz on osiagnol wiecej niz Luncik,Tkocz,Budzilek,Nowak razem do kupy wzieci…nie cenicie fachowcow ani nie szanujecie Legend…Tadziu a ty sie wez k…..do roboty inaczej sie pakuj bo rzu asz slowa na wiatr ,dalej pompujesz balonik o awansie itp..A szczerze mowiac c….x tego bedzie ….pozdro Gieksa to My….
Mecza
22 stycznia 2018 at 21:25
@Adam, nie każdy mistrz potrafi uczyć. Dla mnie Janusz był za mało wyrazisty, żeby nie powiedzieć że nic nie miał do gadania u kolejnych trenerów bo Ci robili co chcieli z wyborem bramkarza. Dobry spec od tormanów powinien również wychwycić zdolnych a u nas w kadrze od 100 lat jest Wierzbicki. Gościu się nadaje na ten poziom albo nie, żadnej weryfikacji. Trzecim bramkarzem ja mogę być, będę tańszym.
kosa
22 stycznia 2018 at 21:45
@Mecza a ile kosztuje Wierzbicki, że Ty będziesz tańszy?
Mecza
23 stycznia 2018 at 08:03
@kosa ja się zadowolę karnetem. GKS nie może trzymać zawodników aby się ilość zgadzała. Facet rocznikowo ma 27lat i jeszcze pół rundy nie zagrał chyba w GKS. Nie mam nic do faceta, tylko przykład że trzymamy zawodników na etatach którzy nie rokują a widzą to Ci „pierwszego wyboru” którzy odbierają to za pozorną konkurencję której tak naprawdę nie ma. Były prezes Rozwoju dobrze powiedział, zawodnik który ma z 22 lata i nie radzi sobie w 3 lidze w kolejnych zespołach gdzie jest wypożyczony to po co go trzymać w kadrze 1ligowej wiedząc że on już nie będzie grał na odpowiednim poziomie.