Dołącz do nas

Piłka nożna

Turniej piłkarski na boisku Rapid – relacja

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W dniu 02.06.2012 r. wspólnymi siłami członków SK 1964 oraz U.M. Katowice udało nam się zorganizować turniej piłki nożnej katowickich szkół podstawowych oraz gimnazjalnych. W imprezie udział wzięło prawie 200 uczniów. Co nas jako organizatorów niezmiernie cieszy, uczestnikami tegoż przedsięwzięcia byli nie tylko chłopcy ale wśród piłkarzy bardzo dobrze radziło sobie kilka dziewczyn. Młodzi piłkarze reprezentowali takie dzielnice jak: Tysiąclecie, Witosa, Wełnowiec, Załęże, Bogucice, Centrum, Zawodzie, Ligota, Ochojec, Piotrowice czy Koszutka. Szczególne słowa pochwały należy kierować do sportowców z Wełnowca i Ligoty bo to właśnie te dzielnice wystawiły w turnieju po dwa zespoły a trzeba dodać, iż drużyny liczyły 15 zawodników.

Turniej rozpoczynamy od rozlosowania drużyn i podzieleniu ich na cztery grupy. Rozgrywki grupowe odbywały się systemem każdy z każdym. Po pasjonujących meczach grupowych wyłoniono zwycięzców grup. Do półfinałów dotarli piłkarze następujących dzielnic: Witosa, Ochojec, Zawodzie i Piotrowice.
Po zaciętej walce do finału awansował zespół z Zawodzia i Ochojca. W meczu o trzecie miejsce lepszym od zespołu z Witosa okazała się drużyna z Piotrowic. W wielkim finale zespół reprezentujący szkołę na Zawodziu okazał się lepszym od drużyny z Ochojca.

Nagrody naszym championom rozdawał sam trener GKS Katowice Rafał Górak, co dla młodych piłkarzy było dodatkową frajdą i nobilitacją. Z tego miejsca pragniemy podziękować Panu trenerowi za przybycie.

Turniej oczywiście nie mógłby się odbyć bez naszych wspaniałych dobroczyńców. Szczególne wyrazy podziękowania kierujemy tutaj pod adresem Wydziału Sportu i Turystki U.M. Katowice oraz jego Naczelnika za bardzo profesjonalne i życzliwe podejście do nas oraz zaakceptowanie i poparcie (szczególnie finansowe) wspólnej inicjatywy. Słowa uznania też kierujemy do Wydziału Promocji U.M. Katowice oraz jego Naczelnika, gdyż wydział ten mocno nas wsparł od strony gadżetowej oraz logistycznej. Należy też pamiętać o życzliwej i pomocnej dłoni wyciągniętej do nas przez katowicki MOSIR, który udostępnił nam przygotowane boiska wraz z zapleczem oraz w pełni profesjonalną obsługę.
Pragniemy podziękować również firmie ULMA CONSTRUCCION POLSKA S.A. oraz jej działowi marketingu za wsparcie nas zestawami USB oraz innymi gadżetami. Mamy nadzieję na dalszą owocną współpracę.

Na sam już koniec słowo dziękuję należy się sklepowi SKG, który też niezmiennie i nieustająco od lat wspiera takie akcje oraz hokejowej GieKSie która 30 szalikami wzbogaciła zestaw nagród.

Oto kilka zdjęć z turnieju:

 

 

3 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

3 komentarze

  1. Avatar photo

    Jacek

    5 czerwca 2012 at 18:56

    „Tyskie” dla bajtli z podstawowki ;D

  2. Avatar photo

    nicki

    20 czerwca 2012 at 15:10

    …dokładnie…puknijcie się następnym razem w czoło i to mocno…

  3. Avatar photo

    Bigos

    25 czerwca 2012 at 14:13

    Tacy mądrzy to sami sponsorów poszukajcie. Jestem zadowolony z organizacji 😛

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga