Dołącz do nas

Hokej Piłka nożna kobiet Prasówka Siatkówka

Tygodniowy przegląd mediów: uKOCHane zdobywają Olsztyn

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów z ostatnich czterech dni, które dotyczą sekcji piłki nożnej, siatkówki oraz hokeja GieKSy. Prezentujemy, naszym zdaniem, najciekawsze z nich.

Mistrzynie Polski w drugim spotkaniu Orlen Ekstraligi pokonały na wyjeździe Stomilanki Olsztyn 3:0 (2:0) i prowadzą w tabeli. Następny mecz ligowy piłkarki rozegrają już w najbliższy czwartek, 31 sierpnia, na Bukowej o godz. 13:00. W piłkarze rozegrali kolejne ligowe spotkanie, z Resovią Rzeszów, w którym wygrali 3:0 (2:0) Prasówkę po tym spotkaniu znajdziecie TUTAJ. Kolejny mecz nasza drużyna rozegra w przyszła niedzielę, trzeciego września w Bielsku-Białej z Podbeskidziem. Początek spotkania o godzinie 15:00. Zgodnie z zapowiedziami z klubem rozstał się Marek Szczerbowski, nowym prezesem GieKSy został Krzysztof Nowak.

Siatkarze po powrocie z turniej PreZero Grand Prix PL rozpoczęli „regularne” przygotowania do nowego sezonu.

Mistrzowie Polski w hokeju na lodzie, w minionym tygodniu rozegrali dwa sparingi z niemiecką drużyną Lausitzer Füchse z Weißwasser/Oberlausitz. W pierwszym z nich drużyna przegrała po rzutach karnych 4:5, w drugim wygrała 6:2. W piątek zespół rozegra sparing z Energą Toruń.

 

PIŁKA NOŻNA

kobiecyfutbol.pl – “uKOCHane” zdobywają Olsztyn

W niedzielne popołudnie beniaminek z Olsztyna podjął mistrzynie Polski. Mimo ambicji punkty pojechały do Katowic. GKS Katowice zostaje samodzielnym liderem jako jedyna drużyna w Orlen Ekstralidze z kompletem punktów.

Katowiczanki rozpoczęły mecz, narzucając gospodyniom swój styl gry. Już w 11 minucie wrzutka Julii Włodarczyk trafiła na głowę Aleksandry Nieciąg, a ta skierowała ją do bramki, strzelając debiutancką bramkę dla GKSu Katowice. 5. minut później ponownie Nieciąg po zamieszaniu w polu karnym trafiła do bramki olsztynianek po raz drugi, jednak tym razem była na pozycji spalonej i bramka nie została uznana. Stomilanki w 18. minucie miały swoją szansę na wyrównanie, jednak Katarzyna Kałużna została w ostatniej chwili uprzedzona przez jedną z defensorek Katowic i wywalczyła tylko rzut rożny. W 22 minucie za faul taktyczny została ukarana żółtą kartką Kamila Tkaczyk. Trzy minuty później Słowińska wykonywała rzut wolny, wrzucona piłka trafiła na głowę Tkaczyk, a ta wyłożyła piłkę na piąty metr wprost pod nogi Hajduk. Kapitanka GKSu nie marnuje takich sytuacji i strzałem z najbliższej odległości trafiła do bramki Milner.

Jedyną zawodniczką, która sprawiała problemy zawodniczkom z Katowic, była filigranowa Katarzyna Kałużna. To po faulu na niej Julia Włodarczyk  otrzymała żółtą kartkę w 34. minucie. W ostatnim kwadransie przyjezdne kontrolując sytuacje na boisku, cofnęły się, pozwalając na więcej swobody olsztyniankom. Gospodynie starały się stworzyć sytuacje, ale dobrze poukładana obrona katowiczanek nie pozwała zagrozić swojej bramce. W doliczonym czasie Joanna Olszewska uderzała ze stałego fragmentu, jednak piłka poszybowała nad poprzeczką. Do przerwy katowiczanki pewnie prowadzą 2:0.

Drugą połowę rozpoczęła się od roszad w obu zespołach. Na boisku pojawiły się: w barwach GKSu Oliwia Grzegorczyk, a w drużynie Stomilanek: Patricia Lamanna i Justyna Libera.  W 48. minucie grająca w zespole z Warmii ex-katowiczanka Aleksandra Drąg została ukarana żółtą kartką za ostre wejście. Drużyna z Katowic kontrolowała sytuacje na boisku, a Stomilanki nie miały pomysłu, by zmienić obraz meczu. W 67. minucie na boisku pojawiły się Aleksandra Lizoń i Oliwia Malesa. Kilka minut później boisko opuściła jedna z najlepiej grająca w drużynie Stomilanek Katarzyna Kałużna, a w jej miejsce pojawiła się Oliwia Korzec. Kolejna zmiana z 76. minuty została wymuszona przez kontuzję Oliwii Malesy i na boisku pojawiła się wracająca po długiej kontuzji Anna Konkol. W 79. minucie za ostry atak Adrianna Rosiak została ukarana żółtą kartką. Kolejną zawodniczką, która pojawiła się w barwach GKSu na boisku była 16-letnia Anna Krakowiak.

Na kolejną bramkę drużyny z Katowic trzeba było czekać aż do 87. minuty kiedy to Anna Konkol wypracowała piękną sytuację, a Dominika Misztal sfinalizowała trafiając do bramki Stomilanek. Pewne zwycięstwo GKSu daje im pierwsze miejsce po 2. kolejkach Orlen Ekstraligi.

 

olsztyn.com.pl – Brutalna rzeczywistość. Stomilanki bez szans w starciu z mistrzem Polski

W niedzielne popołudnie piłkarki Stomilanek Olsztyn rozegrały pierwsze domowe spotkanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Mistrzynie Polski, GKS Katowice nie dały jednak żadnych szans olsztynianom i pewnie wywalczyły komplet punktów.

Przed meczem Marek Łukiewski, prezes Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej wręczył na ręce kapitan Gabrieli Kędzi puchar za awans do Orlen Ekstraligi kobiet.

W 2 minucie spotkania Stomilanki mogły wyjść na prowadzenie. Po bardzo ładnej akcji strzał w kierunku bramki oddała Adrianna Rosiak, ale piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką. Minutę później aktualny mistrz Polski GKS Katowice mógł wyjść na prowadzenie, ale strzał Kamili Tkaczyk został wyblokowany w ostatnim momencie.

Zespół ze Śląska wyszedł na prowadzenie w 11 minucie spotkania. Do dośrodkowania z prawej strony boiska źle wyskoczyła amerykanka Maleah Milner i Aleksandra Nieciąg trafiła głową do pustej bramki. Błąd bramkarki Stomilanek został bezlitośnie wykorzystany.

Stomilanki się nie załamały, ale ruszyły do odrabiania strat. Dwukrotnie na bramkę rywali strzelała najmniejsza na boisku Katarzyna Kałużna.

W 25 minucie było już 2:0 dla GKS-u. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego bramkę strzelił z bliskiej odległości Marlena Hajduk, tym razem lepiej w polu karnym powinny się zachować zawodniczki z obrony.

W 38 minucie Stomilanki oddały pierwszy celny strzał w meczu. Mocno aktywna w tym meczu Adrianna Rosiak podała do Kamili Osajkowskiej, ale ta za lekko uderzyła, żeby bramkarka GKS-u miała wpuścić piłkę do siatki.

Po przerwie Dariusz Maleszewski wprowadził do gry dwie nowe zawodniczki. W 51 minucie w bardzo dobrej sytuacji znalazła się Osajkowska, ale na 18 metrze nie potrafiła minąć bramkarki GKS-u, która wybiła piłkę wślizgiem na aut. W 63 minucie bardzo ładną interwencją popisała się Milner, która wybroniła uderzenie Anity Turkiewicz.

Wynik spotkania ustaliła w 87 minucie spotkania Dominika Misztal, która wykorzystała zamieszanie w polu karnym Stomilanek. Skromna liczba widzów (około 250 kibiców) nie doczekała się premierowego gola Stomilanek w Ekstralidze.

 

infokatowice.pl – Marek Szczerbowski odszedł z GieKSy. Krzysztof Nowak nowym prezesem

Dzisiaj wczesnym popołudniem nowym prezesem GKS-u Katowice został Krzysztof Nowak, przez wiele lat związany z Akademią Wychowania Fizycznego im. Jerzego Kukuczki w Katowicach.

Dzisiaj po 12.00 GKS Katowice wydał następujący komunikat: „Rada Nadzorcza GKS GieKSa Katowice S.A. podjęła uchwałę o odwołaniu Prezesa Zarządu Marka Szczerbowskiego z funkcji Prezesa Zarządu. Jednocześnie Rada Nadzorcza GKS GieKSa Katowice S.A. powołała na stanowisko Prezesa Zarządu dotychczasowego Wiceprezesa Krzysztofa Nowaka.”

Szczerbowski został prezesem GieKSy w sierpniu 2019 r., po spadku piłkarzy do drugiej ligi. Jego odejście spowodowane jest konfliktem z kibicami, którzy w ubiegłym sezonie przez kilka miesięcy bojkotowali domowe spotkania Trójkolorowych.

Krzysztof Nowak, który zastąpił Szczerbowskiego na fotelu prezesa, pojawił się w klubie w lutym bieżącego roku, kiedy objął stanowisko wiceprezesa. Nowak przez trzydzieści lat związany był z Akademią Wychowania Fizycznego im. Jerzego Kukuczki w Katowicach, gdzie m.in. pełnił funkcje dyrektora biura rektora i dyrektora administracyjnego. Przez ponad dziesięć lat był także dyrektorem AZS-u AWF Katowice.

 

SIATKÓWKA

siatka.org – Jakub Jarosz: ruszamy z najmniej przyjemną częścią sezonu

– Mam nadzieję, że okres przygotowawczy będzie na tyle owocny, że od pierwszej kolejki będziemy zdobywać ligowe punkty – powiedział w mediach klubowych Grzegorz Słaby, trener drużyny z Katowic, która zaczęła treningi przed sezonem 2023/2024.

Po zmaganiach na piasku w PreZero Grand Prix poszczególne zespoły PlusLigi zaczynają właściwe przygotowania przed sezonem 2023/2024. Wśród nich jest także GKS Katowice, który ma za sobą pierwsze zajęcia w hali. – Mieliśmy wprowadzenie w postaci PreZero Grand Prix. Spędziliśmy trochę czasu w nowej grupie na wyjeździe. Jest dużo zmian w zespole, bo mniej więcej 50% zawodników jest nowych, a teraz ruszamy już z tą najmniej przyjemną częścią sezonu. Ciężko trenujemy w siłowni i wracamy do naszej hali – przyznał atakujący, Jakub Jarosz.

Przed katowiczanami kilka tygodni ciężkiej pracy. – Będziemy robić 10 jednostek treningowych w tygodniu, a wolna będzie sobota i niedziela. Na razie będziemy skupiać się głównie na przygotowaniu motorycznym i fizycznym, ale od pierwszego dnia w hali będziemy też trenować z piłkami. W pierwszym tygodniu nie przewidujemy skoków zawodników, więc będzie dużo biegania, przebijania piłki, tak żeby przygotować ich do właściwej pracy – podkreślił szkoleniowiec, Grzegorz Słaby.

Nie ma co ukrywać, że zawodnicy nie lubią obecnego okresu, ale jest on niezbędny do tego, aby w trakcie zmagań ligowych byli w jak najlepszej dyspozycji. – Na pewno jest to trudny okres. Po dwóch treningach dziennie nikt nie będzie chodził wieczorem pełny energii, ale ta praca jest bazą, która da efekty później. Musimy dobrze popracować, aby później mieć wytrzymałość siłową i aby było mniej kontuzji – zaznaczył doświadczony atakujący zespołu z Katowic.

W GKS-ie doszło do sporych zmian, a więc najbliższe tygodnie zostaną poświęcone także na zgrywanie zespołu. – To jest mój czwarty rok pracy, a praktycznie przed każdym sezonem zmienia się rozgrywający, z którym inni zawodnicy muszą złapać nić porozumienia. Mamy sporo czasu, żeby to zrobić. Mam nadzieję, że ten okres przygotowawczy będzie na tyle owocny, że od pierwszej kolejki będziemy zdobywać ligowe punkty – zakończył Grzegorz Słaby.

 

HOKEJ

hokej.net – Mocny comeback GieKSy, ale w karnych lepsi rywale

W piątkowym meczu sparingowym nie zabrakło emocji! Hokeiści GKS-u Katowice przegrali po rzutach karnych 4:5 z Lausitzer Füchse. Niemiecki zespół prowadził dwukrotnie trzema golami, jednak ambitni katowiczanie doprowadzali do wyrównania.

W meczu nie zagrał chory Bartosz Fraszko, ale w składzie znalazł się młody zawodnik z Naprzodu Janów – Eric Kaczyński. Po pierwszej tercji GieKSa przegrywała 0:2 po golach Sama Ruoppa oraz Roope Mäkitalo. Rywal zawiesił poprzeczkę naprawdę wysoko.

W 23. minuciena listę strzelców wpisał się Ville Järveläinen, ale dwie minuty później podczas gry w przewadze odpowiedział Mateusz Bepierszcz.W tej samej minucie Eric Valentin zdobyłgola na 4:1. Do końca tercji strzelali już tylko katowiczanie i wszystkie tebramki padły w przewadze. Na listę strzelców wpisywali się Olli Iisakka, Santeri Koponen oraz Hampus Olsson. Na ostatnie 20 minut wracaliśmy z wynikiem 4:4.

W 47. minucie na prowadzenie GKS mógł wyprowadzić Mateusz Michalski, ale nie udało mu się wykorzystać sytuacji sam na sam z bramkarzem Lausitzer Füchse. To katowiczanie wyglądali w tej tercji lepiej, mając kilka szans na to, by objąć w tym starciu prowadzenie. Po sześćdziesięciuminutach wynik był remisowy, co oznaczało pięciominutową dogrywkę 3 na 3. Po nałożeniu na jednego z rywali czterech minut kary, GieKSa grała 4 na 3. Jednak nie udało się wykorzystać tej szansy i spotkanie rozstrzygnęły rzuty karne, w których lepsi byli goście.

 

Dwa dublety. Mistrz Polski lepszy od przedstawiciela DEL2

GKS Katowice wziął rewanż na Lausitzer Füchse. Mistrzowie Polski pokonali zespół DEL2 6:2, a po dwie bramki zdobyli Olli Issaka i Sam Marklund.

Pierwsze sekundy spotkania spędziliśmy w głównej mierze w tercji GKS-u Katowice. Goście starali się zdominować wydarzenia na lodzie, głównie za sprawą mocnych strzałów z dystansu, jednak nie były one z kategorii tych, które mogłyby zaskoczyć Johna Murraya.

W miarę upływu czasu gra się wyrównała, a katowiczanie próbowali neutralizować zagrożenie dążąc do odbioru krążka w tercji gości. W 7. minucie spotkania przed podopiecznymi Jacka Płachty nastąpiła pierwsza sposobność gry w przewadze, bowiem karą czterech minut został ukarany zawodnik Lane Scheidl. Katowiczanie choć nie mieli problemów z utrzymywaniem krążka w tercji gości, to nie potrafili dojść do klarownych sytuacji bramkowych za sprawną szybkich reakcji defensywy niemieckiej drużyny.

Pomimo, że drużyny narzuciły szybkie tempo gry, to żadnej ze stron nie udawało się stworzyć sytuacji w których mogły by pokusić się o zagrożenie bramkowe. Na otwarcie wyniku musieliśmy poczekać aż do 18. minuty spotkania. Sam Marklund został obsłużony świetnym podaniem wzdłuż bramki przez Hampusa Olssona i nie pozostało mu nic innego jak skierować gumę do bramki Tommiego Steffena.

W 21. minucie spotkania na ławkę kar został skierowany Jakub Wanacki, lecz gra w przewadze gości nie trwała zbyt długo, bo już po 45 sekundach na do drugiego boksu został przez sędziów oddelegowany Clarke Breitkreuz.

Większa ilość miejsca na lodzie w okresie gry 4 na 4 zdawała się bardziej służyć zawodnikom Lausitzer, którzy kilkukrotnie sprawdzili czujność „Jaśka Murarza”. W okresie gry w przewadze zawodnicy GKS-u Katowice całkiem dobrze radzili sobie w rozegraniu krążka, co zaowocowało podwyższeniem prowadzenia za sprawą trafienia Olliego Iisakki w 24. minucie.

Odpowiedź gości nastąpiła błyskawicznie, bo już w 25. minucie. Clark Breitkreuz efektownym zagraniem związał obronę GKS-u wypatrując pozostawionego bez opieki Erica Valentina, a ten uderzeniem pokonał Murraya. W 33. minucie spotkania Santeri Koponen dobrym podaniem we własnej tercji napędził akcję wychodzącego prawym skrzydłem Shigekiego Hitosato. Dynamiczny skrzydłowy zdecydował przedrzeć się z krążkiem przez obronę gości i schodząc do środka samemu wykończył akcję, czym ponownie wyprowadził mistrzów Polski na dwubramkowe prowadzenie. W 39. minucie grający w przewadze GKS Katowice za sprawą „fińskiej” formacji ustalił wynik drugiej tercji. Tempo akcji nadał w okolicach niebieskiej linii duet Vartinen-Monto. Następnie krążek trafił do mającego nieco swobody na prawym skrzydle Santeriego Koponena, a ten wstrzeliwując krążek w światło bramki wykreował okazję, którą sfinalizował Olli Iisakka.

Od mocnego uderzenia trzecią odsłonę rozpoczęli zawodnicy GKS-u Katowice. Doskonałym przeglądem pola popisał się Grzegorz Pasiut obsługując wychodzącego na pozycję Sama Marklunda i tak o to w 41.minucie spotkania piąta bramka dla GKS-u stała się faktem.

Goście nie zamierzali tanio sprzedać skóry, czego dowodem było trafienie z 42. minuty. Na indywidualny rajd zdecydował się Roope Makitalo, który zdołał zaskoczyć starających się zagęścić środkową tercję zawodników GKS-u. Następnie zagrał na prawe skrzydło do Erica Hordlera, a ten wystawił gumę Lanowi Schiedlowi, który kierunkowym przyjęciem zmylił obronę i umieścił krążek w bramce. W trzeciej tercji spotkania nie zabrakło fizycznych starć, a także próby pojedynków pięściarskich. I to właśnie za inicjację takiego starcia na Dawidzie Lebku w 43. minucie spotkania sędziowie do szatni odesłali Clarka Breitkreuza. Wynik spotkania został ustalony w 45. Minucie spotkania przez Grzegorza Pasiuta, który najeżdżając na odbity krążek, umieścił gumę w lewym okienku bramki Steffena.

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: [email protected]

c/ rejestrację w Superbet z naszych banerów.

Dziękujemy!

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kalaber w Katowicach!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po ostatnim meczu JKH GKS Jastrzębie, słowacki szkoleniowiec powiedział, że może to być jego ostatni mecz na ławce trenerskie JKH. Dziś już wiadomo, że selekcjoner reprezentacji przenosi się do Katowic.

Jacek Płachta może jednak spać spokojnie, Robert Kalaber będzie w Katowicach szefem hokejowej Akademii Młodej GieKSy. Władze Katowic chcą mocno postawić na hokej, głośno mówi się o budowie nowego lodowiska, stąd potrzeba podniesienia jakości szkolenia młodych hokeistów i połączenia sił (w Katowicach szkolenie prowadzi się w dwóch klubach – GKS i Naprzód) oraz wykorzystania potencjału lodowych tafli. Plan szkolenia przygotował Henryk Gruth (współtwórca szwajcarskiej szkoły hokejowej) we współpracy z Robertem Kalaberem oraz specjalistami z katowickiej AWF i słynnej fińskiej szkoły hokejowej Vierumaki. Za realizację programu będzie odpowiedzialny słowacki szkoleniowiec.

Jacek Płachta cieszy się w Katowicach pełnym kredytem zaufania, w dalszym ciągu będzie odpowiedzialny z prowadzenie Hokejowej Dumy Katowic. Jego kontakty oraz fakt, że syn trenera Mathias Plachta gra w drużynie Adler Mannheim spowodowały, że oba kluby są na drodze do podpisania porozumienia o współpracy sportowej. Adler ma najlepszą szkółkę hokejową, która jest wzorem szkolenia w Niemczech. Nieaktualny jest zatem temat przenosin Płachty do Oświęcimia, tamtejsi działacze w swoim stylu próbowali nakłonić katowickiego szkoleniowca do zmiany otoczenia. Szkoleniowiec miał razem z obecnym dyrektorem sportowym GieKSy pomóc tamtejszej ekipie wrócić na salony.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Gdzie zaparkować i jak dojechać na mecz z Górnikiem?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

30 marca w niedzielne popołudnie pierwszy mecz na nowym stadionie rozegrają piłkarze GKS Katowice, a naszym przeciwnikiem będzie Górnik Zabrze. Przy okazji otwarcia nowego obiektu pojawiają się liczne pytania o dojazd i parkingi.

Parking przy Nowej Bukowej – w dniu spotkania z Górnikiem będzie zamknięty dla kibiców. Wszystkich tych, którzy wybierają się na mecz samochodem, uczulamy, by nie kierować się pod sam stadion, ponieważ prawdopodobnie utkniecie w korku, a ostatecznie i tak nie zaparkujecie pod nowym obiektem.

Dojazd darmową specjalną komunikacją – wszystkich zainteresowanych dojazdem na nowy stadion odsyłamy do oficjalnej strony klubu. Do centrum przesiadkowego Brynów, które dysponuje 500 miejscami, można przyjechać autem i zostawić je tam za darmo. Jeśli jednak zabraknie tam miejsc, to w bliskiej okolicy jest jeszcze Galeria Handlowa Libero, która również dysponuje darmowym parkingiem.

Dojazd komunikacją miejską – Jeśli ktoś zdecyduje się na dojazd komunikacją miejską, to musi pamiętać, że jak w każdy inny dzień jest ona płatna według taryfy i cennika GZM. Bilet na mecz nie będzie uprawniać do darmowego przejazdu. Jeśli wybierzecie się na stadion zwykłymi liniami, powinniście sprawdzić te, które obsługują przystanki Załęże Kąpielisko BuglaZałęska Hałda Bocheńskiego Autostrada oraz przede wszystkim Katowice Osiedle Kopalnia Wujek. Do tego ostatniego przystanku jeździ najwięcej autobusów. Wszystko możecie sprawdzić tutaj. Z drugiej strony od Ligoty, Brynowa, Piotrowic mamy jeszcze przystanek Brynów Dziewięciu z Wujka, jednak z powodu prac remontowych związanych przebudową linii kolejowych, jest on położony nieco dalej od stadionu. Po remoncie wiaduktów powinno być dużo łatwiej z uwagi na bliżej położone przystanki na ul. Stromej czy Załęskiej Hałdy.

Fanom komunikacji miejskiej polecamy przyjazd na mecz linią 51. Objeżdża ona praktycznie połowę Katowic i można pozwiedzać miasto z każdej strony, szczególnie jeśli wybierzemy opcję z pętlą, dzięki której dwa razy przejedziemy przez przystanki w okolicach stadionu. Taki wybór oczywiście wpłynie na czas podróży – będzie to około 2 godzin i 15 minut.

Do dyspozycji mamy jeszcze podróż pociągiem na stację Katowice Brynów, która tego dnia będzie wyjątkowo otwarta. Niestety stacja przechodzi remont i będzie czynna tylko 30 marca, więc nie będzie to opcją na inne mecze.

Dojazd rowerem – Mamy tutaj dwie opcje – obie mają plusy i minusy. Na stadion możemy dojechać własnym rowerem, ponieważ przy obiekcie przygotowano stojaki, przy których możemy zabezpieczyć swój rower. Można też dotrzeć rowerem miejskim. Najbliższa stacja znajduje się od strony Ligoty. Należy kierować się na ulicę Załęska Hałda/Dobrego Urobku i w okolicach placu zabaw znajdziemy stację o numerze NR 27520. Od drugiej strony mamy dostępne stacje rowerowe koło Bugli oraz na osiedlu Witosa, ale ta pierwsza wymieniona stacja jest zdecydowanie najbliżej nowego obiektu. Kto ma kartę Multisport, to może dodatkowo korzystać z roweru za darmo przez godzinę.

Minusem dojazdu własnym rowerem jest niepewność co do funkcjonowania parkingu rowerowego pod stadionem, ponieważ na ten moment nie mamy jeszcze oficjalnych informacji. Rowerem miejskim zaparkujemy w pobliżu Nowej Bukowej, ale może być problem z dostępnością rowerów na stacji po spotkaniu.

Dojazd samochodem – Co jeśli zdecydujemy się przyjechać samochodem? Jak już wspomnieliśmy, parking pod stadionem będzie zamknięty, ale w okolicy jest sporo innych miejsc parkingowych, które w niewielkiej odległości będą w stanie przyjąć kibiców GieKSy. Pamiętajmy od razu, że parkingi te w większości wypadków są terenami dostępnymi za darmo, ale należącymi do innych podmiotów. Szanujmy więc możliwość zaparkowania samochodu na obcym terenie i utrzymujmy porządek tak, jakbyśmy byli u siebie.

Najbliższym i największym parkingiem będzie Centrum Handlowe Załęże, które w materiałach prasowych informuje, że dysponuje parkingiem na 700 miejsc. Parking jest darmowy, nie ma tam żadnych szlabanów, ale niektóre miejsca mogą być zajęte przez klientów siłowni czy lokali rozrywkowych. Mniejszy parking będzie parę metrów dalej pod sklepami Aldi, Media Expert oraz w okolicach kebabu U Pajdy. Z tych czeka nas około 15-minutowy spacer na stadion.

Naprzeciwko centrum handlowego Załęże jest jeszcze „dziki” parking przy stacji kolejowej Katowice Załęże. Liczba miejsc nie będzie tam duża, ponieważ często stoją tam samochody ciężarowe.

Kolejnym dużym parkingiem jest parking przy kąpielisku Bugla na ulicy Żeliwnej. Jest to parking w okolicach przystanku autobusowego, z którego będą szli na spotkanie kibice.

Od strony Ligoty dostępny powinien być parking przy kopalni Wujek na ulicy Dolnej. Zalecamy jednak ostrożność, ponieważ sytuacja związana z tym parkingiem jest dynamiczna i będzie zależeć od robót budowlanych na terenie stacji PKP Brynów. Jeśli parking będzie dostępny, to zapewni sporo miejsc.

Od strony Osiedla Witosa mamy dwie opcje. Obie będą wymagały spaceru w okolicach 20-30 minut. Pierwszą z nich jest parking przy Zielonym Bazarze na ulicy Kolońskiej. Parking jest darmowy i nie ma na nim szlabanów. Drugą opcją jest sklep Macro Cash and Carry. Z nieoficjalnych informacji, które uzyskaliśmy, parking ma być dostępny dla kibiców w czasie spotkań przy Nowej Bukowej. Tutaj również uczulamy na zachowanie czystości, ponieważ nie chcemy, by parkingi były zamykane na kolejne mecze. Czekamy na oficjalne potwierdzenie, ale jest duża szansa, że również tutaj zaparkujecie. Przy wybraniu tej opcji czeka Was około 25-minutowy spacer na Nową Bukową.

Do dyspozycji kibiców powinny być również mniejsze parkingi i lokalizacje, ale tutaj trzeba będzie mieć trochę szczęścia i liczyć, że nie będą one zajęte. Na przykład jest parking przy ogródkach działkowych na ulicy Bocheńskiego na wysokości stacji BP. Inną opcją będzie parkowanie od strony Ligoty w okolicach opisywanej stacji rowerowej. Jest tam sporo uliczek, na których nie ma zakazu parkowania, a drogi są szerokie i auta zaparkowane na ulicy nie powinny przeszkadzać w normalnym ruchu drogowym. Jedną z takich ulic jest opisywana wcześniej Załęska, gdzie znajduje się stacja rowerowa. Niestety nie ma tam zbyt wiele miejsca, a wobec remontu dróg przy Nowej Bukowej jest opcja sporego nadrabiania kilometrów samochodem do innych lokalizacji, jeśli okaże się, że nie znajdziemy niczego wolnego.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Live: EUFORIA W KATOWICACH!!!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

30.03.2025 Katowice
GKS Katowice – Górnik Zabrze 2:1
Bramki: Olkowski (38-sam.), Szymczak (90) – Zahović (51)
GKS: Kudła – Wasielewski (88. Marzec), Czerwiński, Jędrych, Klemenz, Galan (80. Gruszkowski) – Kowalczyk, Repka, Nowak, Błąd (78. Drachal) – Bergier (78. Szymczak).
Górnik: Majchrowicz – Kmet (78. Josema), Szcześniak, Janicki, Janża, Olkowski (46. Sow), Sarapata, Hellebrand, Podolski, Furukawa, Zahović (87. Bakis).
Ż.kartki: Jędrych – Podolski
Cz.kartki:
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Widzów: 15048

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga