Dołącz do nas

Hokej Podcasty

W Cardiff bez medalu, w lidze komplet punktów – Z klepy #108

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy Was do odsłuchania sto ósmego odcinka hokejowego podcastu ,,Z klepy”. Od naszego ostatniego spotkania GieKSa rozegrała sześć spotkań – najpierw mimo jednego zwycięstwa weekend w Walii finał Pucharu Kontynentalnego zakończyliśmy na czwartym miejscu, ale po powrocie do ligowej rzeczywistości w trzech meczach zdobyliśmy dziewięć punktów. Zbliżamy się końca przedostatniej rundy sezonu zasadniczego. W podkaście wzięli udział Adi, Baudolino, Marcin i Welur.

Dajcie znać, jak Wam się podobał odcinek. Prosimy także o pomoc w wypromowaniu podcastu poprzez lajki, udostępnienia, oceny w aplikacjach itd. Nie obrazimy się także na dyskusję w komentarzach. Z góry dzięki!

Możesz nas wesprzeć finansowo (odsłuchanie kosztuje 5 zeta, a komentowanie 19,64 ;)):

Konto:
Santander
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533
SK 1964
ul. Bukowa 1a, 40-108 Katowice
Tytułem: Podcast hokej

PAY PAL:
E-mail: [email protected]
Tytułem: Podcast hokej

Posłuchaj archiwalne podcasty:

Z klepy

Jesteśmy dostępni także na YouTube:.

oraz Spotify:

A tutaj posłuchasz ostatniego odcinka:

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Kolo

    25 stycznia 2024 at 23:36

    Mam jedną uwagę do analizy turnieju w Cardiff. Wg mnie za słabo wybrzmiało słowo: INTENSYWNOŚĆ w grze rywali. Padło tylko raz (Adi), a dla mnie to słowo-klucz. My jesteśmy przyzwyczajeni, że w lidze każdy się nas boi i wyczekuje na nasz, za przeproszeniem, ruch. Każdy gra z nami ostrożnie, nie angażując się w pełni w atakowanie.
    A w Cardiff rywale od razu na nas siadali, intensywnie atakując, zmuszając do odpierania ataków, znacznie utrudniając wyprowadzanie naszych. Nikt się z nami nie patyczkował. Dlatego trzeba było odrabiać straty. Na dodatek Jasiek Murarz tym razem też nie pomagał, delikatnie mówiąc.
    To trochę tak, jak w kabaretowym skeczu o walce Gołoty z Lennoxem Lewisem: „Endrju myślał, że Lewis najpierw będzie z nim rozmawiał, a on od razu zaczął go bić!!!”
    Pokrywa się to z tym, co mówiliście, że przesypialiśmy początki spotkań.
    Mam trochę inne odczucia niż Baudo; dla mnie większą traumą był brak punktów w drugim meczu, po mozolnie odrabianych stratach niż niedosyt po stracie jednego punktu z Herning.
    Ale każdy ma prawo mieć swoje spojrzenie.
    I jeszcze słowo do Welura, w sprawie spotkania z Prezesem. Twoje pytania do niego były najbardziej konkretne, w punkt. Ale jak już chwyciliście go za gardło, to trzeba trzymać i domagać się publicznej deklaracji co do każdej sprawy z osobna. Na następne spotkanie proponowałbym, żeby przedstawić mu na piśmie, w punktach konkretne sprawy i zmusić do pisemnej odpowiedzi na każde z nich. Niech pokaże jaja i rzeczywiście udowodni, że się kibiców nie boi.
    Był kiedyś taki Prezes PKOL, śp. Piotr Nurowski (zginął w Smoleńsku), który miał niedoścignioną umiejętność pitolenia o niczym i odpowiadania tylko na pytania, które sobie sam zadawał. Uważam, że nasz Prezes jest jego godnym naśladowcą. Ten pusty słowotok, który zaprezentował, stawia duży znak zapytania, czym on się kierował obejmując ten stołek.
    Boję się, że odpowiedź będzie parszywie banalna…

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga