Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

W końcu jest! Tak ma wyglądać kompleks w Katowicach czyli przegląd doniesień mass mediów

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mass mediów z ubiegłego tygodnia, na temat związane z GieKSą:

sportowefakty.wp.pl – Czwarty transfer GKS-u Katowice. Damian Michalik nowym graczem śląskiego klubu

Działacze GKS-u Katowice kontynuują budowę kadry na nowy sezon. Nowym zawodnikiem śląskiego klubu został Damian Michalik, który dwa poprzednie lata spędził w Olimpii Grudziądz.

W grudziądzkim klubie Damian Michalik był kluczowym piłkarzem. W minionym sezonie rozegrał dla Olimpii 31 meczów, w których strzelił cztery gole. Dla 25-latka to powrót na Śląsk. Wcześniej był zawodnikiem m.in. Ruchu Radzionków, Górnika Zabrze czy Polonii Bytom. Z GKS-em Katowice podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy.

katowickisport.pl – Teraz „Franiu”?

[…] Do listy piłkarzy, którym działacze klubowi nie zaproponują nowych kontraktów – te obecne skończą się za kilkanaście dni – oficjalnie dołączył Łukasz Zejdler. „Klub nie przedłuży wygasającej umowy pomocnika” – poinformowano na klubowej stronie. Zdanie oczywiście prawdziwe, choć trzeba by je uzupełnić o informację, że to sam piłkarz odrzucił propozycję pozostania w Katowicach (na nowych warunkach). Oficjalnie – znów trzeba użyć tego słowa – na rozstrzygnięcie swych losów czekają jeszcze Mateusz Abramowicz, Paweł Mandrysz i Adrian Frańczak. Ten ostatni – ceniony za wszechstronność – już zyskał jednak potencjalnego konkurenta do gry na prawej obronie, bo Rafał Remisz ma przecież nieco doświadczenia na tej pozycji. Na dodatek – wedle naszych źródeł – klub ustalił już warunki umowy z kolejnym prawym obrońcą, grającym do tej pory w pierwszej lidze. Po jego powrocie z urlopu nastąpi finalizacja całej procedury kontraktowania – czyli złożenie podpisów.

Byle do… sierpnia?

Z dużym bólem przychodzi GKS-owi „klecenie” składu na kolejny sezon.

Rafał Remisz, Mariusz Pawełek, Damian Michalik – dość krótka jest lista nowo zakontraktowanych graczy przy Bukowej (Kacpra Tabisia w tym gronie nie wymieniamy – umowę podpisał zimą i poszedł na półroczne wypożyczenie). A przynajmniej znacznie krótsza niż lista graczy już pożegnanych. – Myślę, że budowa drużyny potrwa do końca okienka transferowego – dyrektor sportowy GieKSy, Tadeusz Bartnik, już parę tygodni temu dopuszczał scenariusz, w którym w kilku pierwszych kolejkach ligowych (gra zaczyna się 21 lipca) skład będzie się dopiero „wykuwać”.

Na razie parę tematów personalnych klubowi działacze mają na etapie zaawansowanych negocjacji, w jednym przypadku – czekają na przyjazd „dogadanego” już zawodnika. Ale są i tacy, którzy im „uciekli na ostatniej prostej”. Ot, choćby sieci zarzucane od pewnego czasu na Patryka Kuna. Wydawało się, że pomocnik – wracający do… Rozwoju Katowice z wypożyczenia do gdyńskiej Arki (był tam ważnym ogniwem) – trafi na Bukową. Oba kluby ze stolicy województwa mają przecież umowę o współpracy (choć niekoniecznie w tym zakresie).

sportslaski.pl – W końcu jest! Tak ma wyglądać kompleks w Katowicach

Rozstrzygnięty został konkurs na wykonanie koncepcji urbanistyczno-architektonicznej kompleksu sportowego stadionu miejskiego w Katowicach.  Zwycięzcą została spółka RS Architekci z Rudy Śląskiej.

W konkursie wzięło udział 11 projektów. Zwycięzca otrzyma zaproszenie do udziału w postępowaniu o udzielenie zmówienia publicznego w trybie zamówienia z wolnej ręki. Zgodnie z wcześniejszymi założeniami prace projektowe mają potrwać ok. 12 miesięcy.

Kompleks ma składać się ze stadionu o pojemności 12 tysięcy miejsc z możliwością rozbudowy do 15 tysięcy oraz hali sportowej dla około 3 tysięcy widzów. Przewidziano też budowę kompleksu boisk, pola treningowego dla bramkarzy, miejsc parkingowych, ciągów pieszych, elementów małej architektury i oświetlenia. Prace mają zostać ukończone na koniec pierwszego kwartału 2021 roku, co oznacza, że piłkarze rozegraliby na nowym obiekcie mecze rundy wiosennej sezonu 2020/2021.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga