Dołącz do nas

Piłka nożna

Walka o każdy punkt

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Dół tabeli walczy o każdy możliwy punkt i na 7 kolejek przed końcem w zasadzie nie mamy rozwiązań. Lider traci dwa oczka w pojedynku z Puszczą – klasyczna Ekstraklasa. Jakie potencjalne zaskoczenia czekają nas w 28. kolejce?

Dzięki przerwaniu złej passy zwycięstwem w zeszłym tygodniu, Zagłębie Lubin uciekło na 2 oczka drużynom ze strefy spadkowej. Na zdobycie stadionu Miedziowych liczy Górnik Zabrze. Korona oddaliła się na bezpieczne 9 punktów od strefy spadkowej i ma nadzieję powiększyć tę różnicę w meczu z Widzewem Łódź. Obie ekipy grają w ostatnim czasie całkiem dobrze, lepszą formę prezentują jednak Widzewiacy. Złotokrwiści będą osłabieni wykluczeniem Mariusz Fornalczyka za żółte kartki, za to łodzianie z tego samego powodu muszą sobie poradzić bez Hanouska oraz Mateusza Żyry.

GieKSa w drugim meczu na nowym stadionie podejmie Puszczę Niepołomice. Kibice z Katowic liczą na powtórkę wyniku z pierwszej rundy, jednak jakiekolwiek punkty powinny ucieszyć Rafała Góraka – już nie takim ekipom Żubry urywały punkty. W żółtoczarnych koszulkach nie wystąpi Mateusz Kowalczyk, który ostatnio obejrzał czwarte żółtko w sezonie. Cracovia w zeszłym tygodniu już oddała punkty ekipie z dołu tabeli i ma nadzieję nie powtórzyć drugi raz tego błędu. Wiatr w żagle złapała drużyna Śląska Wrocław – nie przegrali żadnego z ostatnich 4 spotkań, a formę Cracovii ciężko określić w tym momencie jako ustabilizowaną. Po blamażu w Niepołomicach Raków spróbuje odbić się u siebie w pojedynku przeciwko Radomiakowi Radom, jednak może nie być to takim łatwym zadaniem, jakim się to wydaje – Radomiak wygrał ostatnie 4 z 6 spotkań, w których tracili po 1 golu.

Niedzielę rozpocznie mecz Piasta Gliwice przeciwko Pogoni Szczecin. Kiepska seria Piasta może znaleźć odzwierciedlenie w najbliższym pojedynki – największym sukcesem ekipy Vukociva w przeciągu ostatnich 30 dni jest remis przeciwko grającej pół-rezerwowym składem Jagiellonii. Dodatkowo w kadrze gliwiczan nie może się znaleźć Miguel Munoz, także pauzujący za kartki. Pogoń natomiast po przekonującym zwycięstwie u siebie ma nadzieję na utrzymanie się na fali wznoszącej. Lech Poznań zalicza kiepską rundę wiosenną, wykręcając od początku roku 5 zwycięstw i 4 porażki w ligowych zmaganiach. Motor natomiast gra mocno w kratkę, nie wiadomo, czego można się po nich spodziewać. Hitem kolejki jest zdecydowanie wieczorne starcie Legii Warszawa z Jagiellonią Białystok. Obie ekipy przegrały do zera w Lidze Konferencji i będą chciały odbić sobie tamte zmagania dobrym meczem w Warszawie.

W poniedziałek naprzeciw siebie staną drużyny Lechii Gdańsk, która nie powinna znajdować się w tej lidze oraz Stali Mielec, która o pozostanie na najwyższym poziomie rozgrywkowym dzielnie walczy. Po zwolnieniu trenera Niedźwiedzia na razie nie widać poprawy w wynikach, a czasu na zdobycie punktów coraz mniej – ostatnie zwycięstwo miało miejsce jeszcze za poprzedniego selekcjonera… 7 lutego.


Piątek (11 kwietnia): 
Zagłębie Lubin (14. miejsce) – (7.) Górnik Zabrze | 18:00 (Canal+ Sport 3, Canal+ Sport 5)
Korona Kielce (13.) – (9.) Widzew Łódź | 20:30 (Canal+ Sport 3, Canal+ Sport, Canal+ 4K)

Sobota (12 kwietnia): 
GKS Katowice (10.) – (15.) Puszcza Niepołomice | 14:45 (Canal+ Sport 3) 
Cracovia (6.) – (18.) Śląsk Wrocław | 17:30 (Canal+ Sport 3)
Raków Częstochowa (1.) – (12.) Radomiak Radom | 20:15 (Canal+ Sport 3, Canal+ 4K)

Niedziela (13 kwietnia): 
Piast Gliwice (11.) – (4.) Pogoń Szczecin | 12:15 (Canal+ Sport 3, Canal+ 360) 
Motor Lublin (8.) – (2.) Lech Poznań | 14:45 (Canal+ Sport 3, Canal+ Premium, TVP Sport) 
Legia Warszawa (5.) – (3.) Jagiellonia BIałystok | 17:30 (Canal+ Sport 3, Canal+ 4K) 

Poniedziałek (14 kwietnia):
Lechia Gdańsk (17.) – (16.) Stal Mielec | 20:15 (Canal+ Sport 3, Canal+ Sport 5)

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga