Dołącz do nas

Felietony Piłka nożna

Wcisnąć przycisk „RESET”

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Niedzielne spotkanie w Grudziądzu było ostatnim wyjazdowym spotkaniem w sezonie 2017/18. Mecz, który mógł być hitem i kapitalnym zwieńczeniem sezonu w którym GieKSa awansowała do ekstraklasy stał się jedynie kolejnym do zaliczenia spotkaniem w którym wynik kompletnie nic nie znaczy dla GieKSy.

Przyznam szczerze, że ciężko cokolwiek pisać w felietonie o tym spotkaniu. Można powiedzieć, że wszystko zostało napisane i powiedziane w ostatnim czasie czy to na naszej stronie, forum czy też w prasie lokalnej. Głos zabierali nawet urzędnicy miejscy, którzy jednoznacznie wskazali winowajców braku awansu czyli piłkarzy.

Piłkarzy na których nikt w Katowicach nie ma ochoty już patrzeć. Można po raz kolejny pisać o nich „Złodzieje marzeń”, można pisać, że zawiedli, można tez ostrzej odnieść się do ostatnich wyczynów naszych „gwiazd”. Można, ale mam wrażenie, że i to powoli wszystkim w Katowicach się już nudzi i wszyscy czekają, aż Marcin Janicki, Tadeusz Bartnik, magistrat oraz trener Paszulewicz wcisną magiczny przycisk o nazwie „RESET” i wyczyszczą wszystko co złe związane z dwoma ostatnimi sezonami.

Wszystkim tym, którzy decydują o przyszłej kadrze GieKSy został tydzień do namysłu kogo zostawić a z kim się pożegnać. Mam nadzieję, że wykorzystają go na odpoczynek i relaks przed trudną pracą jaka nas czeka z nową kadrą. Tej, którą mamy kibice już nie uwierzą.  Tej którą mamy kibice już nie chcą oglądać. Życie czasem wymaga ciężkich decyzji i takie stoją przed włodarzami klubu. Panowie – tutaj nie może być półśrodków. Takie były rok temu i w ogóle się to nie obroniło.  Czas na zmiany i prawdziwe nowe porządki. Pamiętajcie, że decyzja jaką podejmiecie co do obecnej kadry będzie dla kibiców wyznacznikiem czy wszyscy dalej jedziemy w jedną stronę.

Na koniec jeszcze mała prośba. Przez forum czy komentarze przetoczyła się lawina krytyki po trenerze Paszulewiczu. Być może częściowo słuszna za brak chociaż jednego gracza z akademii młodej GieKSy, czasem jednak krytyka przyjmuje absurdalną formę. Panie i Panowie – poczekajmy do 4 czerwca. Wtedy będzie jasne czy trener powoli odlatuje i nie widzi, albo nie chce widzieć pewnych spraw czy jednak słodkie rozmowy na konferencji były tylko na pokaz bo coś trzeba było powiedzieć a tak naprawdę liczy się to nad czym pracowali w klubie.

Wierzę, że 4 czerwca będzie dniem w którym będziemy mogli tylko przyklasnąć decyzjom podjętym przez sztab szkoleniowy i dyrektora Bartnika. Czy te decyzję się obronią? Jak zawsze czas pokaże i oceni wszystko najlepiej. Jedno jest pewne GieKSa.pl zostaje na nowy sezon.

9 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

9 komentarzy

  1. Avatar photo

    q2

    28 maja 2018 at 21:02

    Kogo zostawić, z kim się pożegnać. Po co de dywagacje? Błażej tu wszystkich trzeba wywalić. Obowiązkiem prezesa jest podpisać się pod tym! Zero sentymentów, bo to gubi każdego!

  2. Avatar photo

    Fifi

    28 maja 2018 at 21:05

    niech grają juniorzy, i tak sezon stracony a chociaż się kadry sprawdzi. I lepsza Łęczna niż Stomil w 1 lidze

  3. Avatar photo

    Irishman

    28 maja 2018 at 22:44

    Błażej, czasem przycisk RESET nie wystarczy i trzeba po prostu odłączyć prąd na jakiś czas, żeby się wszystko wyzerowało.

    A co do, nie tylko trenera Paszulewicza ale i dyrektora Bartnika mam rosnące obawy! Ale oczywiście, że trzeba im dać popracować co najmniej rok, aby ich można było oceniać!

  4. Avatar photo

    Jata

    29 maja 2018 at 02:59

    Myśl przeszla by ich także pożegnać odpowiednio z trybun, ale i tego sie odechciewa jak sie zaś na nich mam patrzeć. W przerwie nie dajcie ciala i wszyscy dla dzieciaków doping bo one w przeciwieństwie do kopaczy maja ambicje i honor!!!,

  5. Avatar photo

    CzechowiceZS

    29 maja 2018 at 13:01

    Tak się robi awans i spuszcza ruch na cichej cygany.Uczyć się cygany od Wielkiego ZAGLEBIA

  6. Avatar photo

    Mecza

    29 maja 2018 at 13:05

    Pytanie do redakcji. Znana jest ilość znaków powyżej której strona nie wyświetli komentarza? Jak już odrzuci to nawet mniejsze nie wchodzą albo info o duplikacie jest. No chyba że komentarz musi się zmieścić w ramce, bo jak przesunie już nie wyświetli.

  7. Avatar photo

    Mecza

    29 maja 2018 at 13:16

    Może jednak coś napiszę. Co z tego że wymienimy 3/4 zawodników jak do nas mogą przyjść tylko odpady z Ekstraklasy. Zawodnicy wyróżniający się w 1 lidze Machaj, Gąska, Klimala są poza zasięgiem. Może będziemy mieli farta i uda się wypożyczyć młodych z Ekstraklasy którzy odpalą u nas ale to by trzeba było takich z 5 trafić aby razem pociągnęli ten wózek, jeden nic nie wskóra.Skautingu nie mamy aby wyłowić z 2,3 ligi perełki a więc jesteśmy w dupie. Tylko fart.

  8. Avatar photo

    wkurwiony

    29 maja 2018 at 16:56

    Zero dopingu dla kopaczy. Jesli bedzie doping to osoby z blaszoka to pizd… mozecie na mnie naskoczyc ale mom 42 lata i swoje wiem. Doping tylko w przerwie dla dzieciaków i to konkretny doping powinien byc. A jak bedzie doping dla tych pseudograjkow to uwazam ze blaszok to akceptuje i w nastepnym sezonie tez da sie naciagnac na slogan typu awans

  9. Avatar photo

    Dziadek

    1 czerwca 2018 at 01:02

    Kolejny RESET? Kolejne robienie w ciula? Po dwóch puszczonych sezonach? Kpina. Jeśli ktoś tam w niedzielę przyjdzie to powinien wyjść gdy zakończy się mecz dzieciaków. Chcą budować po raz 10 nową drużynę? Z tym sztabem? Dziś w wyborczej narzekali na brak szacunku ze strony kibiców. Nie wiem czy się śmiać czy płakać.
    Na B1 długo mnie nie zobaczą. Nie ze względu na porażki, a ze względu na brak walki i jawne odpuszczanie. Następny karnet kupię na ekstraklasę, myślę że długo mi to nie grozi. To co dzieje się na B1 od wielu lat to nie moja bajka, nie moja Gieksa. To jakiś pieroński cyrk z patałachami na murawie. Będę w Satelicie, tam przynajmniej jest jakaś walka i ambicja. Inny format sportowców.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.

Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.

Co do poprawy? 

OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.

GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.

STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).

Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.

Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.

Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.

MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.

TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.

Kontynuuj czytanie

Galeria Hokej

Pucharowa klątwa trwa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.  

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Spodek Super Cup 2026

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga