Dołącz do nas

Piłka nożna

[WEEKENDOWY ROZKŁAD] Do wyboru, do koloru

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Nadchodzący weekend będzie pierwszym, kiedy wszystkie sekcje i zaprzyjaźnione drużyny będą rozgrywały swoje spotkania w ramach rozgrywek ligowych. Mecze będą rozgrywane od piątku do poniedziałku, krańcowe spotkania skończą się w godzinach wieczornych. Każdego dnia będzie co śledzić i komu kibicować, większość drużyn rozgrywa swoje spotkania w roli gości.

Hokeiści w podróży

W piątek i niedzielę swoje mecze rozegrają hokeiści, którzy kontynuują długą serię spotkań wyjazdowych. W najbliższy weekend rywalami naszej drużyny będą MH Automatyka Gdańsk oraz Polonia Bytom. W domowych pojedynkach mecze z obydwoma przeciwnikami kończyły się zwycięstwami GKS-u Katowice, bez straty bramki.

Pójść za ciosem

GKS Katowice pod wodzą nowego szkoleniowca zagra w Mielcu z tamtejszą Stalą. W ostatniej kolejce nasi piłkarze przełamali negatywną passę i pierwszy raz od 18 sierpnia wygrali. Stal w tym sezonie remisuje najczęściej w lidze. Na własnym stadionie nie odniosła do tej pory zwycięstwa. Początek meczu na Polsacie Sport o 20:45.

W niedzielę swój mecz zagrają rezerwy naszego klubu. W tej chwili GKS II zajmuje pozycję lidera po wyjazdowej wygranej z Wawelem Wirek. W najbliższym spotkaniu nasz zespół podejmie Grunwald Ruda Śląska. Goście zajmują miejsce w środku tabeli, w ostatniej kolejce zremisowali na własnym boisku z rezerwami Siemianowiczanki.

Trudne zadanie piłkarek

W spotkaniu 9. kolejki piłkarki GKS-u Katowice zagrają na wyjeździe z Czarnymi Sosnowiec. Nasze zawodniczki w poprzedniej kolejce nie rozegrały meczu,` z racji problemów finansowych drużyny z Poznania. Gospodynie zajmują drugie miejsce w tabeli, do tej pory przegrały tylko jedno spotkanie.

Banik faworytem

W najbliższą sobotę Banik podejmie na własnym boisku zespół MFK Karvina. W ostatnich trzech spotkaniach drużyna z Ostrawy zdobyła 7 punktów. Goście zajmują 11. miejsce z 10 punktami na koncie. Karvina przegrała w ostatniej kolejce na własnym boisku z Duklą Praga.

Pojedynek o wyjście z dołka

Górnik Zabrze zagra w poniedziałek z Cracovią na wyjeździe. Obie drużyny wygrały do tej pory tylko raz. Górnik zajmuje ostatnie bezpieczne miejsce w tabeli, Cracovia zdobyła do tej pory najmniej bramek w lidze i zamyka tabelę. Pierwszy gwizdek o 18:00.

Siatkarze na koniec

W ramach spotkania 3. kolejki GKS rozegra drugie spotkanie wyjazdowe w tym sezonie. Naszą drużynę czeka wyprawa do Rzeszowa. Resovia bez zwycięstwa w tym sezonie, do tej pory zdobyła tylko 1 punkt. GKS Katowice ma na swoim koncie 4 punkty, w ostatnim meczu po dramatycznej końcówce uległ drużynie z Gdańska.

 

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    Kibol

    19 października 2018 at 14:05

    Do SOSNOWCA kibicu GieKSy wspieramy nasze panie obecnoscią i dopingiem nie zawiedz je SOBOTA 11 00 stadion Czarni Sosnowiec

  2. Avatar photo

    Marcin

    19 października 2018 at 20:54

    Na którym boisku grają rezerwy ?

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga