Dołącz do nas

Piłka nożna

Weekendowy rozkład jazdy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przed nami kolejny piłkarski weekend, tym razem połączony ze świętami Wielkanocnymi. Z tego też powodu emocje sportowe zaczną się już  dziś, bowiem nie zaplanowano meczów na Wielki Piątek, który jest bardzo ważnym dniem dla wielu katolików.

W dniu dzisiejszym grają nasi zgodowicze z Zabrza, a ich przeciwnikiem będzie łódzki Widzew. Mecz odbędzie się w ramach 20. kolejki rozgrywek o mistrzostwo Polski. Mamy nadzieję, że podopieczni trenera Nawałki zaczną nawiązywać formą do tej, jaką prezentowali jesienią. W ostatnich dniach umowę z Górnikiem podpisał Marcin Kuś, który wrócił z mało udanej tureckiej eskapady. Początek meczu o godzinie 20.30.

W sobotę wydarzenie, na które czekamy z niecierpliwością, czyli mecz naszej GieKSy z Bogdanką. Jesteśmy ciekawi czy podopieczni Rafała Góraka zaprezentują się równie dobrze, jak w dotychczasowych trzech meczach wyjazdowych? Stęsknieni po długiej zimie musimy wypełnić stadion przy Bukowej po brzegi! Dla osób, które z różnych powodów nie będą mogli zjawić się na stadionie, jak zwykle przygotujemy relację radiową, oraz relację tekstową live. Przypominamy o konieczności posiadania karty kibica!

Wcześniej jednak, przed południem zainaugurują rozgrywki rezerwy GieKSy. Druga drużyna zmierzy się na boisku Hetmana z Gwarkiem Ornontowice.

W poniedziałek pierwszego kwietnia grają  z kolei nasi przyjaciele z Ostravy. Banik podejmie u siebie sąsiada w ligowej tabeli Vysocine Jihlava w ramach 21. kolejki Gambrinus Ligi. 11 w tabeli Banik traci do Vysociny 2 punkty. Banikowcy mają zaledwie 5 punktów przewagi nad strefą spadkową, dlatego warto byłoby pokonać rywala w poniedziałkowe popołudnie. Początek rywalizacji o godzinie 16.

28.03.13 (czwartek) godz. 20.30 Górnik Zabrze – Widzew Łódź

30.03.13 (sobota) godz. 11.00 GKS II Katowice – Gwarek Ornontowice
30.03.13 (sobota) godz. 18.oo GKS KATOWICE – Bogdanka Łęczna

01.04.13 (poniedziałek) godz. 16.oo Banik Ostrava – Vysocina Jihlava

 

3 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

3 komentarze

  1. Avatar photo

    wwww

    28 marca 2013 at 20:22

    widzieliscie nowe bilety? to jakas masakra …zawsze zbierałem bilety a tu dostałem wydruk gorszej jakości niz za dwa tyskie w żabce – mały postrzpiony paragon z niewyraznymi nadrukami.jak mozna było taką chałe wprowadzic

  2. Avatar photo

    andreasw1959

    28 marca 2013 at 21:32

    Tego niemozna nazwac biletem to jest paragon do tego malo czytelny to juz w Tesco tyn paragon jest bardziej czytelny . Niewiem kto jest odpowiedzialny za te bilety ALE NIESTETY NIEPOPISOL SIE, WRECZ KATASTROFA.

  3. Avatar photo

    SzczekocinyGKS

    28 marca 2013 at 23:04

    woel zeby byl taki paragon i kasa za bilety co sie robi szła na inne dobre cele .
    Pewnie i tak to jedno razowo zrobili .

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga