Dołącz do nas

Piłka nożna

[WEEKENDOWY ROZKŁAD] Ta pierwsza niedziela

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W nadchodzący weekend kibice mogą emocjonować się meczami od późnego piątkowego popołudnia do niedzielnego wieczoru. Wyjątkowo w piątek jako jedyny w roli gościa zagra Banik Ostrawa. Zapraszam na rozkład spotkań, które czekają nas w nadchodzący weekend.

Trudne zadanie

Wyjątkowo jako pierwsi zmagania rozpoczną piłkarze Banika. Drużyna z Ostrawy zagra na wyjeździe z Fastavem Zlin. Gości czeka trudne zadanie, ponieważ gospodarze wygrali cztery ostatnie spotkania. Banik po serii bardzo dobrych wyników przegrał w poprzedni weekend ze Spartą Praga. Początek meczu o 18:00.

Mistrz w Katowicach

W sobotnim meczu nasze Panie zagrają z mistrzem Polski Górnikiem Łęczna, który będzie zdecydowanym faworytem spotkania. W ostatniej kolejce nasza drużyna wygrała wyjazdowy mecz po golu ze stałego fragmentu gry. Górnik wygrał do tej pory komplet sześciu spotkań, tracąc tylko dwa gole. Początek meczu na stadionie Podlesianki o godzinie 13:00.

Ta pierwsza niedziela

Burzliwy czas w Katowicach. Niedzielne spotkanie będzie pierwszym, w którym drużyny nie poprowadzi Jacek Paszulewicz. Nie jestem zwolennikiem częstych zmian trenerów, ale w tym przypadku nie było innego wyjścia. Brak konsekwencji oraz logiki szczególnie w kontekście personaliów spowodował, że formuła prowadzenia zespołu przez trenera wyczerpała się w ekstremalnie krótkim czasie. Odniosłem wrażenie, że zamiast ewolucji projektu, który w pierwszych kolejkach kiełkował, szkoleniowiec działał w myśl zasady lepsze wrogiem dobrego. Przykłady pojawiają się na każdym kroku. Kupec po najlepszym występie wypada z kadry meczowej. Woźniak przychodzi jako napastnik, a już w drugim występie zostaje przestawiony na skrzydło gdzie gra do dziś. Midzierski zostaje wybrany do rady drużyny, prezentował się nieźle, zastępując kontuzjowanego kolegę, a następnie odchodzi. Śpiączka podpisuje kontrakt i po paru dniach występuje w podstawowym składzie. W niedzielnym meczu z Puszczą drużynę poprowadzi trener Dziółka, nasz wychowanek, któremu kibicować po prostu trzeba. Warto wspomnieć, że w momencie, w którym przychodził do GKS-u, pozostawił Skrę Częstochowa na pierwszym miejscu w III lidze. Początek spotkania o 12:45.

W tym samym dniu o godzinie 11:00 swój mecz rozpoczną piłkarze rezerw. Na własnym boisku podejmą Śląsk II Świętochłowice. Do tej pory nasza drużyna legitymuje się trzema zwycięstwami i jedną porażką.

O pierwsze zwycięstwo u siebie

O godzinie 18:00 w Zabrzu Górnik podejmie wicemistrza Polski, który zajmuje 3. miejsce w tabeli. W ostatniej kolejce gospodarze uratowali w końcówce remis w wyjazdowym meczu derbowym z Zagłębiem. W poprzednim spotkaniu Jagiellonia pewnie wygrała z Cracovią 3:1. Górnik jeszcze nie wygrał w tym sezonie spotkania na własnym boisku.

Zakończenie weekendu z wicemistrzami

Po wygranej z mistrzem Polski nasi hokeiści zagrają w Satelicie z drużyną z Nowego Targu. Trenerem Podhala, które wzmocniło się przed sezonem, jest selekcjoner reprezentacji Polski. GKS do tej pory przegrał tylko jedno spotkanie w obecnym sezonie. Hokeiści z Nowego Targu grali tylko raz na wyjeździe i pokonali Zagłębie Sosnowiec 7:1. Początek mecz o 18:30.

 

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga