Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

Wejście smoka dublera. Media po meczu GKS-Stomil

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów po meczu GKS Katowice-Stomil Olsztyn.

GieKSa wygrała mecz w stosunku 2:1, bramki zdobyli: Goncerz i Zapotoczny dla naszej drużyny oraz Szymonowicz dla Stomilu.

 

sportowefakty.pl – Wejście smoka dublera

[…] Mecz przy Bukowej dla obu drużyn miał inny ciężar gatunkowy. GKS Katowice chciał zażegnać passę trzech meczów bez zwycięstwa, zaś Stomil Olsztyn przedłużyć serię meczów bez porażki do pięciu spotkań, a zwycięstwo przy dobrym układzie innych gier dawało drużynie z Warmii szanse nawet na to, by wskoczyć na podium.

[…] Zawody lepiej rozpoczęli piłkarze z Katowic, którzy od pierwszych fragmentów gry narzucili rywalowi swoje warunki, a kilka dograń futbolówki w pole karne olsztynian mogło zakończyć się poważnym zagrożeniem pod bramką Artura Skiby.

[…] Po raz drugi piłka do siatki olsztyńskiej bramki wpadła na siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry drugiej połowy, kiedy skutecznie w polu karnym gości główkował Kujawa, ale sędzia uznał, że dogrywający w tej sytuacji Wołkowicz dośrodkowywał już zza linii końcowej boiska. Decyzję arbitra należy uznać za co najmniej kontrowersyjną, gdyż z perspektywy trybun wyraźnie było widać, że jeśli piłka opuściła plac gry, to na pewno nie całym obwodem.

[…] GKS tempo podkręcił raz jeszcze w ostatnich fragmentach meczu. Najpierw na strzał z pola karnego zdecydował się Wołkowicz, a tuż przed bramką piłka spadła pod nogi Goncerza, który oddał strzał, a świetną intuicyjną interwencją popisał się Skiba. Golkiper olsztyńskiej drużyny był jednak bezradny w ostatniej akcji meczu, kiedy po dograniu Michał Nawrot piłkę do siatki skierował Dariusz Zapotoczny.

 

sportslaski.pl – „Wejście smoka” Dariusza Zapotocznego

[…] Rozczarowanie
Adrian Jurkowski już w pierwszej połowie popełnił duży błąd, przez co Karol Żwir oddał strzał na bramkę. Z tym uderzeniem jeszcze Rafał Dobroliński sobie poradził, jednak w drugiej części gry śpiącą defensywę zaskoczył Dawid Szymonowicz, który z bliska umieścił piłkę w siatce. Ładną asystą popisał się Piotr Głowacki, który chwilę wcześniej wszedł na boisko. Po raz kolejny obrona katowiczan popełniała błędy, które nie przystoją drużynie, aspirującej do gry w ekstraklasie.

[…] Co ciekawego:

[…] – Grzegorz Goncerz w ostatnich meczach grał na „szpicy”. Mimo że zawodnik był bardzo skuteczny, trener Kazimierz Moskal postanowił nieco poeksperymentować i wystawił go na skrzydle. „Gonzo” miał za zadanie schodzić do środka, czym miał wprowadzać zamieszanie w szeregach defensywy olsztynian. Pomysł wypalił – już w pierwszej połowie Goncerz – po świetnym zagraniu Rafała Kujawy – mimo że miał obrońcę obok siebie, zdołał oddać strzał, a piłka wpadła do siatki pod nogą bramkarza.

[…] – W pierwszej połowie bardzo dobrze układała się gra Goncerza z Kujawą. Niewykluczone, że manewr ze schodzącym ze skrzydła do środka najskuteczniejszego zawodnika I ligi będzie powtarzany w kolejnych meczach.
– Goncerz w pierwszej połowie powinien mieć dwa trafienia na koncie. Znalazł się w bardzo dogodnej sytuacji, chciał umieścić piłkę przy „krótkim słupku”, jednak uderzył obok bramki.

[…] – „GieKSik na boisko” – skandowali kibice GKS-u pod koniec spotkania. Udało się jednak wygrać bez pomocy maskotki…
– GKS wygrał pierwszy raz od czterech spotkań.

 

sport.wm.pl – Pierwsza porażka Stomilu na wyjeździe

[…] Dlaczego? To pytanie królowało w autokarze, którym Stomil wracał w sobotę wieczorem ze Śląska po przegranym meczu z GKS w Katowicach. A wracał po naprawdę dobrym meczu, który przegrał w lekko frajerski sposób — bo w doliczonym czasie gry, bo po wrzucie z autu ok. 25 metrów od swojej bramki, bo przy bardzo biernej postawie Dawida Szymonowicza, a potem obu środkowych obrońców Arkadiusza Czarneckiego i Witalija Berezowskiego.

 

katowickisport.pl – Debiut marzenie! GieKSa wygrywa ze Stomilem w ostatniej akcji meczu!

[…] Goście pojawili się na Śląsku z imponującą serią dziesięciu wyjazdowych meczów z rzędu bez porażki – ostatni raz polegli 0:1 w Tychach 27 kwietnia – i z mianem jedynego pierwszoligowca, który nie stracił kompletu punktów w tym sezonie na obcym terenie oraz najsolidniejszą defensywą na zapleczu ekstraklasy (tylko 7 straconych bramek).

[…] Po bramce gospodarze przejęli całkowitą kontrolę nad meczem, co podkreślili celnymi strzałami Krzysztofa Wołkowicza, Kujawy, Krzysztofa Bodzionego i zmarnowaną w 40 minucie setką Goncerza, a pierwszą połowę zakończyła bardzo groźna główka Tomasza Wełny.

[…] Druga połowa, podobnie jak pierwsza, zaczęła się od trzech dobrych sytuacji dla gości, jednak bez efektów bramkowych. Z tych ostrzeżeń słabo grający po przerwie podopieczni Kazimierza Moskala jednak nie wyciągali żadnych wniosków. W 65 minucie sam przed bramką GieKSą znalazł się Jamróz, na szczęście dla miejscowych zmarnował on tę wyborną okazję, posyłając piłkę w aut. W tym momencie na Bukowej rozległy się gwizdy kibiców, bo wyrównanie wisiało na włosku.

[…] Gdy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, katowiczanie zadali decydujący cios. Po wrzucie piłki z autu Michał Nawrot posłał ją wzdłuż pola pięciu metrów, a zamykający akcję wprowadzony kilkadziesiąt sekund wcześniej w debiutujący w I lidze 19-letni Dariusz Zapotoczny wpakował ją do siatki. Sędzia już nie wznowił spotkania. – To mój debiut i pierwsza bramka w I lidze. Sam nie dowierzam, że to strzeliłem! – kipiał z radości nowy bohater katowickich kibiców.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kompromitacja w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.

W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.

W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.

ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)

1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Z Widzewem we wtorek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę  ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.

Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.

STS Puchar Polski – 1/4 finału

wtorek, 3 marca 2026

20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź

środa, 4 marca 2026

17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze

czwartek, 5 marca 2026

13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa

Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Witek: Każdy może zostać mistrzem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W poniedziałkowe popołudnie w GieKSa Fanstore odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z trenerem, Rafałem Górakiem, kapitanem Arkadiuszem Jędrychem oraz prezesem Sławomirem Witkiem. W nowym punkcie porozmawialiśmy z prezesem katowickiego klubu o jego funkcjonowaniu, a także o ostatnich miesiącach we wszystkich sekcjach i oczekiwaniach na nadchodzącą rundę wiosenną Ekstraklasy.

Jakie są oczekiwania na wiosnę? Kibicom po ostatnich latach wzrosły apetyty i niektórzy oceniają krytycznie minioną rundę, choć różnice punktowe w lidze są minimalne.
Sławomir Witek: Jestem umysłem ścisłym – dla mnie nie miejsce jest najważniejsze, tylko liczba punktów. Dlatego patrzę nie pesymistycznie, a optymistycznie na wiosenną rundę. Mecze i rozgrywki będą bardzo ciekawe, bo każdy może zostać mistrzem i każdy może spaść. My liczymy, przy naszym potencjale, świetnej pracy trenera i sztabu oraz spełnieniu wszystkich warunków założonych przed tą rundą na to, że zostaniemy w Ekstraklasie, a może jeszcze sprawimy kibicom miłą niespodziankę.

We wszystkich sekcjach GieKSa jest w czołówce albo w walce wokół niej. Jeśli mimo tego słychać negatywne opinie, to chyba dobrze świadczy o klubie?
Też byśmy chcieli zdobywać tylko mistrzostwa, ale z drugiej strony sport byłby wtedy nudny, musi być dawka emocji. Oczywiście się cieszę, że walczymy o najwyższe miejsca w kilku sekcjach: piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze, a także bilardziści i szachiści – to jest naszym celem. Mamy stworzyć warunki do tego, żeby sportowcy mogli osiągać swoje sufity i to właśnie robimy. Jesteśmy klubem stabilnym, z dobrą infrastrukturą, płynnością finansową, nie narzekamy na nic, co mogłoby przeszkadzać w procesie treningowym i szkoleniowym. Mając takie warunki i osoby w sztabach dobierające zawodników pod sukces, możemy być w miarę pewni dobrych miejsc.

Jesteśmy faktycznie nudnym klubem, jeśli chodzi o zakulisowe informacje prasowe.
Ja też myślę, że tak jest (śmiech). Zawsze powtarzam, że jeśli miałem pod sobą różnego rodzaju podwładnych, którzy byli dyrektorami różnych placówek, najbardziej cieszyłem się z tych, od których nie docierały żadne złe informacje. Taki sam przykład daje GieKSa. Jeśli nie ma o czym pisać w tym kontekście, to nie ma skandali, czyli jest dobrze.

Klub miejski ma ograniczony budżet, a głośno jest chociażby wokół Bartosza Nowaka. Trzeba jakoś decyzje podejmować, to duże wyzwanie dla prezesa?
Cieszę się, że w tych czasach większościowym właścicielem jest miasto, bo odczuwamy jego wyraźną opiekę i stabilizację. Ta stabilizacja pomaga w rozmowach ze sponsorami, a także są rozmowy o znalezieniu w przyszłości udziałowca. Lepszą sytuacją dla nas jest, jeśli możemy poddać się każdemu audytowi i wykazać, że nie mamy żadnych zaległości i jesteśmy stabilni finansowo. Sponsorzy wtedy wykazują większą chęć przyjścia do klubu niż w momencie, gdy przyszłość nie jest tak pewna.

Czy spodziewał się pan, że Bartosz Nowak zostanie ligowcem roku?
Bardzo na to liczyłem, znam Bartka – to jest Pan Piłkarz. Nawet rywalizując z takimi nazwiskami jak Grosicki, zasługiwał na wyróżnienie. Odrzucając emocje, powiedziałbym, że absolutnie Bartek zapracował sobie na tę nagrodę.

Wielosekcyjność klubu dokłada dużo pracy w okienku zimowym? Rozmawialiśmy z przedstawicielem Superbetu i dla sponsorów jest to atrakcyjne. Jak to wygląda z perspektywy prezesa klubu?
Oj, tak (śmiech). Nie mam kompletnie czasu na urlop. W tej przerwie, gdy koledzy prezesi z jednosekcyjnych klubów odpoczywają i biorą urlopy, to u mnie się toczą rozgrywki w hokeju czy siatkówce i ta przerwa na obozy piłkarzy i piłkarek wcale nie oznaczała dla mnie tego, że odpocznę.

Jest pan zadowolony z lokalizacji nowego sklepu?
Jak to w handlu – zawsze jest jakieś ryzyko, i to ryzyko podjąłem. Mając doświadczenie z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, wiedziałem, że jeżeli nie podejmiemy ryzyka, to nigdy się nie dowiemy, czy się uda. Oczywiście wszystko zostało przemyślane – od metrażu po miejsce. Rozmawialiśmy z Galerią Katowicką na temat warunków, na jakich zostanie postawiony nasz sklep. Jak dotąd jestem zadowolony, ale to jest oczywiście dopiero początek i cały czas to analizujemy. Otwieraliśmy sklep na Mikołaja i grudzień był rewelacyjny. Teraz badamy okres przejściowy do czasu rozpoczęcia rundy, a potem zobaczymy jak wyjdzie pełna runda. Na pewno jest lepiej niż w dawnej lokalizacji, mimo większych kosztów.

Czy na starej Bukowej i Arenie Katowice będą stałe punkty sprzedażowe, czy będą otwierane tylko na okazje spotkań?
Jeśli będzie taka potrzeba, to na Nowej Bukowej jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Mamy dwa ładnie obrandowane kontenery, kto był na stadionie, ten widział. Są nowoczesne, z założonym ogrzewaniem, oświetleniem i internetem. Mogą one służyć jako sklep stacjonarny, jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie. Chcemy otwierać ten sklep nie tylko na mecze, ale także na wszystkie eventy. Jeśli uznamy, że jest sens otwierania tych sklepów na co dzień, to tak będzie. Natomiast na starej Bukowej na razie nie planujemy sklepu stacjonarnego.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga