Dołącz do nas

Siatkówka

[WIDEO] Zapowiedź meczu z Espadonem!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przed nami 18 kolejka 1 ligi siatkarzy i prawdziwy hit, mecz na szczycie tabeli, pomiędzy prowadzącym GKS-em Katowice a wiceliderem Espadonem Szczecin.

Spotkanie ma ogromny ciężar gatunkowy, ponieważ ewentualne zwycięstwo (innego wyniku nie dopuszczamy do siebie) naszej GieKSy pozwoli na odskoczenie punktowe od ekipy ze Szczecina, mając na uwadze jedno spotkanie mniej rozegrane od naszego przeciwnika oraz na utrzymanie pozycji lidera tabeli. Nasi siatkarze pałają również rządzą rewanżu za przegrane spotkanie z pierwszej rundy, gdzie w meczu wyjazdowym przegrali nie zdobywając nawet seta, co nie przytrafiło się naszej drużynie przeciwko żadnej innej ekipie pierwszoligowej. Po trudnym i nerwowym meczu w Ostrołęce, GKS jest wciąż na fali, odnosząc dziesiąte zwycięstwo z rzędu i wszyscy liczymy na podtrzymanie tej znakomitej passy. Jesteśmy beniaminkiem tej ligi, ale od dawna już nikt nas tak nie traktuje i każdy rywal mobilizuje się w dwójnasób, w myśl zasady bij lidera-kandydata do awansu i bij markę klubu GKS Katowice, która w światku siatkarskim jest coraz bardziej rozpoznawalna. Kluczem do wygranej jest, jak w prawie każdym spotkaniu, mocna ostra zagrywka, która utrudni przyjęcie gościom, co odrzuci ich od siatki i spowoduje, że rozgrywający ekipy ze Szczecina, będzie zmuszony do wystawiania wysokiej piłki na skrzydła, a nie rozgrywania przy siatce, tak aby nasz blok miał utrudnione zadanie. Oczywiście ważnym elementem jest również nasze dobre przyjęcie zagrywki gości, aby nasz rozgrywający i kapitan zespołu, Maciej Fijałek mógł swobodnie konstruować naszym atakiem, umiejętnie rozdzielać piłki nie tylko na skrzydła, ale również do środkowych bloku. Szczególnie, oczy naszych kibiców będą zwrócone, na naszego atakującego Janka Króla, który w dwóch ostatnich meczach zdobył aż 49 punktów i jest naszą największą siłą w ataku. Drugim naszym najlepiej punktującym jest przyjmujący Michał Błoński, który prócz podstawowego zadania dobrego przyjęcia piłki, jest równie skuteczny na skrzydle, zdobywając ostatnio 29 punktów. Liczymy również na dobrą dyspozycję środkowego bloku, Tomasza Kalembki, który również prezentuje dobrą skuteczność zdobywając dla GieKSy w dwóch ostatnich meczach 21 punktów. Oczywiście w spotkaniu z tak silnym przeciwnikiem, na wyżyny swoich umiejętności muszą wznieść się wszyscy siatkarze, od pierwszej szóstki począwszy, poprzez naszych libero, a na rezerwowych z kwadratu, kończywszy.
GKS dotychczas we własnej hali ma bilans 7 zwycięstw i tylko jednej porażki oraz stosunkiem setów 22:7, z czego 4 zwycięstwa w stosunku 3:0, dwa zwycięstwa z wynikiem 3:1 oraz jedno w stosunku 3:2. Natomiast Espadon w meczach wyjazdowych ma bilans 7 zwycięstw i tylko dwóch porażek oraz stosunek setów 24:14, z czego 2 zwycięstwa w stosunku 3:0, dwie wygrane z wynikiem 3:1 oraz trzy w stosunku 3:2. Jedyne dwie porażki ekipa ze Szczecina poniosła w 8 kolejce 2:3 ze Stalą Nysa i w 10 kolejce 1:3 z Camperem Wyszków. Biorąc pod uwagę wszystkie mecze Espadon jest niepokonany od 8 spotkań.

Tak długie passy zwycięstw obu zespołów, zwiastują ciekawy i zacięty pojedynek i to powinno wystarczyć do zarekomendowania obejrzenia tego spotkania. Mimo tego, dla mniej zdecydowanych, namawiamy do odwiedzenia hali Kolejarza i…

wspomożenia, głośnym i gorącym dopingiem naszej GieKSy,

pomóżmy naszym siatkarzom odnieść zwycięstwo,

pomóżmy siatkarskiej GieKSie w zrewanżowaniu się za spotkanie wyjazdowe,

stwórzmy niepowtarzalną atmosferę, jakiej nie można spotkać na innych arenach pierwszoligowych,

niech goście ze Szczecina zapamiętają ten wyjazd jako najtrudniejszy ze wszystkich, więc…

Naprzód GieKSiarze,
ambicja każe,
wygrać dziś ten mecz,
bo to święta rzecz.

Zapraszamy do hali Kolejarza na Wełnowcu w sobotę 30 stycznia, początek meczu o godz. 17.00.

 

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga